Straż Wybrzeża USA poinformowała, że pod koniec października wykryła i monitorowała okręt Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, który pojawił się nieopodal wód terytorialnych USA, około 15 mil morskich na południe od Oahu na Hawajach. Do podobnych zdarzeń dochodzi coraz częściej.
Cała sytuacja miała miejsce 29 października, ale informacje o niej służby podały dopiero 13 listopada. Zauważono okręt, który można było zidentyfikować jako okręt rozpoznawczy proj. 864 (kod NATO: Wisznija) o nazwie Karelia. Co warto nadmienić, należy do serii siedmiu jednostek siedmiu jednostek które weszły do służby w latach 1985-1988, a zostały zbudowane w ówczesnej gdańskiej Stoczni Północnej.
Obserwację rosyjskiego okrętu przeprowadziły jednostki US Coast Guard, kuter typu Sentinel, USCGC William Hart (WPC 1134), wspierany z powietrza przez samolot HC-130 Hercules z bazy lotniczej Barbers Point. Zadanie miało być wykonywane zgodnie z prawem międzynarodowym, a władze podkreślają przy tym stałą potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa morskiego ruchu morskiego w regionie. Zgodnie z prawem międzynarodowym, obce okręty mogą przepływać i operować poza morzami terytorialnymi innych państw, które rozciągają się do 12 mil morskich od brzegu.
- US Coast Guard regularnie monitoruje aktywność morską
wokół Wysp Hawajskich i na całym Pacyfiku, aby zapewnić bezpieczeństwo i
ochronę wód terytorialnych USA. Współpracując z partnerami i sojusznikami,
nasze załogi monitorują i reagują na aktywność obcych okrętów wojennych w
pobliżu naszych wód terytorialnych, aby chronić nasze granice morskie i bronić
naszych suwerennych interesów – powiedział kmdr Matthew Chong, szef reagowania
w Okręgu USCG Oceania.
Rosyjska aktywność, w dodatku prowadzona przez okręt przeznaczony do działań rozpoznawczych budzi niepokój obserwatorów, jako że tego rodzaju jednostki służą do zbierania informacji o instalacjach przybrzeżnych, ruchu morskim oraz infrastrukturze krytycznej, w tym podwodnej. Do tego istnieje obawa odnośnie prowadzenia akcji sabotażowych. Stąd państwa NATO są stale wyczulone na podejrzaną aktywność tak okrętów, jak i statków, przy czym poruszające się jednostki rosyjskiej floty są „eskortowane” w trakcie ich podróży, m.in. na trasach między Morzem Bałtyckim, Morzem Północnym a Morzem Śródziemnym.
Okręg USCG Oceania współpracuje z dowództwem sił morskich USA w rejonie Indo-Pacyfiku oraz partnerami międzyagencyjnymi, aby stale monitorować aktywność obcych okrętów, operujących w pobliżu wód terytorialnych USA i znajdujących się tam wysp, przede wszystkim Hawajów, Guam i Samoa Amerykańskiego. Celem jest potwierdzenie zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego i obrony. Aby sprostać współczesnym wyzwaniom władze USA zapowiedziały przekazanie wielomiliardowego wsparcia dla formacji, co ma wiązać się z szeregiem zamówień na sprzęt, rozbudowę infrastruktury, a także nabywanie nowych jednostek nawodnych i powietrznych, tak załogowych, jak i bezzałogowych.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty