• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

Finnlines zadowolony po 6 miesiącach połączenia ro-ro z Gdyni do Bilbao

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Finnlines zadowolony po 6 miesiącach połączenia ro-ro z Gdyni do Bilbao
Fot. GospodarkaMorska.pl

Zarząd Morskiego Portu Gdynia, OT Port Gdynia oraz linie Finnlines podsumowały 6 miesięcy funkcjonowania połączenia ro-ro z Gdyni do hiszpańskiego Bilbao przez brytyjskie Sheerness i belgijskie Zeebrugge i Antwerpię. Choć nie podano żadnych danych statystycznych, to wszystkie zainteresowane strony podkreślają, że są zadowolone ze współpracy i liczą na rozwój trasy.

W piątek 12 grudnia w siedzibie Zarządu Morskiego Portu Gdynia odbyła się konferencja podsumowująca 6 miesięcy funkcjonowania połączenia ro-ro między Gdynią i Bilbao, realizowanego przez linie Finnlines. Statki serii Finneco obsługiwane są w Gdyni w terminalu OT Port Gdynia. Pojawiają się także w terminalu GCT, gdzie realizowany jest przeładunek kontenerów. Po drodze z Gdyni zawijają także do Antwerpii, Sheerness i Zeebrugge, zaś w drugą stronę także do Helsinek i Kotki.

Na spotkaniu pojawili się przedstawiciele wszystkich trzech zainteresowanych stron oraz władz lokalnych, reprezentowanych przez Emila Rojka, wicewojewodę pomorskiego. To właśnie on podkreślał, że z perspektywy przedsiębiorców w regionie ważne jest, by Finowie również postrzegali Gdynię jako ważny port dla transportu ładunków i widzieli jego rozwój i zaangażowanie. O tych dwóch cechach więcej zaś mówił Piotr Gorzeński, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia.

– Dzisiaj nie tylko podsumowujemy sześć miesięcy istnienia połączenia, ale też potwierdzamy, że Port Gdynia jest gotowy, by zaistnień na logistycznej mapie świata – mówił Gorzeński. – Tą trasą Finnlines stworzyło strategiczne połączenie dla przemysłu i dla ludzi. 

Gorzeński podkreślił, że współpraca z Finnlines oparta jest na zasadach współodpowiedzialności m.in. za środowisko. Serwis obsługiwany jest nowoczesnymi statkami serii Finneco, które zapewniają niższe emisje CO2, a samym porcie nie emitują gazów w ogóle – korzystają wtedy z zasilania bateryjnego, a akumulatory ładowane są podczas rejsu na pełnym morzu. Jednostki wyposażone są także w panele słoneczne, które generują dodatkową energię na potrzeby statku, oraz inne technologie, jak smarowanie powietrzem, które umożliwiają mniejsze zużycie paliwa. Jak podał Blasco Majorana, Traffic Manager North Sea and Biscay Line w Finnlines, statki te zabierają nawet 30% więcej ładunku niż jednostki starszych typów, przy jednoczesnym mniejszym o 20% zużyciu energii. Finalnie, według wyliczeń armatora, ilość emisji przypadających na tonomilę spada nawet o 63%. Jedną z jednostek tej serii zresztą uczestnicy spotkania mogli zwiedzić – grupa obejrzała więc ładownię, pokład z panelami słonecznymi oraz spotkała się na mostku z kapitanem statku.

Fot. GospodarkaMorska.pl


Podczas swojego wystąpienia Blasco Majorana przybliżył też możliwości, jakie połączenie Finnlines Gdynia – Bilbao daje polskim eksporterom. Przez fakt, że linie wchodzą w skład Grupy Grimaldi, której hubem jest port w Antwerpii, ładunki z Gdyni mogą dotrzeć np. do Szanghaju z zaledwie jednym przeładunkiem po drodze. 

W rozmowie z Gospodarką Morską Jerzy Majewski, prezes OT Port Gdynia przyznał, że rozmowy na temat uruchomienia tego połączenia i budowanie zaplecza handlowego i wolumenowego trwały kilka lat. 

– Natomiast samo połączenie ma olbrzymie podstawy, gdyż linie ro-ro pływają trochę jak tramwaj – mają bardzo przewidywalne przyjścia i odejścia z portu. To taka forma transportu, która zapewnia bardzo dużą pewność na danym szlaku logistycznym – podkreślił Majewski.

Prezes OT Port Gdynia dodał, że jego zdaniem połączenie Gdynia – Bilbao uzasadniło już swoje miejsce na mapie. 

– Cały czas widzimy stały wzrost wolumenowy ładunków, pojawiają się nowi klienci, nowi partnerzy, nowe formy przeładunków, nie tylko naczepy, ale też kontenery, które statki z serii Finneco przewożą. Widzimy, że to, co się zaczęło pół roku temu, zaczyna powoli przynosić owoce i że przyrost ładunku jest coraz szybszy. Wynika to z tego, że klienci muszą się przyzwyczaić, że takie połączenie jest, muszą je wpiąć w swoje siatki, w potrzeby swoich klientów – mówi. 

Fot. GospodarkaMorska.pl


Również Finnlines pozytywnie ocenia funkcjonowanie linii. Rafał Kwapisz, dyrektor zarządzający Finnlines Poland podkreśla, zainteresowanie nią nie słabnie.

– Widzimy je codziennie w zapytaniach od klientów i rozmowach, które toczymy właśnie na temat tego, co się będzie działo w przyszłym roku na tej linii, ale również na innych naszych serwisach. Jesteśmy w Gdyni od ponad 27 lat, więc nie jesteśmy nowicjuszami. Jesteśmy pewni, że zapewnienie klientom możliwości dotarcia w zasadzie do całego świata mocno zmieni obraz tego gdyńskiego okna na świat – powiedział Kwapisz. 

Możliwość stałej obsługi jednostek Finneco możliwa jest dzięki inwestycjom, jakie miały miejsce w ostatnim czasie w Porcie Gdynia

– Zniknęła podwójna rampa, która nie była od dłuższego czasu używana, przez co wykreowało się więcej miejsca na placu w OT Port. Przebudowano również istniejącą rampę, bardziej w tej chwili pasuje pod nasze duże, szerokie statki, bo mówimy tu o 34 metrach szerokości samego statku, podczas gdy wcześniejsze generacje miały 26 metrów – podkreśla Rafał Kwapisz.

– Tego typu statki są bardzo mile widziane w Porcie Gdynia, który – jak wiemy – znajduje się w środku miasta – dodaje Piotr Gorzeński, prezes Portu Gdynia. – Jesteśmy otoczeni tkanką miejską, wokół portu mieszkają ludzie i dobra jakość powietrza jest bardzo ważna. To są nowoczesne statki, które mogą bez używania silników spalinowych wejść do portu, operować w nim, a potem, po operacjach przeładunkowych, również wyjść z portu i uruchomić je dopiero w morzu.

SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.