PMK
Korea Południowa odzyskała tytuł największego budowniczego statków, który należał wcześniej do Chin.
Tamtejsze stocznie w zeszłym roku pozyskały zamówienia na statki o łącznym tonażu 12,63 mln ton, co stanowi 44,2 proc. światowej zamówionego tonażu (28,6 mln ton). Drugie miejsce zajęły chińskie zakłady z wynikiem 9,15 mln ton, a trzecie japońskie z 3,6 mln tonażu.
Według VesselsValue, także portfel południowokoreańskich stoczni jest więcej warty od ich chińskich konkurentów. Ogólna wartość zamówień wyniosła 25,38 mld dolarów, w porównaniu do 11,58 mln dolarów w Chinach i 8,37 mld dolarów w Japonii. Czwarte i piąte miejsce zajęły Filipiny i Tajwan.
Chińskie stocznie za to zdobyły kontrakt na większą liczbę jednostek (406) w porównaniu do drugiej Japonii (253) i trzeciej Korei Południowej (252). Najwięcej pieniędzy na nowe jednostki wydali greccy armatorzy, z wynikiem 9,4 mld dolarów przeznaczonych na 95 jednostek. Następni na liście są japońscy (5,1 mld dolarów) i południowokoreańscy armatorzy (2,9 mld dolarów).
Łącznie w 2018 roku złożono 1 124 zamówienia na budowę nowych statków, włączając w to jachty. Suma ta wzrasta do 1 187 statków, gdy uwzględnimy wszystkie opcje i listy intencyjne.
Masowce okazały się najpopularniejszymi statkami (351 zamówień). Za nimi znalazły się tankowce (224 zamówień) i kontenerowce (195 zamówień). Na czwartym miejscu ze 111 zamówieniami znajdują się małe drobnicowce, a gazowce na piątym miejscu z 75 zamówieniami na LNG i 33 zamówieniami na LPG.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Prom Varsovia w barwach POLSCA Baltic Ferries wrócił już na swoją linię
Światowy Dzień Oceanów – IMO wzmacnia ochronę środowiska morskiego
Centrum Techniki Okrętowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśniają współpracę
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”