PMK
Ogromny wysięgnik jednego z dźwigów w angielskim porcie Falmouth Docks zawalił się w środę. Doszło do ewakuacji całego zakładu, ale na szczęście obyło się bez ofiar.
Służby otrzymały o 9 rano wiadomość o zawaleniu się jednego z dźwigów, który dodatkowo spadł na butle z acetylenem - łatwopalnym gazem. Po ulotnieniu się niebezpiecznej substancji doszło do ewakuacji całego obiektu.
W oświadczeniu A&P Falmouth, właściciela portu, znajduje się informacja o braku poszkodowanych w czasie wypadku.
Według pierwszych doniesień do wypadku doszło, gdy dźwig obsługiwał jeden z tankowców zadokowanych w porcie. Operator dźwigu zauważył jakiś problem z maszyną i szybko przesunął wysięgnik znad statku. Dzięki temu jednostka nie poniosła obrażeń.
Port Gdynia ze wzrostem przeładunków po pierwszym półroczu
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]