Nowy napędzany LNG kontenerowiec firmy Crowley, Quetzal, miał z powodzeniem rozpocząć swój inauguracyjny rejs komercyjny. Zdaniem firmy ma on otworzyć tym samym „nową erę” w efektywniejszej pod względem szybkości i częstotliwości żeglugi do portów w USA, krajach Ameryki Środkowej oraz Dominikany.
W swój dziewiczy rejs Quetzal (IMO: 9984247) wyruszył w dniach 11-12 kwietnia br., opuszczając port Santo Tomás w Gwatemali. Należy do serii czterech zaplanowanych statków kontenerowych klasy Avance, budowanych przez stocznię Hyundai Mipo Dockyard z Korei Południowej. Wszystkie mają rozpocząć działalność jeszcze w tym roku. Ich właścicielem jest Eastern Pacific Shipping, działający na podstawie długoterminowych czarterów dla Crowley.
– Quetzal i statki klasy Avance reprezentują kolejną generację innowacji Crowley i wiodącej pozycji w zakresie rozwiązań łańcucha dostaw dla żeglugi międzynarodowej w basenie Morza Karaibskiego. Statki zapewniają częstą obsługę i większe możliwości dostarczania ładunków w szczytowych momentach, jednocześnie utrzymując wysokie standardy operacyjne Crowley. Biorąc pod uwagę dziesięciolecia działalności firmy w Ameryce Środkowej i Republice Dominikańskiej, klasa Avance jest strategiczną inwestycją Crowley w przyszłość handlu międzynarodowego, ustanawiając nowy standard wydajności środowiskowej – powiedział Tom Crowley, prezes i dyrektor generalny firmy.
Nazwane na cześć kultury i społeczności Ameryki Środkowej statki mają 170 metrów długości i 28 metra szerokości, a ich pojemność wynosi 1400 TEU. Posiadają dwupaliwowy napęd w postaci umożliwiający im pływanie na LNG, pozwalając na ograniczenie emisji CO2 w trakcie rejsów. W jego skład wchodzą wysokociśnieniowe silniki ME-GI firmy MAN Energy Solutions, które zmniejszają emisję metanu do akceptowalnych środowiskowo poziomów. Ma to sprawiać, że kontenerowce będą bardziej wydajne pod kątem neutralności względem klimatu. Firma podkreśla też, że Quetzal jest dowodem na jej zaangażowanie w rozwój technologii napędów LNG jako rozwiązania w transformację energetyczną przemysłu morskiego. Użycie LNG ma sprzyjać obniżaniu emisji gazów cieplarnianych, takich jak tlenek siarki, dwutlenek węgla i tlenek azotu, jednocześnie eliminując cząstki stałe w porównaniu z konwencjonalnym olejem napędowym.
Jak wskazuje Crowley, zostały tak zaprojektowane, aby pomieścić różne rozmiary kontenerów, w tym 300 kontenerów chłodniczych. Mają być też przystosowane do szybkiego transportu łatwo psujących się towarów, takich jak żywność i farmaceutyki, a także produktów detalicznych, odzieży, ładunków drobnicowych i innych niezbędnych artykułów.
Z racji na to, że są one budowane w Korei Południowej, firma niejako uniknie zawczasu problemu wynikającego z przepisów nowej administracji w USA. Zgodnie z rozporządzeniem podpisanym przez Donalda Trumpa, celem „wskrzeszenia amerykańskiej branży stoczniowej”, zostaną nałożone dodatkowe opłaty portowe na statki budowane w Chinach. W efekcie przewoźnicy mogą zostać niejako zmuszeni, by zamawiać statki powstające w USA, by móc prowadzić transport towarowy do tamtejszych portów. Zyskać na ten moment mają także stocznie mieszczące się w innych krajach, przede wszystkim Korei Południowej, gdyż ich na ten moment nie obowiązują wspomniane opłaty, co może wpłynąć na zwiększenie zamówień. Jednocześnie prowadzą one przedsięwzięcia w USA, celem m.in. zakupu i rozbudowy tamtejszych zakładów, aby zwiększyć swoje moce przerobowe i tym samym możliwość realizacji zamówień.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni