• <
PGZ_baner_2025

Ukraina nie tylko dronami stoi. Władze chcą zamówić kolejne korwety

23.12.2024 11:08 Źródło: MW Ukrainy
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Ukraina nie tylko dronami stoi. Władze chcą zamówić kolejne korwety
Fot. MW Ukrainy

Mimo trudności wynikających z sytuacji wojennej rząd w Kijowie dąży do odbudowy potencjału morskiego państwa. Aktualnie w Turcji trwają zaawansowane prace związane z budową dwóch korwet, Hetman Iwan Mazepa (F211) oraz Hetman Iwan Wyhowski (F212). Jak się okazuje, władze mają plan nabycia dwóch kolejnych okrętów tej samej klasy, dzięki czemu Ukraina ma zyskać w przyszłości potężny potencjał bojowy.

Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Ukrainy, władze zamierzają zawrzeć kontrakt na budowę dwóch nowych korwet w latach 2024-2026, a odpowiedni dokument w tej sprawie został zatwierdzony przez Radę Ministrów jeszcze 22 listopada tego roku. Zdaniem komentatorów najprawdopodobniej będą to kolejne okręty typu Ada, jako kontynuacja już realizowanego, jeszcze przedwojennego kontraktu. Z racji na to, że oba okręty są w trakcie doposażania i prób morskich, wydaje się możliwe, że kolejne jednostki powstaną w Turcji. Ich budowa miałaby się rozpocząć w 2026 roku, a dostawa nastąpiłaby już cztery lata później.

Przyszły trzon sił morskich


Przypomnijmy, że zamówienie na dwie pierwsze korwety podpisano jeszcze w grudniu 2020 roku, a koszt wynosił 200 mln dolarów. Co istotne, pierwotne plany zakładały transfer jednostek do Ukrainy i dalsze prace w tamtejszej stoczni, a także dalsze finansowanie w związku z zakupem i instalacją uzbrojenia i systemów obronnych. Agresja rosyjska w lutym 2022 roku wszystko zmieniła, jednakże nie tylko nie przerwała budowy, to jeszcze całość ich odbywa się w Turcji. Dotyczy to również szkolenia przyszłych załóg oraz prób morskich, w tym testów uzbrojenia okrętowego.

Ogłoszenie w lipcu tego roku, że pierwsza z korwet odbywa wspomniane próby morskie, wzbudziło duże zainteresowanie medialne. Przede wszystkim uderzało to w przekonanie, że Ukraina dzięki sukcesom z użyciem dronów i nawodnych bezzałogowców będzie promować siły morskie pozbawione okrętów. Władze planują odbudowę potencjału marynarki wojennej. Plan zakupu kolejnych korwet jeszcze podkreśla, przy czym cztery jednostki mogą w przyszłości stać się trzonem floty.

Przedsięwzięcie trwa


Długość korwety opartej na typie Ada wynosi prawie 100 metrów długości, natomiast wyporność to 2 300 ton. Załoga ma liczyć 93 osoby z możliwością jej zwiększenia do 106 w zależności od celów misji. Jeśli zatopiona na początku wojny fregata Hetman Sahajdaczny nie zdoła wrócić do służby (co i tak wydaje się wątpliwe), nowe korwety będą największymi, jakie będą działać pod niebiesko-żółtą banderą. Korwety mają zostać dostosowana do działań wielozadaniowych, jednocześnie pojawiają się głosy o nacisku na działania w zakresie zwalczania okrętów podwodnych, ale też użycia rakiet przeciwokrętowych. Uzbrojenie będą stanowić armata morska 76 mm OTO Melara Super Rapid i system obrony bezpośredniej 35 mm, Millennium lub Korkut, a także osiem wyrzutni rakietowych, zdolnych do wystrzeliwania pocisków takich jak ukraińskie Neptun, amerykańskie Harpoon, norweskie NSM (Naval Strike Missile, używane m.in. przez Polskę) i tureckie Armace. Do tego okręt ma posiadać torpedy do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) Murene 90 Impact, a także hangar i lądowisko do obsługi helikopterów S-70B Seahawk ASW i bezzałogowych statków powietrznych (UAV).

Wodowanie Hetmana Iwana Wyhowskiego, fot. MW Ukrainy


W sierpniu tego roku odbyło się wodowanie drugiej z planowanych korwet, Hetmana Iwana Wyhowskiego. Prawdopodobnie jednostka również odbywa próby morskie i jest doposażana w odpowiednie wyposażenie, w tym uzbrojenie i systemy okrętowe. W przyszłości nowe jednostki mają zwiększyć zdolności morskie Ukrainy, wystarczające do zapewnienia obrony wybrzeża morskiego i ochrony interesów państwa na Morzu Czarnym i Azowskim. Wejście do służby obu okrętów prawdopodobnie nastąpi w latach 2025-2026. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że nie wiadomo, gdzie będą one stacjonowały do końca trwania wojny, jako że wątpliwe jest, by Turcja przepuściła je przez Cieśninę Bosforską, ponadto z racji na rosyjską przewagę na morzu byłyby zagrożone atakiem Floty Czarnomorskiej. Potencjalnie mogą pozostać na tureckich wodach, bądź trafią do bazy morskiej jednego z państw NATO, choćby Wielkiej Brytanii, gdzie aktualnie stacjonują dwa ukraińskie niszczyciele min.

Nie tylko drony


Aktualnie kraj wdraża do służby w marynarce wojennej oraz straży wybrzeża także wiele mniejszych jednostek nawodnych, przekazywanych przez USA, Szwecję, Francję i inne państwa. W grę wchodzi tu nawet kilkadziesiąt jednostek o długości od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów. Przykładem tego są francuskie jednostki patrolowe OCEA FPB 98 MKI o długości 32 metrów oraz szwedzkie  szybkie łodzie CB90, o długości 15,9 metrów. Ponadto w ukraińskiej stoczni zbudowano i potem przekazano do służby w maju 2023 roku kuter artyleryjski typu Hiurza-M (proj. 58155) nazwany Bucza (P181), mający 24 metry długości.

W ubiegłym roku do służby wcielono wspomniane już dwa niszczyciele min typu Sandown, przekazane przez Wielką Brytanię. Są to Czernihów (M310) i Czerkasy (M 311), które biorą regularnie udział w ćwiczeniach morskich na Morzu Północnym. Aktualnie trwa również wdrażanie dwóch jednostek tej klasy typu Alkmaar, wycofanych ze służby w holenderskich siłach morskich. Szkolenie załóg miało się rozpocząć w II poł. 2023 roku. Ukraińska bandera ma na nich zostać podniesiona w przyszłym roku. które są wycofywane ze służby w siłach morskich Holandii i trwa proces dostosowania ich do ukraińskich potrzeb.

Ukraińskie niszczyciele min typu Sandown, fot. Royal Navy


Budowa jak i zamówienie kolejnych korwet i innych jednostek nawodnych dla Marynarki Wojennej Ukrainy dowodzi, że mimo iż kraj osiąga pewne sukcesy w użyciu dronów przeciwko Flocie Czarnomorskiej, dąży jednak do odbudowy swojego potencjału okrętowego. W razie zakończenia konfliktu władze planują istotne inwestycje celem odbudowy potencjału morskiego, by chronić akwen należący do państwa i jego interesy wykraczające poza Morze Czarne.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.