W Rzymie spotkały się delegacje władz Portugalii i Włoch. Celem było podpisanie umowy międzyrządowej, która dotyczy dostawy dla portugalskiej floty wojennej (Marinha Portugesa) trzech fregat rakietowych serii FREMM EVO. Zostaną one zbudowane w stoczni należącej do Fincantieri.
Podpisany 20 lipca dokument jest preludium do umowy wykonawczej, która ma zostać zawarta między OCCAR (Organisation conjointe de coopération en matière d'armement), instytucji zajmującej się zarządzaniem przedsięwzięciem, a wykonawcami, włoskimi koncernami Fincantieri i Leonardo. W wydarzeniu brali udział przedstawiciele władz Portugalii i Włoch, a także reprezentanci kadry dowódczej sił zbrojnych obu tych państw.
- W dniu, w którym sformalizowano porozumienie dotyczące zakupu trzech fregat, jakie wyposażą portugalską marynarkę wojenną, wzmocnią kluczowe aspekty naszej bazy przemysłowej i technologicznej oraz zapewnienia środków do obrony naszej suwerenności, zbiegliśmy się również w przekonaniu o potrzebie wzmocnienia naszego dialogu i współpracy. Stosunki portugalsko-włoskie, w tym na poziomie gospodarczym, są już bardzo silne i zróżnicowane, ale istnieje przestrzeń, byśmy robili więcej razem. Od nauczania języka po naukę, innowacje i technologię, nie zapominając o gospodarce morskiej, istnieje wiele możliwości. Również na poziomie europejskim mamy te same cele, większą konkurencyjność i większy wzrost dla silniejszej i bardziej spójnej Unii. Na poziomie międzynarodowym dzielimy tę samą wizję i ten sam cel: więcej dialogu, więcej współpracy i więcej multilateralizmu. Jesteśmy krajami przyjaznymi i sojusznikami i będziemy kontynuować zbliżanie się coraz bardziej – przekazał w social mediach Louis Montenegro, premier Portugalii.
Decyzja o wyborze fregat była poprzedzona rozmowami z reprezentantami firm i władzami państw, z których pochodzą. Rozważane oferty miały pochodzić z Francji, Niemiec czy też Korei Południowej. Umowa na trzy okręty dla Marynarki Wojennej Portugalii ma oscylować na ok. 3,9 mld euro, przy czym fundusze mają pochodzić z programu SAFE. Stąd, ze względu na przepisy związane z tym źródeł finansowania, należy spodziewać się nawet przyspieszenia dostaw, jako że w tej sytuacji muszą być one zrealizowane do końca 2030 roku.
Fregaty serii FREMM EVO znane są jako typ Carlo Bergamini. Skrót oznacza „Europejska Fregata Wielozadaniowa” (fr. Frégate Européenne Multi-Mission, wł. Fregata Europea Multi-Missione). Pierwotnie powstawały one w ramach kooperacji francusko-włoskiej, czego dowodem są jednostki typu Aquitaine, których osiem służy w siłach morskich Francji i po jednej Egiptu i Maroka, a także wspomniane typu Carlo Bergamini. W przypadku tych ostatnich aktualnie 10 posiadają Włochy i dwie Egipt. Należy tu przypomnieć, że dwie najstarsze, włoskie fregaty, zostaną do 2029 roku przetransferowane do Grecji, która ma pozyskać w przyszłości także nowe jednostki. W budowie są także dwie fregaty dla Włoch, zamówione w 2024 roku, acz pojawia się tu pytanie, czy to one zostaną sprzedane Portugalii, w ramach przyspieszenia realizacji zamówienia, jako że w planach było ich przekazanie w latach 2029-2030.
Fincantieri wskazuje, że główne modernizacje i unowocześnienia technologiczne będą dotyczyć rozwoju zdalnego systemu dowodzenia, a także zarządzania klimatyzacją, dystrybucją energii elektrycznej oraz wdrożeniem konkretnych rozwiązań mających na celu poprawę ekologicznego śladu poruszania się dla systemu platformy.
Wspomniane okręty mają 144,6 metra długości, 19,7 metra szerokości, 8,7 metra w zanurzeniu i ok. 6 700 ton wyporności. Prędkość wynosi 27 węzłów, a przy zachowaniu wynoszącej 15 okręt tej serii osiąga zasięg działania wynoszący 6 800 mil morskich. Załoga liczy ok. 199 osób. Kombinowany napęd dieslowo-gazowy (CODLAG) stanowią turbina gazowa 32 MW General Electric/Avio LM2500+G4, dwa silniki elektryczne 2,5 MW Jeumont Electric, cztery generatory wysokoprężne, dwa wały napędzające śruby napędowe o regulowanym skoku oraz pędnik dziobowy o mocy 1 MW. W swoim wyposażeniu może posiadać także aktywny układ skanowania elektronicznego Leonardo Kronos Grand Naval (MFRA), sonar holowany CAPTAS-4 i sonar kadłubowy UMS 4110 CL.
Uzbrojenie jednostki tej serii w wersji włoskiej stanowią system wyrzutni MBDA SYLVER A50 VLS dla 16 pocisków MBDA Aster 15 i 30, działo morskie Leonardo Otobreda 127/64 Vulcano, system artyleryjski obrony bezpośredniej Leonardo Oto Melara 76/62 mm Davide/Strales, dwa zdalne systemy uzbrojenia Leonardo Oto Melara/Oerlikon KBA 25/80 mm, osiem pocisków przeciwokrętowych MBDA Teseo\Otomat Mk-2/A, dwie potrójne wyrzutnie Leonardo (WASS) B-515/3 dla torped MU 90, a także dwa systemy broni sonicznej SITEP MASS CS-424. Okręt otrzyma też hangar na dwa śmigłowce np. SH90, a w skład załogi wchodzą piloci i obsługujący maszyny zespół naziemny.
Z racji na ilość elektronicznego wyposażenia na okręcie zostaną wdrożone również najnowsze środki w zakresie cyberbezpieczeństwa i zagrożeń w zakresie ataków sieciowych czy innych form powodowania zakłóceń. System dowodzenia walką zostanie zmodernizowany za pomocą SADOC 4 Cyber-resilient, czujników radarowych (w szczególności dwuzakresowych radarów X-C) zdolnych do wspierania obrony przed zagrożeniami TBM, walki elektronicznej, artylerii i systemów rakietowych, pakietu sonarowego, systemu łączności i taktycznych łączy danych, zdolnych do zapewnienia najwyższego i najbardziej efektywnego poziomu interoperacyjności. Fregaty mają także otrzymać wysoce niezawodny sprzęt, opierając się na solidnych planach konserwacji, aby zapewnić ich gotowość do działania, z wysokim poziomem dostępności operacyjnej przez cały okres eksploatacji, biorąc też pod uwagę przyszłe modernizacje i modyfikacje.
Aktualnie w skład sił morskich Portugalii wchodzi pięć okrętów klasy fregata, zbudowane w latach 90-tych. Są to trzy jednostki produkcji niemieckiej, typu Vasco da Gama, a także dwie holenderskie typu Karel Doorman, wcześniej służące we flocie wojennej Holandii. Biorąc pod uwagę ich wiek i eksploatację należy brać pod uwagę potrzebę przygotowania marynarskich kadr do przejścia na nowe jednostki, zachowując ciągłość do wykonywania zadań. Tych portugalskim okrętom nie brakuje, szczególnie biorąc pod uwagę aktywność rosyjskich okrętów i tankowców tzw. „floty cieni”, nielegalną migrację, a także udział w misjach związanych z obroną tras morskich i wykonywaniem zadań w ramach NATO. Lata zaniedbań w zakresie obronności oraz niechęć do służby zawodowej powoduje, że portugalska armia ma potrzebę poprawy swojej sytuacji, wyciągając wnioski z obecnej sytuacji i przygotowując się na przyszłość.
Współpraca z Włochami najpewniej nie będzie wiązać się tylko z zakupem fregat, ale też potencjalnie transferem technologii i kompetencji, z myślą o późniejszym serwisowaniem i modernizowaniem okrętów. Jako że Portugalia ma wielkie potrzeby w zakresie rozwoju swoich sił morskich, można przypuszczać, że na fregatach współpraca się nie skończy, wskazując choćby na to, że rząd w Lizbonie rozpatruje choćby zakup nowych okrętów podwodnych.
Cyberprzestrzeń polem wojny. Potrzeba strategii przemysłowej, która zapewni bezpieczeństwo
Skuter wodny rozbił się o falochron w Górkach Zachodnich
Tajwan: Chiny nasilają nękanie na morzu, by stworzyć iluzję jurysdykcji
Generał Józef Haller wrócił z operacji morskiej
Sześć osób zginęło w rosyjskim ostrzale statku ze zbożem w pobliżu Odessy
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]