Przedstawiciele władz, branży okrętowej kadry dowódczej sił zbrojnych oraz inni zaproszeni goście zebrali się w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni, aby być świadkami ceremonii położenia stępki pod okręt ratowniczy dla polskiej Marynarki Wojennej. Budowany od listopada ub.r. „Ratownik” osiągnął kolejny etap prac.
Nowy okręt wejdzie w skład Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3. Flotylli Okrętów i będzie stacjonować w Porcie Wojennym Gdynia. Zastąpi dwa starsze okręty ratownicze typu Piast, wprowadzone do służby w latach 1973-1974. Umowa wykonawcza na dostawę okrętu została podpisana w grudniu 2024 roku. Plan zakłada, że „Ratownik” zostanie przekazany w IV kwartale 2029 roku. Wodowanie ma się odbyć w 2027 roku.
W dzisiejszej uroczystości położenia stępki wzięli udział przedstawiciele władz, w tym resortu obrony oraz samorządowych, członkowie kadry dowódczej Wojska Polskiego i reprezentanci branży morskiej i technologicznej. Nie zabrakło też samych stoczniowców zaangażowanych w to przedsięwzięcie oraz gości z zagranicy, w tym partnerów budowy okrętów dla polskiej Marynarki Wojennej. Podczas wydarzenia byli obecni m.in. wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Konrad Gołota, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Jan Grabowski, inspektor Marynarki Wojennej wiceadm. Jarosław Ziemiański, dowódca 3. Flotylli Okrętów kadm. Andrzej Ogrodnik, szef Szefostwa Techniki Morskiej w Agencji Uzbrojenia kmdr Piotr Skóra i prezes zarządu PGZ Stoczni Wojennej Marcin Ryngwelski.
- Okręt powstaje w polskiej stoczni i jest owocem polskiej myśli technicznej.Dowodem, że Krajowy Przemysł Ochronny posiada zdolności do produkcji na rzecz marynarki wojennych. "Ratownik" to wyspecjalizowana jednostka wsparcia, kluczowa dla zabezpieczenia działania operacyjnych polskich okrętów. Jej nowoczesne wyposażenie ratownicze oraz możliwości staną się się jednym z ważniejszych elementów systemu zapewnienia bezpieczeństwa naszym narzędziom i realnym zwiększeniem zdolności operacyjnych floty. Bałtyk staje się takim morzem, które obserwuje wiele incydentów i tych zagrożeń związanych z infrastrukturą morską. Nowe inwestycje w energetykę, jak rurociągi i morskie farmy wiatrowe, wymagają zabezpieczenia i reagowania na wyzwania - przekazał Stanisław Wziątek.
- Nie ma silnej marynarki wojennej bez prężnego, nowoczesnego, suwerennego przemysłu stoczniowego. I w to będziemy inwestować, to będziemy rozwijać, dlatego że oprócz budowy bezpieczeństwa militarnego, należy rozwijać przemysł obronny, a stocznie to element rozwoju naszej jedności przemysłowej i technologicznej.Chcemy być liderem, tym, który jest wzorem do naśladowania dla innych. Już raz mówiliśmy o tym, że to jest okres, okres ratownika,będzie okres, którego będzie nam zazdrościć niejedna marynarka wojenna szerzej na całym świecie. Takie chwile jak ta obecna pokazują, że dzieją się rzeczy przełomowe, na które marynarka wojenna czekała wiele lat - zaznaczył Konrad Gołota.
- Ten okręt to w 100% polska myśl techniczna, powstaje przy udziale polskiego towarzystwa klasyfikacyjnego, czyli Polskiego Rejestru Statku. Jako stocznia mamy bardzo mało czasu na budowę. W przyszłym roku musimy zwodować ten okręt, a musi zostać dostarczony nim do Polski trafi pierwsza jednostka podwodna w ramach programu "Orka". Nasza stocznia wpisuje się w obchodzone w tym roku 100-lecie Gdyni, miasta nierozerwalnie związanego z przemysłem stoczniowym i marynarką wojenną - powiedział Marcin Ryngwelski.
Zgodnie z założeniami projektowymi długość przyszłej jednostki ma wynosić 95 metrów, szerokość 18,8 metra, natomiast zanurzenie sięgać 5 metrów. Maksymalna wyporność to 6000 ton. Załoga ma liczyć ok. 110 oficerów i marynarzy. W wyposażeniu jednostki znajdą się bezzałogowe pojazdy nawodne i podwodne, a także lądowisko do obsługi śmigłowców i dronów. W skład wyposażenia okrętu wejdą m.in. kompleks hiperbaryczny z komorami dekompresyjnymi, dzwon nurkowy oraz systemy umożliwiające współpracę z NATO Submarine Rescue System (NSRS). Dzięki temu sprzętowi okręt będzie mógł prowadzić operacje ratownicze na głębokościach do 300 metrów oraz działać przez kilkadziesiąt dni bez konieczności uzupełniania zapasów. Na pokładzie znajdą się też systemy nawigacyjne i podwodne, a także spuszczane na wodę szybkie łodzie płaskodenne oraz bezzałogowe pojazdy podwodne, tak zdalne jak i autonomiczne, przeznaczone do monitorowania i inspekcji dna morskiego.
Oprócz wspierania załóg okrętów podwodnych, w tym gotowości do ich ratowania, ”Ratownik” ma być zdolny m.in. do prowadzenia działań ratowniczych w ramach SAR, zwalczania pożarów na wodzie (tak wycieków jak i na pokładach jednostek nawodnych), a także wspierania prowadzenia prac podwodnych i monitorowania infrastruktury krytycznej (np. gazociągów oraz kabli przesyłowych) znajdującej się pod wodą.
Nowy okręt ma stać się też ważnym wkładem Polski w działalność sojuszu, uczestnicząc w międzynarodowych operacjach i ćwiczeniach, zapewniając zabezpieczenie podczas wspólnych manewrów na Bałtyku i nie tylko. To szczególnie istotne w kontekście rosnącej aktywności NATO w regionie i konieczności dysponowania odpowiednimi zdolnościami ratowniczymi na wypadek incydentów z udziałem jednostek podwodnych państw sojuszniczych. Należy też brać pod uwagę rosnącą aktywność statków docierających do polskich portów, wpływając tym samym na wzrost przeładunków, jak i powstające morskie farmy wiatrowe.
"Ratownik" jest obecnie trzecim okrętem, jaki powstaje na terenie PGZ Stoczni Wojennej. Aktualnie trwa budowa dwóch wielozadaniowych fregat programu "Miecznik", przyszłych ORP Wicher i ORP Burza. Pierwszy z nich ma zostać zwodowany w sierpniu. Biorąc pod uwagę rozmiary i wyporność (odpowiednio 138 metrów i 7000 ton) to największe tego rodzaju przedsięwzięcie polskiego przemysłu okrętowego. W tym roku ruszy też budowa trzeciej jednostki o nazwie Huragan. Wszystkie fregaty wejdą w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów, będą przekazywane w latach 2029-2031. Na tym gdyńska stocznia nie zamierza kończyć swoich przedsięwzięć dla morskiego rodzaju sił zbrojnych, jako że liczy na kolejne zamówienia, tak krajowe, jak i zagraniczne. Oprócz tego stale realizuje zlecenia związane z serwisowaniem i modernizowaniem okrętów, a przy tym ma być gotowa na podobną działalność dla jednostek morskich państw partnerskich w ramach NATO.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Światowy Dzień Oceanów – IMO wzmacnia ochronę środowiska morskiego
Centrum Techniki Okrętowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśniają współpracę
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych