Niemiecka firma żeglugowa Hapag-Lloyd podsumowała wyniki za pierwsze dziewięć miesięcy 2025 roku, wskazując na wzrost aktywności operacyjnej przy jednoczesnym spadku rentowności.
Wolumen przewozów wzrósł o 9% rok do roku, do 10,2 mln TEU, co przełożyło się na wyższe przychody w segmencie żeglugi liniowej, które osiągnęły 15,7 mld USD. Jednocześnie średnia stawka frachtowa spadła o 4,8% do 1397 USD za TEU, co w połączeniu z rosnącymi kosztami operacyjnymi i logistycznymi wpłynęło negatywnie na wyniki finansowe.
EBITDA Grupy wyniosła 2,8 mld USD (2,5 mld EUR), a EBIT 0,9 mld USD (0,8 mld EUR), co oznacza znaczący spadek w stosunku do roku poprzedniego. Zysk netto obniżył się o około 50% do 846 mln EUR. Firma wskazała, że kluczowe wyzwania to zmienność rynku, niestabilność popytu oraz rosnące koszty wynikające m.in. z zaburzeń na Morzu Czerwonym, presji kosztowej i konieczności reorganizacji sieci w związku z projektem Gemini realizowanym wspólnie z Maerskiem.
Segment Terminali i Infrastruktury również odnotował wzrost przychodów – do 375 mln USD – głównie dzięki przejęciom, choć jego wynik operacyjny (EBIT) nieznacznie spadł rok do roku.
Zarząd Hapag-Lloyd zawęził prognozę rocznych zysków. Oczekiwany EBIT został określony na poziomie 0,5–1,0 mld EUR, czyli poniżej wcześniejszego przedziału. Spółka podkreśliła konieczność utrzymania dyscypliny kosztowej i elastycznego reagowania na zmiany w globalnym handlu, jednocześnie kontynuując inwestycje w modernizację i dekarbonizację floty, obejmujące plan zakupu lub czarteru do 22 nowych statków o pojemności poniżej 5000 TEU.
Fot. Depositphotos
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło