• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Tureckie stocznie z mocnym początkiem roku. Zwodowano dwie fregaty tego samego dnia

15.01.2025 14:34 Źródło: TAIS Shipyards, Ministerstwo Obrony Turcji, MW Turcji
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Tureckie stocznie z mocnym początkiem roku. Zwodowano dwie fregaty tego samego dnia
Fot. TAIS Shipyards

Turecki resort obrony poinformował o zwodowaniu w dwóch stoczniach kolejnych okrętów klasy fregata, które wejdą w skład Marynarki Wojennej Turcji (Türk Deniz Kuvvetleri). Ma to stanowić dowód na zdolności i potencjał krajowego przemysłu okrętowego w zakresie dostarczania nowoczesnych jednostek morskich.

Obie stocznie, w których odbyły się ceremonie wodowania, Sedef Shipyard i Anadolu Shipyard, należą do krajowego konglomeratu TAIS Shipyards. Zwodowane fregaty to odpowiednio TCG İzmit (F-517) i TCG İzmir (F-516). Wielu komentatorów zwraca tu uwagę na podobieństwo nazw, przez co może dojść do mylnego wrażenia, że chodzi o jeden okręt. Co istotne, obie należą do serii typu Istanbul, której pierwszy przedstawiciel wszedł do służby w sierpniu 2024 roku. Kolejne mają dołączyć do sił morskich w 2026 lub 2027 roku, a cała seria na ten moment jest planowana na sześć jednostek. Czwarta, przyszły TCG İçel (F-518), zgodnie z planem ma także zostać zwodowana w 2025 roku w stoczni Sefine Shipyard i dostarczona maksymalnie dwa lata później. Świadczyć to ma o szybkiej pracy branży stoczniowej i ambicji tureckich władz, by pokazać, że kraj jest w stanie samodzielnie dostarczyć w krótkim czasie kilka nowoczesnych okrętów, stanowiących w przyszłości trzon floty.

Trzon tureckich sił morskich


Nowe fregaty nie są największymi jednostkami w swojej klasie, co mają nadrabiać zdolnościami w zakresie dzielności morskiej oraz uzbrojeniu. Długość wynosi 113,2 metra, szerokość 14,4 metra, natomiast wyporność to ok. 3100 ton. Prędkość maksymalna to 29 węzłów, a ekonomiczna 14, przy czym ta ostatnia pozwala na zasięg do 5 700 mil morskich. W skład napędu wchodzą turbina gazowa GE LM2500, dwa silniki wysokoprężne 5.766HP MTU, dwie śruby o regulowanym skoku. Moc mają zapewniać cztery generatory 560 kW każdy.

Fot. TAIS Shipyards


Wyposażenie tworzą m.in. radar poszukiwawczy Cenk-400N 4D AESA, radar powierzchniowy ASELSAN ALPER-200N LPI, system kierowania walką ADVENT, system bojowy GEMS, system IdentIFF M5 TPX & I/LR IFF, system satelitarne AcroSAT Ku-120-M i AcroSAT Ku-150-M, radar kierowania ogniem AKREP-300N (AKR-D Block B-1/2), system kierowania ogniem armaty morskiej TAKS-100/76GFCS, radar elektrooptyczny AHTAPOT-100, system kierowania ogniem pocisków przeciwokrętowych ATMACA 100/AFCS, system kierowania ogniem pocisków obrony powietrznej HİSAR 100N/FCS, system pomiarów meteorologicznych DEMES, system żyroskopowy ANS 510-M, laserowy system ostrzegania i namierzania LIAS 200-N, czy też system rozpoznania i nadzoru SeaEye-AHTAPOT EO. Za łączność mają odpowiadać SATCOM, Link 11/16, system Link 22, a także systemy komunikacji wewnętrznej, a także umożliwiające kontakt z innymi jednostkami nawodnymi i podwodnymi. W skład wyposażenia wchodzą także dwie płaskodenne łodzie typu RHIB, a także hangar i lądowisko do obsługi śmigłowca S-70B Seahawk (do zwiadu i zwalczania okrętów podwodnych) oraz latających bezzałogowców.

W skład uzbrojenia mają wchodzić także system wabików przeciwtorpedowych Aselsan HIZIR oraz system wabików przeciwko pociskom nawodnym KARTACA-N. Dedykowane im są systemy zarządania i namierzania, w tym centralny ARES-NEWS oraz  ASELSAN ARES 2N/NGE i AREAS 2NC/E. Główne uzbrojenie tworzą armata morska OTO Melara 76 mm Super Rapid lub MKE National Naval Gun oraz system obrony bezpośredniej (CIWS) Aselsan GOKDENIZ 35 mm (posiadający dwie lufy), dwa automatyczne systemy uzbrojenia (RCWS) Aselsan STOP 25 mm, 16-komorowa wyrzutnia pocisków (VLS) MIDLAS przeznaczona dla 16 przeciwokrętowych Atmaca, 16 pocisków przecipowietrznych SAPAN bądź w przypadku tych ostatnich SIPER Block lub 64 mniejszych pocisków przeciwpowietrznych Hisar-D. Do tego dochodzą potrójne wyrzutnie torped ZIPKIN 100/D 324 mm do użycia torped MK-46M5 lub Orka.

Fot. MW Turcji


Mimo swoich rozmiarów, porównywalnych obecnie bardziej z europejskimi korwetami (większe mają wejść w skład sił morskich Szwecji i Finlandii) okręty typu Istanbul, określane w Turcji też jako typ İstif od „İstif sınıfı fırkateyn”, tj. „fregaty klasy I” wyróżniają się wielozadaniowymi zdolnościami i przede wszystkim wyposażeniem głównie w systemy okrętowe i uzbrojenie krajowej produkcji, co ma podkreślać narodowy charakter ich projektu. Dochodzi do tego aspekt bezpieczeństwa, w tym możliwości ich konserwacji i modernizacji z udziałem głównie krajowych podmiotów, co ma ogromne znaczenie dla branży okrętowej. Choć budowa pierwszej z nich, TCG İstanbul (F-515), trwała siedem lat, tak kolejne mają powstać nawet szybciej, bo już w ciągu pięciu, co ma świadczyć o znacznej modernizacji tureckich stoczni, kojarzących się przez lata głównie z rozbiórką i złomowaniem starych statków i okrętów, w dodatku w niebezpiecznych warunkach. Zmiana tego wizerunku ma udowodnić, że krajowa branża jest w stanie zapewnić jednostki nawodne na potrzeby własne oraz zagraniczne.

Rośnie turecki przemysł okrętowy


Budowa fregat to nie jedyne, duże i komentowane przedsięwzięcie w zakresie tureckiej obronności morskiej oraz tamtejszego przemysłu okrętowego. W sierpniu wcielono do służby okręt podwodny TCG Piri Reis, będącym pierwszym z sześciu opartych na niemieckim projekcie 214N, budowanych w krajowej stoczni Aksaz. Aktualnie trwa budowa wszystkich sześciu zaplanowanych jednostek. Mocno zaawansowana prace odbywają się na Hizir Reis (S-331) i Murat Reis (S-332), które zwodowano odpowiednio w 2023 i 2024 roku. Ich wcielenie do służby jest zaplanowane kolejno na 2025 i 2026 rok. Od położenia stępki budowa każdego okrętu ma trwać ok. osiem lat. Ponadto krajowa firma TEKFEN İmalat ve Mühendislik zaprezentowała na targach morskich w ub. r. element kadłuba prototypowego, „małego okrętu podwodnego” STM 500 (porównywalnego rozmiarami z jednostkami typu Kobben), oferowanego także na rynek eksportowy. Oprócz tego liczne, krajowe firmy rozwijają także technologie bezzałogowe, związane z użyciem ich zarówno w środowisku wielodomenowym, tj. podwodnym, nawodnym i powietrznym.

Czytaj więcej: W Turcji wcielono do służby nowy okręt podwodny, TCG Piri Reis

Fot. Podniesienie bandery na TCG Piri Reis, fot. Ministerstwo Obrony Turcji


Z racji na (nie)cichą rywalizację Turcji z Grecją o pozycję dominanta na Morzu Egejskim i wschodnim akwenie Morza Śródziemnego, rozwój krajowych zdolności do budowy własnych okrętów ma dać przewagę pierwszemu z tych krajów, który już przeważa nad sąsiadem demograficznie i gospodarczo, co nabrało rozpędu w ciągu ostatnich kilku dekad. Dochodzi tu też nierozwiązany spór wokół Cypru, gdzie w północnej części wyspy znajduje się uznawana tylko przez Turcję republika Cypru Północnego. Sytuacja jest w stanie zawieszenia pomimo wejścia tego wyspiarskiego państwa do Unii Europejskiej. Rywalizacja odbywa się także pomimo faktu, że Turcja i Grecja są członkami NATO, a i ich siły zbrojne, w tym morskie, regularnie współpracują w ramach działań i misji międzynarodowych. Przy tym w ostatnim czasie, z powodu konfliktu na Ukrainie, Ankara dąży do stania się lokalnym liderem, aktywnie biorąc udział w mediacjach między stroną rosyjską i ukraińską, lawirując między nimi oraz rozwijając partnerstwo na rzecz bezpieczeństwa na Morzu Czarnym, wraz z Bułgarią i Rumunią w ramach misji przeciwminowej.

Innym przejawem aktywności Turcji w przemyśle okrętowym jest dążenie do stania się wiarygodnym wykonawcą okrętów dla zagranicznych zamawiających. Symbolem tego stały się korwety typu Ada, budowane zarówno na swoje potrzeby jak i dla m.in. Malezji, Pakistanu czy ostatnio też Ukrainy. W przypadku ostatniego z tych państw nagrania prezentujące próby morskie pierwszej z dwóch zamówionych przed wojną korwet, Hetman Iwan Mazepa, stało się symbolem dążenia Kijowa do odbudowy marynarki wojennej działającej pod niebiesko-żółtą banderą. Co istotne, ukraińskie władze mają planować zamówić dwie kolejne korwety w tureckiej stoczni, zwiększając tym samym zamówienie do czterech.

Czytaj więcej: Ukraina nie tylko dronami stoi. Władze chcą zamówić kolejne korwety

Aktualnie na zlecenie tureckiego resortu obrony są budowane także inne okręty. Wśród nich są inne jednostki bojowe, pomocnicze, ale szczególnie wyróżnia się uniwersalny okręt desantowt-dok oparty na projekcie MUGEM, którego budowę rozpoczęto na początku stycznia 2025 roku. Mający 285 metrów długości i wyporność sięgającą 60 000 ton stanie się największym okrętem, jaki dotąd działał pod turecką banderą.

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.