Holenderski koncern paliwowy, Shell, zakupił wszystkie udziały brytyjskiego BG Group. Transakcja ma opiewać na kwotę 69 mld dolarów. Holenderski gigant nabył tym samym prawa do wielu nietkniętych pokładów gazu ziemnego w Brazylii czy w Wschodniej Afryce i stał się liderem w sprzedaży tego surowca. Do wejścia w życie fuzji ma dojść na początku 2016 roku.
Zakup brytyjskiego koncernu powiększy o 28 proc. zasoby gazu i ropy Shella. Koncern zyska także palmę pierwszeństwa w produkcji paliwa LNG, dzięki przejęciu ogromnej floty tankowców i gazoportów. Analitycy z holenderskiego koncernu liczą, że te aktywa w 2020 roku osiągną przychody rzędu 15-20 mld rocznie.
- W wyniku naszej fuzji powstała większa, silniejsza firma, gotowa do walki na trudnym obecnie rynku ropy i paliw. – powidział Jorma Ollila, prezes Shella. - Zyskują na tym wszyscy, a w szczególności akcjonariusze BG, którzy w Shellu będą mogli liczyć na niezwykle korzystny system dywident.
- Shell zyskał dzięki nam wiele złóż na całym świecie oraz przemysł produkujący paliwo LNG. My z kolei dzięki ich wsparciu możemy przyśpieszyć wydobycie surowców i zmniejszyć ryzyko finansowe – powiedział z kolei Andrew Gould, prezes BG.
Obie firmy przeżywały ostatnio ciężki okres z powodu spadku ceny ropy. Shell zanotował najgorszy od 17 lat wynik finansowy, a akcje BG na londyńskiej giełdzie potaniały o 20 proc. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że w ostatnim kwartale poprzedniego roku spółka zanotowała 20 mld dolarów strat.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów