W południowej części Morza Czerwonego w przeciągu 10 godzin US Navy przeprowadziła akcję zestrzeleń wielu dronów i rakiet wystrzeliwanych przez jemeńskich rebeliantów. Starcie miało miejsce już po ogłoszeniu rozpoczęcia wielonarodowej misji pk. "Prosperity Sentinel".
Jak podały służby prasowe amerykańskie dowództwa, w akcji brały udział niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke USS Laboon (DDG 58) i myśliwce F/A-18 Super Hornet, wchodzące w skład Lotniskowcowej Grupy Uderzeniowej Eisenhower (Eisenhower Carrier Strike Group), na której czele znajduje się lotniskowiec USS Dwight D. Eisenhower (CVN-69). Walki rozpoczęły się 26 grudnia ok. godz. 6:30 czasu miejscowego. W ich trakcie zestrzelono w sumie dwanaście dronów szturmowych, trzy przeciwokrętowe rakiety balistyczne i dwie rakiety manewrujące. Nie odnotowano żadnych uszkodzeń statków oraz okrętów w tym obszarze ani nie zgłoszono żadnych rannych wśród członków ich załóg.
Skuteczność działań sił morskich ma wskazywać na ich rolę w zapewnieniu niezakłóconej żeglugi oraz skuteczności w zwalczaniu zagrożeń w każdej domenie. Jak na potwierdzenie tych działań, jedna z firm, która zawiesiła niedawno poruszanie się trasami żeglugowymi przez Morze Czerwonej, Maersk, zapowiedziała powrót z racji na ochronę zapewnianą przez międzynarodowe siły morskie.
USS Laboon jest jednym z amerykańskich okrętów biorących udział w międzynarodowej misji pk. "Prosperity Guardian", której celem jest zapewnienie bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym i jego okolicach z racji na eskalację działań jemeńskich bojowników, których ofiarą stały się statki poruszające się w tym rejonie. 23 grudnia niszczyciel wziął udział w akcji, w trakcie której zestrzelił cztery drony należące do Huti. Doszło wtedy też do ataków na statki, w wyniku czego został uszkodzony indyjski tankowiec Saibaba.
U.S. assets, to include the USS LABOON (DDG 58) and F/A-18 Super Hornets from the Eisenhower Carrier Strike Group, shot down twelve one-way attack drones, three anti-ship ballistic missiles, and two land attack cruise missiles in the Southern Red Sea that were fired by the… pic.twitter.com/vRQ5e6Au6d
— U.S. Central Command (@CENTCOM) December 26, 2023
Misja pk. "Prosperity Guardian" została ogłoszona 18 grudnia, jako odpowiedź na kolejne ataki jemeńskich rebeliantów należących do ugrupowania Huti, których ofiarą padają statki. W związku z tym czołowe przedsiębiorstwa żeglugowe rezygnują z poruszania się trasą żeglugową przez Morze Czerwone. Głównym celem operacji ma być utrzymanie bezpieczeństwa w rejonie Morza Czerwonego, Zatoki Adeńskiej jak i w całym regionie oraz utrzymanie niezakłóconej żeglugi. Oprócz USA, udział w misji pierwotnie ogłosiły Bahrajn, Francja, Hiszpania, Holandia, Kanada, Norwegia, Seszele i Wielka Brytania. Aktualnie dołączają do nich kolejne kraje, choć nie wszystkie robią to jawnie, z obawy o militarną odpowiedź Huti przeciwko ich statkom
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami