Stocznia Ferrol w Hiszpanii była miejscem wyjątkowego wydarzenia dla krajowej branży okrętowej oraz marynarki wojennej. Z pochylni na wodę spuszczoną pierwszą fregatę serii F-110, powstającej dla morskiego rodzaju sił zbrojnych. Ma ona stanowić krok w rozwoju potencjału hiszpańskiej floty i wzrostu bezpieczeństwa, a także dowód na możliwości krajowych zakładów stoczniowych.
Uroczystość, która miała miejsce 11 września, zgromadziła wielu gości, w tym przedstawicieli władz państwowych z premierem Pedro Sánchezem na czele, prezesem Navantii Ricardo Domínguezem i innych reprezentantów stoczni oraz podmiotów zaangażowanych w budowę okrętów, a także wyższej kadry dowódczej Królewskiej Marynarki Wojennej Hiszpanii, w tym szef sztabu obrony adm. Teodoro López Calderón i szef sztabu Marynarki Wojennej adm. Antonio Piñeiro. Rangę wydarzenia oraz znaczenie podkreśla fakt, że matką chrzestną została Zofia, członkini rodziny królewskiej.
Fregata została zwodowana po przekazaniu błogosławieństwa i poświęcenia przez kapelana Vicente Hernándeza Chumillasa, dyrektora ds. spraw religijnych Marynarki Wojennej i uroczystym chrzcie poprzez rozbicie butelki wina Albariño o kadłub. Odegrano też hymn narodowy Hiszpanii w wykonaniu Zespołu Muzyki Tercio Północnego. Co wyjątkowe na tle podobnych uroczystości, okręt zwodowano poprzez spuszczenie go z pochylni na wodę, co stanowiło szybszą i bardziej efektowną metodę niźli częściej stosowane wodowanie z doku pływającego. Użycie innej metody przez hiszpańskich stoczniowców ma dowodzić efektu ich prac, szczególnie biorąc pod uwagę, że wybrana metoda choć jest szybka, to zwyczajnie mniej pewna i wymagająca dużo więcej ostrożności.
– To wydarzenie nie tylko otwiera nowy rozdział w historii
naszej Marynarki Wojennej, ale jest również niezwykle ważnym dniem dla Navantii
i hiszpańskiego przemysłu okrętowego. Przede wszystkim jest to historyczny
dzień dla Ferrol i dla całej Galicji. 11 września otwiera nową erę nadziei dla z
reindustrializacją na czele – przekazał Pedro Sánchez.
– Fregata Bonifaz to nie tylko nowy okręt; ucieleśnia ona zaangażowanie Hiszpanii w innowacje i suwerenność technologiczną. Okręt ten zapewni decydującą przewagę strategiczną i odstraszającą, a zgodnie z naszą wizją Armada 2050, odzwierciedla nasze zdecydowane dążenie do przewidywania przyszłych wyzwań – podkreślił adm. Antonio Piñeiro.
Nazwany na cześć Ramóna Bonifaza pierwszy okręt w swojej serii miał zostać zwodowany miesiąc przed planowanym wcześniej terminem, z postępem prac wynoszącym ponad 70%. Co jednak trzeba zauważyć, budowa zaliczyła i tak nawet kilkuletnie opóźnienie, wynikające z trudności konstrukcyjnych i realizacji zamówień na sprzęt w ramach łańcucha dostaw. Bonifaz w służbie miał znaleźć się pierwotnie jeszcze w tym roku, obecnie najszybciej może być to w 2026 lub nawet 2027 roku, w zależności od przebiegu prób morskich i procesu przekazania zamawiającemu. Nowe fregaty mają zostać następcami starszych, mocno eksploatowanych jednostek typu Álvaro de Bazán. Umowa na pięć jednostek została podpisana w 2019 roku, a start budowy pierwszej z nich miał miejsce trzy lata później. Koszt programu wynosi 4,3 mld euro. Ponadto koncern Navantia widzi w samej platformie swój „towar eksportowy”. Przypomnijmy, że podobne jednostki, oparte na platformie F-100, w przeszłości były oferowane Polsce w ramach programu „Miecznik”.
Do 2030 roku w służbie miały znaleźć się wszystkie pięć okrętów, acz przy obecnym tempie prac pojawia się pytanie, czy to wykonalne, choć pokonanie wyzwań projektowych i konstrukcyjnych prototypowej jednostki ma dawać gwarancję na przyspieszenie przedsięwzięcia. Wszystkie fregaty powstają w stoczni Navantia w hiszpańskim Ferrol. Koncern podkreśla, że program F=110 pozwala na utrzymanie 9 000 miejsc pracy w branży stoczniowej i w ramach łańcucha dostaw w okresie 10 lat. W przedsięwzięcie zaangażowano łącznie 500 firm z całej Hiszpanii, a także wiele podmiotów zza granicy. Przykładowo Saab dostarcza systemy ostrzegania laserowego, natomiast Lockheed Martin odpowiada za radary SPY-7 i budzący szczególne zainteresowanie komentatorów i specjalistów zintegrowany system dowodzenia i zarządzania walką Aegis.
Fregaty typu Bonifaz mają 145 metrów długości, 18 metrów
szerokości i 6 100 ton wyporności. Załoga liczy 150 osób. Prędkość okrętów ma
wynosić do 25 węzłów, a napęd tworzą turbina GE LM2500, cztery silniki
wysokoprężne MTU 4000 i śruba Kongsberg Maritime o sterowanym skoku. W skład
wyposażenia wchodzą system zarządzania walką SCOMBA oraz wspomniany system prowadzenia
walki Aegis. Do tego dochodzą sonar donar holowany Thales CAPTAS-4, sonar
montowany na kadłubie Thales BlueMaster UMS 4110, cyfrowy system akustyczny
BlueScan, system komunikacji podwodnej TUUM-6, radary AN/SPY-7(V)2, systemy
łączności zewnętrznej Rohde & Schwarz i system nawigacyjny GMV' SENDA.
Uzbrojenie tworzą armata morska 127 mm OTO 127/64 LW Vulcano z amunicją
kierowaną Vulcano, dwa karabiny maszynowe 30 mm i 12,7 mm, wyrzutnie torped
Mark 32 Mod 9, 16-komorowe wyrzutnie Mk 41 VLS z pociskami RIM-162 ESSM Block
2. Oprócz tego każda z fregat ma posiadać lądowisko i hangar do obsługi
śmigłowca SH-60 Seahawk lub NH-90.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River