Bogaty w wydarzenia weekend miała załoga frachtowca Trito Navigator. W piątek przypłynął on do Gdańska, w sobotę wypłynął w dalszą podróż, w niedzielę utknął na mieliźnie w duńskim Nyborgu.
Zarejestrowany w Holandii 117-metrowy statek general cargo Trito Navigator przypłynął do Portu Gdańsk w piątek. W sobotę jednostka wypłynęła do duńskiego Nyborga, ale tam statek wpłynął na mieliznę.
Po kilkugodzinnej akcji statek zadysponowane z portu holowniki były w tanie uwolnić Trito Navigator. Przepłynął on do kei w porcie, ale chwilowo jest uziemiony do czasu przeprowadzenia przez nurków inspekcji podwodnej części kadłuba, która ma pokazać, czy jednostka jest zdolna do dalszego rejsu. Duńskie służby podały jednocześnie, że nie doszło do żadnego wycieku i skażenia środowiska.
Zgodnie z procedurami, po wpłynięciu statku do portu, na jego pokład weszła policja. Załogę przebadano pod kątem trzeźwości i potwierdzono, że do wypadku nie doszło przez spożycie alkoholu. Jego przyczyną zapewne był więc błąd nawigacyjny.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty