Przedstawiciele sektora morskiego i lotniczego zaapelowali o pilną reformę unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) oraz zmianę zasad redystrybucji środków generowanych przez system. Branża podkreśla, że obecny model nakłada coraz większe obciążenia finansowe na przewoźników i porty, nie zapewniając jednocześnie adekwatnego wsparcia dla inwestycji niezbędnych do dekarbonizacji transportu.
Wspólne stanowisko podpisały: Polskie Linie Lotnicze LOT, Port Gdańsk, Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności, Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, ORLEN, Polowiec i Wspólnicy, SEA Global oraz Business & Science Poland.
Firmy, sygnatariusze porozumienia, zwracają uwagę, że ceny uprawnień do emisji CO2 w systemie EU ETS wzrosły w ostatnich latach z około 5 euro do ponad 100 euro za tonę. Oznacza to dla przewoźników lotniczych i armatorów dodatkowe koszty sięgające dziesiątek, a w przypadku największych podmiotów nawet setek milionów euro rocznie.
Jednocześnie lotnictwo i żegluga funkcjonują w innych realiach technologicznych niż energetyka czy przemysł ciężki. Floty samolotów i statków projektowane są w perspektywie 20–30 lat, a technologie zeroemisyjne dla transportu dalekodystansowego wciąż nie są dostępne na szeroką skalę. W praktyce jedyną realną ścieżką ograniczania emisji w najbliższych dekadach pozostają zrównoważone paliwa alternatywne, takie jak SAF czy paliwa syntetyczne. Problemem pozostaje jednak ich wysoka cena oraz ograniczona dostępność.
Zdaniem sygnatariuszy obecny model EU ETS pełni przede wszystkim funkcję fiskalną, podczas gdy środki generowane przez system w niewielkim stopniu wracają do sektorów ponoszących koszty transformacji.
Branża wskazuje również na rosnące ryzyko tzw. carbon leakage, czyli przenoszenia operacji transportowych poza Unię Europejską. Dotyczy to zarówno żeglugi, jak i lotnictwa.Coraz częściej obserwowane są przypadki przesuwania ruchu pasażerskiego i towarowego do portów oraz hubów zlokalizowanych poza UE, m.in. w Turcji, na Bliskim Wschodzie czy w Afryce Północnej. Według przedstawicieli sektora prowadzi to do osłabienia konkurencyjności europejskich operatorów, przy jednoczesnym ryzyku wzrostu globalnych emisji.
Sygnatariusze podkreślają, że stabilne i przewidywalne otoczenie regulacyjne ma kluczowe znaczenie dla wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych, w tym rozwoju portów morskich i lotnisk.
Przedstawiciele sektora morskiego i lotniczego postulują przede wszystkim obowiązkową redystrybucję części środków z EU ETS bezpośrednio na cele transformacyjne.
Żaneta Kłostowska, ekspertka ds. transformacji energetycznej i technologii wodorowych ENIM Institute podkreśla, że w wielu sferach objetych systemem nie ma alternatywnych rozwiązań technologicznych. „Obecna architektura EU ETS w sektorach lotniczym i morskim ujawnia fundamentalną asymetrię - system został rozszerzony na obszary, w których wciąż brakuje skalowalnych, dostępnych w krótkim horyzoncie alternatyw technologicznych dla paliw konwencjonalnych. W efekcie generowany sygnał cenowy nie przekłada się na decyzje inwestycyjne, ponieważ rynek nie dysponuje jeszcze rozwiązaniami zdolnymi do jego efektywnej absorpcji. W praktyce oznacza to, że presja kosztowa wyprzedza zdolność sektora do technologicznej transformacji.
Dlatego EU ETS powinien ewoluować w kierunku mechanizmu inwestycyjnego, a nie wyłącznie kosztowego. Kluczowe jest bezpośrednie powiązanie strumienia finansowego z rozwojem technologii takich jak wodór, paliwa syntetyczne czy rozwiązania Power-to-X, a także z budową infrastruktury niezbędnej do ich wdrożenia w portach i na lotniskach. Bez tego nie osiągniemy efektu skali niezbędnego do skutecznej dekarbonizacji transportu, a transformacja pozostanie procesem rozłożonym w czasie i obarczonym wysokim ryzykiem inwestycyjnym.”
Branża proponuje, aby co najmniej 30–40 proc. przychodów generowanych przez sektory lotniczy i morski było reinwestowane w rozwój paliw alternatywnych, modernizację floty oraz rozbudowę infrastruktury portowej i lotniskowej.
Jednym z głównych postulatów jest utworzenie krajowego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu dla sektorów lotniczego i morskiego. Fundusz miałby wspierać rozwój infrastruktury paliw alternatywnych, finansować rozwiązania zwiększające efektywność operacyjną oraz ograniczać lukę kosztową pomiędzy paliwami konwencjonalnymi a niskoemisyjnymi.
Sektor apeluje również o wprowadzenie mechanizmu „Competitiveness Check”, który pozwalałby regularnie oceniać wpływ regulacji klimatycznych na konkurencyjność europejskich przewoźników i armatorów.
Postulaty obejmują także działania ograniczające obchodzenie systemu ETS poprzez sztuczne przenoszenie operacji i przeładunków poza UE. Branża proponuje wzmocnienie monitoringu tras transportowych oraz uwzględnianie rzeczywistego śladu emisyjnego całego łańcucha transportowego.
Przedstawiciele branży podkreślają, że realizacja celów klimatycznych UE będzie możliwa wyłącznie przy zapewnieniu stabilnego finansowania inwestycji infrastrukturalnych.
Mateusz Dziudziel, Dyrektor Biura Paliw PLL LOT, ocenia, że „(...) kluczowym wyzwaniem dla sektorów transportowych jest dziś zarządzanie ryzykiem regulacyjnym w warunkach globalnej konkurencji. EU ETS w obecnej formie zwiększa obciążenia kosztowe, nie zapewniając równych warunków wobec operatorów spoza UE. Coraz częściej decyzje biznesowe i operacyjne determinowane są nie efektywnością ekonomiczną, jakością usług czy optymalizacją łańcucha dostaw, lecz różnicami regulacyjnymi pomiędzy poszczególnymi rynkami oraz poziomem obciążeń nakładanych na operatorów w UE i poza nią.
Problemem nie jest wyłącznie poziom kosztów ETS, lecz także jego nieprzewidywalność oraz brak powiązania z realną redukcją emisji zanieczyszczeń. Bez synchronizacji regulacji z rozwojem podaży SAF i innych paliw niskoemisyjnych trudno mówić o stabilnych warunkach inwestycyjnych. Potrzebne jest przywrócenie równowagi między ambicją klimatyczną a wykonalnością technologiczną i ekonomiczną.”
Dotyczy to m.in. rozwoju infrastruktury bunkrowania paliw niskoemisyjnych w portach, elektryfikacji obsługi naziemnej na lotniskach, modernizacji infrastruktury energetycznej oraz wdrażania cyfrowych systemów zwiększających efektywność operacyjną.
Sygnatariusze deklarują pełne wsparcie dla celów klimatycznych Unii Europejskiej, jednocześnie podkreślając, że transformacja nie może prowadzić do trwałego osłabienia konkurencyjności europejskiej gospodarki.
Jak podkreśla dr hab. inż. Arkadiusz Kamiński, Dyrektor Wykonawczy ds. Środowiska, ORLEN SA.: „Transformacja sektorów morskiego i lotniczego wymaga skoordynowanego rozwoju całego łańcucha wartości - od produkcji paliw niskoemisyjnych, przez logistykę, aż po infrastrukturę końcową. Aby EU ETS mógł pełnić rolę skutecznego narzędzia, powinien wspierać tę integrację poprzez stabilne i przewidywalne mechanizmy finansowania. Kluczowe znaczenie ma stworzenie warunków do skalowania produkcji paliw alternatywnych, w szczególności wodoru i paliw syntetycznych, które w długiej perspektywie będą stanowić fundament dekarbonizacji transportu.
W tym kontekście konieczna jest ewolucja EU ETS w kierunku bardziej zintegrowanego mechanizmu - takiego, który nie tylko internalizuje koszty emisji, lecz także aktywnie wspiera rozwój technologii niskoemisyjnych poprzez reinwestowanie środków w projekty infrastrukturalne i przemysłowe".
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River