Rząd Norwegii zatwierdził zakup dwóch dodatkowych okrętów podwodnych typu 212CD. Oficjalne podpisanie umowy oznacza kompleksowe rozszerzenie zamówienia w ramach trwającego programu, jednego z największych zamówień w historii stoczni z siedzibą w niemieckiej Kilonii. Zwiększa to liczbę okrętów planowanych dla Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii z czterech do sześciu. Dla TKMS, który oficjalnie oddzielił się od thyssenkrupp, stanowi to ważny element działalności w związku z rozwojem portfela zamówień i ubiegłorocznym wejściem na giełdę we Frankfurcie.
O tym że Norwegia zwiększy zamówienie było już wiadomo wcześniej. W tej sprawie władze kraju podpisały wcześniej porozumienie z TKMS, niemniej dopiero teraz zostało to potwierdzone w ramach umowy wykonawczej. Aktualnie trwa budowa pierwszego okrętu, zakontraktowanego w 2021 roku, który do służby ma wejść w 2031 roku.
- Dzięki temu strategicznie ważnemu i rozwijającemu się projektowi wnosimy decydujący wkład we wzmocnienie europejskich zdolności obronnych i relacji między oboma krajami. Cieszy nas również nieustające zaufanie do jakości naszej pracy i produktów, a także dotychczasowe partnerstwo - przekazał Oliver Burkhard, prezes TKMS.
Firma podkreśla, że dzięki zaawansowanym możliwościom w zakresie świadomości sytuacyjnej, lepszej łączności z jednostkami sojuszniczymi i jeszcze niższemu współczynnikowi sejsmicznemu, okręty tej serii mają wyznaczać nowe standardy na całym świecie, prezentując 212 CD jako najbardziej zaawansowany konwencjonalny okręt podwodny. Kooperacyjne podejście nie tylko oferuje rozwiązanie kompatybilne z siłami NATO i spełniające rygorystyczne globalne standardy operacyjne, w tym te obowiązujące w Arktyce, ale także zapewnia korzyści w zakresie współpracy w zakresie badań i rozwoju, szkoleń, załóg, logistyki i konserwacji. Przynosi to pozytywne efekty w zakresie kosztów i wartości dodanej dla przemysłu niemieckiego i norweskiego.
Jednostki serii 212CD powstają z myślą nie tylko o operowaniu o Bałtyku, ale też innych akwenach, biorąc pod uwagę szczególnie doświadczenia Norwegii z działań na Oceanie Atlantyckim, Morzu Północnym i Morzu Norweskim. Jej okręty podwodne są wykorzystywane do ochrony i obrony wód terytorialnych, a także do rozpoznania i odstraszania na północnym Atlantyku. Zadania okrętów podwodnych są wysoce wyspecjalizowane i ściśle dostosowane do warunków geograficznych i hydroakustycznych panujących na wodach subarktycznych.
Zamówione okręty mają 73 metry długości, 10 metrów szerokości i wyporność odpowiednio 2500 ton w położeniu nawodnym i 2800 ton pod wodą. Kadłub mocny powstaje ze stali austenitycznej (amagnetycznej) celem utrudnienia wykrycia przez detektory anomalii magnetycznych i unikając kontaktu z minami morskimi. W prasie przekrój poprzeczny kadłuba określa się jako „diamentowy”, co ma w zamierzeniu skutecznie ograniczyć powierzchnię odbicia sygnałów aktywnych stacji hydrolokacyjnych. Zastosowanie w budowie stali amagnetycznej jest istotne podczas działań z myślą o Morzu Bałtyckim, wykorzystując też doświadczenie z wcześniejszej budowy jednostek typu 212. Nowa technologia ma zapewnić, zdaniem TKMS, że wykrycie przez systemy detekcji anomalii magnetycznych przez jednostki latające lub przez czujniki pola magnetycznego min lub torped jest praktycznie niemożliwe.
Załoga okrętu będzie liczyła ok. 30 osób. W skład napędu wejdą dwa silniki wysokoprężne MTU 4000, baterie litowo-jonowe oraz system niezależny od powietrza (HDW Fuel Cell AIP System), określany jako „IV generacja”. W związku z tym wdrażana technologia wspominanych baterii przeszła kluczowe pomiary czystości i bezpieczeństwa, zapewniające o wydajnym i niezagrażającym użytkowaniu na pokładzie okrętu. Celem projektu było też zminimalizowanie zużycia energii zapewniając tym samym wydajniejszą pracę systemów i zwiększając autonomiczność zarówno gdy okręt działa na powierzchni, jak i przede wszystkim pozostaje dłuższy czas pod wodą.
Wyposażenie będą tworzyły m.in. system dowodzenia i zarządzania walką (CMS) ORCCA, powstały we współpracy z norweskim koncernem Kongsberg, sonar do nawigacji SA9510S MkII, maszty elektrooptyczne OMS 150 i 30, echosondy: wielowiązkowa EM2040 Mil i jednowiązkowa EA640. Jako uzbrojenie okręt otrzyma cztery wyrzutnie torped 533 mm do torped DM2A4 oraz uniwersalny system rakietowy obrony bliskiego zasięgu IDAS, opracowany wspólnie z Diehl Defence. Okręt ma być zdolny do użycia pocisków przeciwokrętowych NSM (Naval Strike Missile) od Kongsberga oraz współdziałania z bezzałogowymi pojazdami podwodnymi (UUV).
Zlecenie na te okręty jest też realizowane dla rządu Niemiec, który podpisał w grudniu 2024 roku umowę na zakup czterech opcjonalnych okrętów podwodnych, zwiększając swoje zamówienie z dwóch do sześciu. Dzięki temu, wraz z zamówieniem norweskim, program osiągnął planowany obecnie, maksymalny wolumen zamówień dwunastu okrętów podwodnych. Trzeba jednak dodać, że potencjalnie Niemcy mogą rozszerzyć zamówienie o kolejne trzy jednostki. Ponadto TKMS stara się o pozyskanie kontraktu na sprzedaż 212CD do Kanady. Tam w grę wchodzi ogromny kontrakt na 12 jednostek. Aby pozyskać to intratne zlecenie TKMS współpracuje z niemieckimi i norweskimi partnerami w toczącym się procesie przetargowym.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami