Niemiecka stocznia z siedzibą w Kilonii poinformowała 3 lutego, że podpisała umowę z Federalnym Urządem ds. Wyposażenia, Technologii Informatycznych i Wsparcia Eksploatacji Bundeswehry (Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr, BAAINBw) podpisały umowę w sprawie okrętów opartych na projekcie MEKO A-200 DEU. Ambitny plan dostaw wydaje się przykrywać stojącą pod znakiem budowę fregat serii F126.
Zgodnie z informacją podaną przez TKMS, podpisanie umowy wstępnej oznacza oficjalne rozpoczęcie projektu MEKO A-200 DEU, niemniej z nim nie jest jeszcze związana żadna oficjalna umowa dotycząca budowy konkretnego okrętu. Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.
– Umowa wstępna stanowi podstawę do natychmiastowego rozpoczęcia projektu. W szczególności umowa umożliwia nam zakup materiałów i natychmiastowe rozpoczęcie prac stalowych w stoczni – przekazał dr Oliver Juckenhöfel, Wiceprezes Wykonawczy ds. Okrętów Nawodnych w TKMS.
Umowa wstępna ma na celu umożliwienie dostawy pierwszego
okrętu do końca 2029 roku i rozpoczęcie kluczowych działań przygotowawczych,
zaplanowanych na luty br. Obejmuje także początkowe zamówienia i prace o
wartości do 50 mln euro, jakie mają się odbyć do końca marca. W razie potrzeby
istnieje również możliwość stopniowego przedłużenia tej części umowy.
W niemieckiej i zagranicznej prasie od miesięcy mówiło się o problemach trapiących trwającą od 2023 roku budowę dużych (mających blisko 10 000 ton wyporności) fregat typu F126, które miały zastąpić starsze jednostki, a jednocześnie stanowić krok naprzód w rozwoju tak sił morskich jak i branży okrętowej państwa. Jednak całe przedsięwzięcie trapi wiele problemów, jakie mają leżeć po stronie głównego wykonawcy, holenderskiego Damen Naval. Ma to wynikać z problemów finansowych firmy jako takiej oraz potencjalnie przeszacowania prac nad tak dużymi i skomplikowanymi okrętami. Kontrakt zakładał dostarczenie czterech okrętów po 2028 roku, z opcją na dwa kolejne. Cena początkowa miała wynosić 5,5 mld euro, acz potem miała wzrosnąć do 6,72 mld euro. Biorąc pod uwagę zwiększenie zamówienia, mowa teraz o blisko 10 mld euro. Ich długość ma wynosić 166 metrów, a wyporność do 10 500 ton. Wszystkie miały być gotowe do 2035 roku, a w przedsięwzięcie zostało zaangażowanych kilka krajowych stoczni. W ub.r. jednak, w trakcie obrad Bundestagu odnośnie bezpieczeństwa pojawiały się informacje, że pierwszy okręt, będzie gotowy najszybciej do… 2032 roku.
Wspomniana platforma MEKO A-200 DEU najprawdopodobniej
będzie bazować na już istniejącej, która opisywana na stronie TKMS jako A-200
jest jednak zdecydowanie mniejsza, bo o wymiarach 121 na 16,4 metra i wyporności
do 4000 ton. Jednakże, biorąc pod uwagę że właściwy projekt oznaczony dopiskiem
DEU może być jednak znacznie większy. Należy też wziąć pod uwagę, czy w ogóle
ma on zastąpić w obecnej formie F126, czy stanowić zupełnie inny projekt.
Trudności związane z dostarczeniem fregat przypominają, że niemiecka branża stoczniowa boryka się z wieloma wyzwaniami, głównie wynikających z kosztów przedsięwzięć które okazują się niedoszacowane względem ceny płaconej przez wykonawców, a także kształcenia i utrzymywania wykwalifikowanych kadr. Wydatki rosną w perspektywie tak stoczni jak i łańcuchów dostaw, co dotyczy także innych sektorów przemysłu. Niektóre zakłady, jak Meyer Werft, musiały być ratowane przez władze. Jednocześnie duże stocznie odpowiedzialne za budowę i dostawy kluczowych okrętów przechodzą duże zmiany, które mają pomóc im przetrwać, choć na pozór wydaje się, że na tle wielu innych zakładów radzą sobie bardzo dobrze. Przypomnijmy, doszło do wydzielenia kilońskiejstoczni TKMS ze spółki-matki thyssenkrupp oraz wejścia nowego podmiotu na giełdę. Z kolei NVL, z siedzibą w Bremie, do kwietnia tego roku ma zostać przejęty przez koncern zbrojeniowy Rheinmetall, który dotąd odpowiadał za dostawy wielu kluczowych i podstawowych elementów uzbrojenia niemieckich okrętów. Najpewniej też Damen pożegna się z rolą głównego wykonawcy budowy fregat F126, pytanie kto przejmie tę funkcję.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Chiny mają ponad 50 terminali zarządzanych przez AI
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”