Sapphire Princess to kolejny wycieczkowiec, który w tym roku zawinął do Portu Gdynia. Choć jednostka obecnie kieruje się już na Łotwę, dla miłośników niemal 290-metrowego statku mamy dobrą wiadomość – wkrótce ponownie pojawi się w Gdyni.
Sapphire Princess został zbudowany w 2004 roku w stoczni Mitsubishi Heavy Industries w Nagasaki i wraz z siostrzaną jednostką Diamond Princess był jednym z pierwszych tak dużych statków pasażerskich zbudowanych w Japonii dla zagranicznego armatora wycieczkowego. Jednostka ma około 116 tys. tonażu pojemnościowego brutto, 290 metrów długości i może zabrać na pokład ponad 4 tysiące osób, łącznie z pasażerami i załogą.
Projekt statku oparto na nowoczesnych – jak na początek lat 2000 – rozwiązaniach technologicznych, ze szczególnym naciskiem na ochronę środowiska. Na pokładzie zastosowano m.in. zaawansowane systemy oczyszczania odpadów, spełniające jedne z najbardziej rygorystycznych norm obowiązujących w tamtym okresie, w tym na wodach Alaski. Jednostkę wyposażono również w systemy ograniczające emisję spalin oraz rozwiązania redukujące hałas i wibracje, co miało bezpośrednio przełożyć się na komfort podróży pasażerów.
Jak podaje stocznia, 72% z 1339 kabin pasażerskich stanowią kabiny zewnętrzne z widokiem na morze, a 78% posiada prywatne balkony. Na statku zaprojektowano także kabiny przystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Do dyspozycji pasażerów pozostają liczne restauracje, teatry, kasyno, spa, baseny, centrum fitness oraz pole do mini golfa, co wpisuje się w standard nowoczesnych jednostek wycieczkowych tej klasy.
Warto przypomnieć, że budowie bliźniaczych statków – wspomnianego Diamond Princess i Sapphire Princess – towarzyszył poważny incydent, szeroko opisywany w branżowych mediach i raportach stoczniowych. 1 października 2002 roku podczas budowy jednostki, która pierwotnie miała nosić nazwę Diamond Princess, doszło do pożaru. Ogień zniszczył około 40% kadłuba, jednak nikt nie odniósł obrażeń.
W tym samym czasie druga z bliźniaczych jednostek była już na zaawansowanym etapie budowy. W związku z tym armator Princess Cruises podjął decyzję o zamianie nazw statków oraz harmonogramów ich przekazania. W efekcie jednostka budowana jako druga weszła do służby pod nazwą Diamond Princess, natomiast odbudowany po pożarze statek został ukończony i przekazany armatorowi jako Sapphire Princess.
Po zakończeniu prac oba statki rozpoczęły regularne rejsy, głównie u zachodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych i Meksyku, szybko stając się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych jednostek floty Princess Cruises.
W Gdyni statek pojawi się w tym sezonie łącznie dziewięć razy. Dwa zawinięcia są już za nami, natomiast zgodnie z harmonogramem Sapphire Princess zawinie do Portu Gdynia jeszcze 4, 18 i 28 czerwca, a także 10, 22 i 30 lipca oraz po raz ostatni 9 sierpnia.
Princess Cruises to amerykańska linia wycieczkowa należąca do grupy Carnival Corporation. Obecnym prezesem firmy jest Gustavo Antorcha. Armator dysponuje flotą 17 statków realizujących rejsy na całym świecie, obsługując zarówno pasażerów z Ameryki Północnej, jak i z innych regionów.
Marka zyskała ogromną popularność w latach 80. dzięki serialowi telewizyjnemu The Love Boat, którego akcja rozgrywała się głównie na statku Pacific Princess. Produkcja w znaczący sposób przyczyniła się do globalnej rozpoznawalności firmy i do dziś pozostaje jednym z jej najbardziej charakterystycznych elementów wizerunku.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
Rusza tramwaj wodny po Zatoce Gdańskiej. Ile zapłacimy za bilet?
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło
Bulk Cargo z nowym rekordem. Efekty rozbudowy nabrzeży i infrastruktury coraz bardziej widoczne