• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Babcock i Saab oferują Szwecji fregaty. Szansa także dla polskich stoczni?

09.02.2026 14:21 Źródło: Babcock, z mediów
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Babcock i Saab oferują Szwecji fregaty. Szansa także dla polskich stoczni?
Fot. Babcock

W ramach brytyjsko-szwedzkiego partnerstwa Babcock i Saab zaoferowały szwedzkiemu rządowi fregaty, w związku z planowanym przez Sztokholm pozyskaniem czterech jednostek określanych jako typ Luleå. Co istotne, proponowany projekt, nazwany Arrowhead 120/typ 31e, mający cechy podobne do platformy oznaczonej jako 140. Biorąc pod uwagę, że stanowiła podstawę dla brytyjskich i polskich okrętów, oferta ta mogłaby zapewnić także zlecenia dla polskiej branży stoczniowej, zapewniając doświadczenie i moce przerobowe dla tego przedsięwzięcia.

Pozyskanie intratnego kontraktu w Szwecji jest przedmiotem rywalizacji kilku podmiotów. Swoje oferty przedstawiły też francuski Naval Group (fregaty serii FDI) i hiszpańska Navantia (platforma Alga 4000). Teraz do wyścigu dołączyło partnerstwo brytyjsko-szwedzkie z Arrowhead 120. Projekt tego okrętu nie jest nowy, pierwotnie został zaprezentowany podczas targów DSEI w 2017 roku. Mowa tu o platformie będącej pokrewną dla Arrowhead 140, na podstawie której z kolei są obecnie budowane brytyjskie fregaty typu 31, polskie programu „Miecznik” oraz indonezyjskie typu Balaputradewa, znane też jako „Czerwono-Białe Fregaty” (Fregat Merah Putih).

Po tym jak szwedzkie władze zdecydowały, że pierwotny koncept zakupu korwet przeklasyfikują na fregaty, pojawiają się pytania, kiedy może dojść do wyboru jednej z ofert. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji oraz potrzebę zwiększenia zdolności operacyjnych sił morskich kraju (Svenska Marinen) tego rodzaju jednostki powinny być do przekazania w okresie kilku lat od podpisania umowy wykonawczej.

Koncepcja okretów typu Luleå, fot. Saab


Każda z ofert wiąże się nie tylko z dostarczeniem czterech okrętów, ale też współpracy na niwie przemysłowej i technologicznej, szczególnie z myślą transferu wiedzy. Celem jest przyszłe serwisowanie okrętów w Szwecji, a także rozwijanie kompetencji krajowej branży stoczniowej, która ma zajmować się większymi okrętami bojowymi. Dotychczas była znana z zamówień choćby na mniejsze korwety typu Visby. Należy tu jednak zauważyć, że z polskiego punktu widzenia akurat oferta Babcock i Saab, w razie jej wyboru przez Szwecję, mogłaby okazać się korzystna dla branży stoczniowej w naszym kraju. Choć pewnie część prac byłaby realizowana w Wielkiej Brytanii i Szwecji, nie można zapominać, że w tym przypadku atutem jest bliskość Polski oraz już pozyskane kompetencje i zdolności przy okazji budowy fregat programu „Miecznik”. Pierwsza z nich, która otrzyma nazwę Wicher, w tym roku ma zostać zwodowana. Obok PGZ Stoczni Wojennej znaczną część prac przy kadłubie realizuje stocznia CRIST S.A. W grudniu ub.r. miał miejsce transport przez akwen dziobu kadłuba, który trafił następnie do hali kadłubowej. Więcej o tym pisaliśmy w tekście pt. "Miecznik"coraz większy. Z CRIST do PGZ Stoczni Wojennej wyruszył kadłub budowanej fregaty.

Transport kadłuba przyszłego ORP Wicher, fot. GospodarkaMorska.pl
Przyszły ORP Wichet w hali kadłubowej w PGZ Stocznia Wojenna, fot. GospodarkaMorska.pl


Zarówno Babcock jak i Saab wskazują, że oferowana fregata, określana jako wielozadaniowa, byłaby zdolna do działania na Morzu Bałtyckim, Morzu Północnym i Arktyce. Ma to być optymalna konstrukcja dla szwedzkich potrzeb, o długości 120 metrów. Ma posiadać uzbrojenie przeznaczone do zwalczania zagrożeń powietrznych oraz podwodnych, co oznacza że wyporność będzie wynosić ponad 5500-6000 ton. W skład wyposażenia wejdą też lądowisko i hangar do obsługi śmigłowca, a wizualizacje wskazują też na kilka szybkich łodzi RHIB opuszczanych na wodę. Jednocześnie wiele założeń projektowych nie jest pewnych, biorąc pod uwagę oczekiwania strony szwedzkiej i ofertę względem stworzenia na pokładzie przestrzeni pod wymienne pakiety misyjne, aby dostosować okręt do określonych zadań, w trakcie jego eksploatacji.

Wybór platformy okrętowej zależy od tego, czego będzie oczekiwać Szwecja i co ostatecznie zaoferuje każdy z oferentów, tak w ramach propozycji ze strony stoczni jak i potencjalnie też w ramach współpracy międzyrządowej (G2G). Mimo że każda oferta może posiadać swoje mocne strony, tak z perspektywy polskiej branży stoczniowej wybór Arrowhead 120 mógłby się okazać bardzo korzystny, jeśli zostanie wciągnięta w łańcuch dostaw. Pytanie tylko, jak realna jest to szansa i czy zostanie ona wykorzystana, jeśli się pojawi.


VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.