Dowódcy Eagle S, podczas procesu w Helsinkach odrzucają zarzut, że celowo uszkodzili podmorski kabel.
To nie sabotaż, lecz połączenie usterek mechanicznych, złej konserwacji i złej pogody spowodowało, że tankowiec Eagle S w okresie Bożego Narodzenia ubiegłego roku przeciągnął kotwicę po dnie morskim, uszkadzając kilka podmorskich kabli łączących Finlandię i Estonię. Twierdzą tak kapitan tankowca i dwaj oficerowie, którzy siedzą na ławie oskarżonych podczas procesu, który właśnie się rozpoczął w Helsinkach.
Fińska prokuratura ma zupełnie inne zdanie – uważa, że tankowiec celowo ciągnął za sobą kotwicę na odległość 50 mil morskich, uszkadzając pięć podmorskich kabli. Prokuratura domaga się skazania trzech funkcjonariuszy na dwa i pół roku więzienia za poważne przestępstwo i zaniedbanie, które mogło spowodować znacznie większe szkody.
Oskarżeni mają obywatelstwo gruzińskie i indyjskie. Statek jest zarejestrowany na Wyspach Cooka.
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło