• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

HII woduje nowy niszczyciel dla US Navy, przyszły USS George M. Neal

03.04.2026 13:59 Źródło: HII
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki HII woduje nowy niszczyciel dla US Navy, przyszły USS George M. Neal
Fot. HII

Stocznia Ingalls Shipbuilding należąca do koncernu Huntington Ingalls Industries, zwodowała 1 kwietnia kolejny niszczyciel typu Arleigh Burke dla US Navy. Przyszły USS George M. Neal (DDG 131) należy do licznej serii okrętów stanowiących główną siłę floty nawodnej państwa.

W tygodniach poprzedzających wodowanie stoczniowcy z zakładu mieszczącego się w Pascagoula w stanie Missipili ukończyli kluczowe prace konstrukcyjne, zabezpieczyli główne komponenty i przeprowadzili inspekcje, aby upewnić się, że okręt jest gotowy, by opuścić nabrzeże. Następnie okręt został przeniesiony z lądu do suchego doku, gdzie zespoły przeprowadziły ostateczne kontrole przed zalaniem doku i umożliwieniem niszczycielowi osiągnięcie pływalności. Po zwodowaniu przejdzie do kolejnej fazy budowy, która obejmuje doposażanie, aktywację systemów i testy w ramach przygotowań do prób morskich.

– Wodowanie DDG 131 jest bezpośrednim odzwierciedleniem ciężkiej pracy i zaangażowania stoczniowców Ingalls. Widząc, jak okręt po raz pierwszy wkracza na wodę, jesteśmy dumni ze wszystkich zaangażowanych i doceniamy ludzi, którzy umożliwiają nam tę pracę dla Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych – powiedział Chris Brown, kierownik programu DDG 51 w Ingalls Shipbuilding.

Zwodowany okręt, który do służby wejdzie prawdopodobnie w 2028 roku, został nazwany na cześć George’a M. Neala (1930 –2016), weterana wojny koreańskiej i oficera mechanika lotniczego III klasy, który został odznaczony Krzyżem Marynarki Wojennej za bohaterskie czyny podczas próby ratowania kolegi z załogi pod ostrzałem wroga.

Budowany niszczyciel jest 80 okrętem z zaplanowanych 99 w tej serii, budowanej i rozwijanej od końcówki 80-tych XX wieku. Należy do podserii oznaczonej jako Flight III, będącej konsekwencją ciągłego rozwoju projektu i wdrażania rozwiązań technologicznych oraz zmian wynikłych tak z postępu, jak i doświadczenia ze służby operacyjnej starszych, bliźniaczych okrętów.

Okręt ma 160 metrów długości, 20 metrów szerokości i wyporność całkowitą 9217 ton. Załoga będzie liczyć 380 oficerów, podoficerów i marynarzy. Osiągnie prędkość do 31 węzłów, a napęd stanowią cztery turbiny General Electric LM2500 o mocy 73529,41 kW. Niszczyciele typu Arleigh Burke podserii Flight III zawierają szereg modyfikacji konstrukcyjnych, które mają zapewnić znacznie zwiększone zdolności w zakresie zwalczania zagrożeń w środowisku wielodomenowym. Wśród nich jest radar obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej AN/SPY-6(V)1 (AMDR) oraz system walki Aegis Baseline 10. Ich projekt zakłada, że okręty tej podserii będą w stanie skutecznie sobie radzić z najnowszymi zagrożeniami i technologiami XXI wieku, jak nowe rakiety, bezzałogowce czy torpedy.

W skład uzbrojenia wchodzą armata morska Mk 45 Mod 4 kal. 127 mm, system obrony bezpośredniej 20 mm CIWS Phalanx, dwa automatyczne systemy Mk 38 25 mm, a także cztery karabiny maszynowe 12,7 mm. Do tego dochodzą dwa systemy wyrzutni pionowego startu (VLS) Mk 41, 32-komorowy i 64-komorowy, do obsługi rakiet przecipowietrznych RIM-66M i RIM-156, pocisków RIM-174A, RIM-161 i RIM-162 ESSM, pocisków manewrujących BGM-109 Tomahawk oraz RUM-139, a także podwójne wyrzutnie torped Mark 32 dla lekkich torped Mark 46, Mark 50 i Mark 54. Oprócz tego w skład wyposażenia okrętu wchodzi lądowisko i hangar do obsługi dwóch śmigłowców MH-60R Seahawk.

Niszczyciele typu Arleigh Burke są uznane jako udane, wielozadaniowe okręty rakietowe, mogące wykonywać zadania na całym globie, zarówno w czasie pokoju jak i sytuacjach kryzysowych, w tym kontroli morskiej i projekcji siły. Niekiedy określa się je mianem „koni roboczych US Navy” z racji na wielomiesięczne misje i prowadzenie działań w wielu zapalnych rejonach świata, stanowiąc istotny komponent zgrupowań amerykańskiej floty, zawsze towarzysząc lotniskowcom i wchodząc w skład ich okrętowych grup uderzeniowych. Wyróżniać je ma wyjątkowa zdolność do zwalczania zarówno zagrożeń powietrznych, jak i nawodnych i podwodnych. Jako przykład w pierwszym przypadku można wskazać udział w misji Prosperity Guardian na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej, gdzie zwalczały pociski i bezzałogowce wystrzeliwane przez jemeńskich bojowników Huti i wymierzone w okręty i statki w rejonie. Okręty tej serii biorą też udział w obecnym, trwającym od 28 lutego, ataku Izraela i USA na Iran.

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.