• <
kongsberg_mega_2020

Polska jakość ceniona na całym świecie - poznajcie MEWO. S.A. (wywiad)

Strona główna Stocznie, offshore Polska jakość ceniona na całym świecie - poznajcie MEWO. S.A. (wywiad)
Polska jakość ceniona na całym świecie - poznajcie MEWO. S.A. (wywiad) - GospodarkaMorska.pl

ew

26.11.2019 Źródło: własne

Zaczynali w czasie, kiedy morskie farmy wiatrowe były w Polsce tematem nieznanym. Z pokorą uczyli się od doświadczonych graczy na światowym rynku, co doprowadziło ich do pozycji lidera w polskiej części Morza Bałtyckiego. Kim są ludzie biorący udział we wszystkich najważniejszych projektach energetycznych w Polsce, dlaczego warto inwestować w pracowników i dlaczego zna ich cała światowa branża offshore opowiedział nam Paweł Weiner, prezes zarządu MEWO. S.A.

Proszę zdradzić kulisy powstania największej prywatnej firmy offshorowej w Polsce.


Muszę przyznać, że początkowo nie mieliśmy założenia, żeby stworzyć największą prywatną firmę offshorową w Polsce. Rzeczywiście tak się stało, głównie ze względu na naszą ciężką pracę i doświadczenie zdobyte przez lata, ale idea, która przyświecała nam na starcie to wypełnienie miejsca, które było wtedy w naszym kraju zupełnie niezagospodarowane. Offshorem zajmowały się wówczas wyłącznie firmy państwowe takie jak Instytut Morski w Gdańsku, LOTOS Petrobaltic, Morski Instytut Rybacki

Początki były skromne. W 2012 roku tanio kupiliśmy urządzenia pomiarowe z upadającej angielskiej spółki. Zaczęliśmy nawet handlować używanym sprzętem. Jednym z naszych klientów został wtedy wspomniany już Instytut Morski w Gdańsku. Dzięki temu, dobrze poznaliśmy pracowników tej placówki, co bardzo szybko przyniosło pozytywne efekty. Zgłosiła się do nas spółka Alcatel-Lucent w sprawie wykonania światłowodowego kabla podmorskiego w ramach programu  Bezpieczny Bałtyk dla Urzędu Morskiego w Gdyni. Był to nasz pierwszy duży kontrakt i wykonaliśmy go wspólnie z gdańskim Instytutem Morskim.  MEWO miało potencjał sprzętowy, organizacyjny i logistyczny, Instytut z kolei był skarbnicą wiedzy i doświadczenia, z których mogliśmy korzystać chociażby przy sporządzaniu raportów czy wynajmowaniu specjalistów.

Pierwszy projekt był bardzo znaczący pod kątem wejścia w poważny rynek offshore. Byliśmy zaangażowani zarówno w etap badań przed położeniem kabla między Gdynią i Helem, jak i nadzór nad firmą, która ten kabel kładła oraz wszelkie badania powykonawcze. Ten kontrakt rozpędził nas na polskim rynku i był dobrym punktem wyjścia do dalszych wyzwań. Dziś, z dumą mogę powiedzieć, że przez 7 lat funkcjonowania firmy, udało nam się wziąć udział we wszystkich najważniejszych projektach energetycznych w Polsce.

Co więcej, MEWO jest firmą ze stuprocentowym polskim kapitałem, za którą stoją doświadczone w branży osoby fizyczne.

Podkreśla Pan rolę doświadczenia a o takie niełatwo, szczególnie w branży, która dopiero zyskuje popularność w danym kraju. Kim są w takim razie pracownicy MEWO i jak udało Wam się zebrać taką grupę?


Zaczęliśmy kształcić młode osoby zaraz po studiach. Mamy wielu studentów po takich uczelniach jak AGH w Krakowie, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Morski w Gdyni, Politechnika Gdańska czy Akademia Morska w Szczecinie. W firmie pracuje zespół doświadczonych osób, które pracowały przez wiele lat w światowym offshorze. Pozwala nam to na kształcenie wewnątrz firmy własnych kadr. Obecnie mamy największy zespół surveyorów w Polsce. Tworzy go ponad 40 osób, ale mamy ambicje, żeby w kolejnych latach go powiększyć, bo potrzeby nasze i klientów cały czas rosną.

Przekonanie absolwenta krakowskiej czy szczecińskiej uczelni do przeprowadzki nie jest chyba łatwym zadaniem.

Rzeczywiście, osoby studiujące na AGH mentalnie nastawiają się zazwyczaj na pracę w kopalniach czy na Śląsku. Kiedy przychodzi możliwość pracy na polskim Bałtyku, równie atrakcyjny może okazać się wyjazd za granicę, bo jedno i drugie wiąże się z systemem zmianowym i wyjazdami.

Część takich osób udało nam się jednak zachęcić do budowania polskiego offshore. Ci, którzy spróbowali – zostają z nami do dzisiaj. Jak już wspominaliśmy, MEWO jest największą prywatną firmą typu offshore w Polsce. Dajemy możliwość pracy na sprzęcie, którego używają najlepsze firmy na świecie. Nasi pracownicy dokonują pomiarów morskich na najbardziej prestiżowych inwestycjach. Oprócz tego, angażujemy się w projekty związane z oil&gas, czy z kablami podmorskimi. Jesteśmy więc firmą wszechstronną, dającą olbrzymie możliwości rozwoju.

Warto tu przypomnieć, że jesteście jedyną firmą na świecie, która podjęła się prac na wyspie Wolin.

Zgadza się, tylko my zgłosiliśmy gotowość do wykonania badań sejsmicznych do głębokości 3500 m pod dnem morza. Prace wykonaliśmy na zlecenie kanadyjskiego klienta. 50 osób i 6 statków przez dwa miesiące realizowało działania związane z rozstawieniem urządzeń na dnie, dokładnym pozycjonowaniem, badaniami sejsmicznymi, akwizycją danych oraz wydobywaniem urządzeń za pomocą dwóch pojazdów podwodnych w jednym czasie. Był to bardzo wymagający projekt i nasz sukces zdobył rozgłos na całym świecie.

Nad czym pracujecie teraz?


Jesteśmy zaangażowani we wszystkie projekty morskich farm wiatrowych, które są planowane w południowej części Morza Bałtyckiego. Dodatkowo, bierzemy udział w pracach związanych z Baltic Pipe oraz pozostałymi największymi inwestycjami energetycznymi w Polsce. Ze względu na coraz większą rozpoznawalność MEWO na świecie, przygotowujemy się do wykonania projektów głębokiej sejsmiki dla klientów w Egipcie, kilku małych projektów na Morzu Śródziemnym, głównie związanych z pracami geotechnicznymi oraz w styczniu 2020 roku otworzymy biuro w Den Helder, w Holandii. Na Morzu Północnym gościmy już niemalże w każdym miesiącu, chcemy więc mieć własne okno na świat w tamtym miejscu.

Tak jak wspomniałem, staramy się też niezmiennie edukować młode osoby, które będą miały szansę na pracę w branży w najbliższych latach. Wszyscy musimy pamiętać, że pierwsze farmy wiatrowe zaczną powstawać najszybciej za 5-6 lat, ale już teraz, rynek Morza Bałtyckiego staje się najbardziej perspektywicznym rynkiem morskich farm wiatrowych w Europie.

Musimy więc postawić na kształcenie ludzi, których nam w tej chwili brakuje a także znaleźć sposób na zachęcenie do powrotu Polaków pracujących za granicą w tej branży,

Mamy kontakt z UM w Gdyni i AM w Szczecinie, prowadzimy z nimi rozmowy na temat kształcenia surveyorów. Te uczelnie kształcą hydrografów, natomiast surveyor w offshorze to coś więcej. To osoba, która musi znać specyfikę pracy na offshorze zarówno pod kątem bezpieczeństwa jak i używania różnych urządzeń pomiarowych.

Oprócz tego, aktywie uczestniczymy w różnych wydarzeniach powiązanych z morską energetyką wiatrową. Są one dobrym polem do nawiązywania kontaktów i wymiany doświadczeń. Staramy się uświadamiać inwestorów, że światowe, wielkie firmy nie są jedyną alternatywą. W Polsce wykonamy większość prac równie dobrze, możemy też pochwalić się bogatym doświadczeniem.

Staramy się też umacniać pozycję lidera w polskiej części Morza Bałtyckiego, a ponadto chcemy być pierwszą firmą w Polsce, która będzie wykorzystywała najnowocześniejszy sprzęt do wierceń głębokich.  

Źródło:
własne
wartsila_390x100_2020
 Ropa brent 42,09 $ baryłka  0,62% 07:57
 Cyna 17080,00 $ tona -1,70% 25 wrz
 Cynk 2365,00 $ tona -0,59% 25 wrz
 Aluminium 1708,00 $ tona 0,65% 25 wrz
 Pallad 2221,90 $ uncja  -0,37% 07:49
 Platyna 851,80 $ uncja  1,21% 07:57
 Srebro 22,81 $ uncja  -0,74% 07:58
 Złoto 1860,25 $ uncja  -0,21% 07:58

Dziękujemy za wysłane grafiki.