W gdańskiej stoczni Safe miało miejsce wodowanie nowego holownika Fairplay-37 budowanego dla polskiego Fairplay Towage.
Nowy holownik typu Shoalbuster 2711 ICE został zaplanowany przede
wszystkim z myślą o pracach związanych z morskimi farmami wiatrowymi i
innymi operacjami offshore. Jednostka nosi nazwę Fairplay-37. Została
zwodowana w stoczni Safe 27 kwietnia przy pomocy dwóch pływających
dźwigów – Conrad Consul i Maja, które często są wykorzystywane w takich
operacjach. W wodowaniu, oprócz pracowników stoczni Safe, udział wzięli
przedstawiciele armatora, czyli firmy Fairplay Towage, ale także
holenderskiego Damena, u którego polski armator zamówił budowaną w kraju
jednostkę.
– Chciałbym podziękować wszystkim stoczniowcom,
osobom, firmom i instytucjom zaangażowanym w nasz projekt nowego
holownika – mówi Arkadiusz Ryż, Offshore Wind Project Manager w Fairplay
Towage Polska.
Zleceniodawca cieszy się również, że cała budowa została zakontraktowana w Polsce, co było możliwe dzięki wieloletniej współpracy między Damenem a stocznią Safe, która już wcześniej budowała holowniki typu Shoalbuster, choć po raz pierwszy robi to w całości, łącznie z wyposażeniem. Dla Fairplay Towage Polska jest to sposób na wspieranie polskiego przemysłu stoczniowego, również w kontekście rozwijającej się branży energetyki wiatrowej.
– To
jest pierwszy Shoalbuster zrobiony przez nas od początku do końca –
potwierdza Andrzej Łuczak, dyrektor techniczno-handlowy stoczni Safe.
Dodaje, że Fairplay-37 powstał na bazie projektu technicznego autorstwa
Damena oraz projektu roboczego wykonanego przez Safe.
Fairplay-37 będzie użytkowany przy budowie polskich morskich farm wiatrowych.
–
Kiedy wyznaczaliśmy sobie parametry, jakie jednostka powinna spełniać,
jednym z priorytetów było niskie zanurzenie. Maksymalne zanurzenie
Fairplay-37 to trzy metry, natomiast zanurzenie robocze powinno
oscylować w granicach 2,80 metra, co powinno pozwolić mu wchodzić do
wszystkich polskich portów, również tych mniejszych, tak zwanych portów
szybkiego reagowania, czyli Łeby, Ustki, Władysławowa – mówi Arkadiusz
Ryż z Fairplay Towage. Dzięki swoim parametrom jednostka będzie mogła
także wypełniać zadania m.in. przy platformach wydobywczych. Będzie to
pierwszy tak silny holownik mogący zawinąć do mniejszych polskich
portów, w tym również do Elbląga po uruchomieniu żeglugi przez Mierzeję
Wiślaną.
Fairplay-37 będzie mógł pracować na wodach Bałtyku przez 365 dni w roku.
–
Na życzenie klienta dodana została klasa lodowa ze względu na planowaną
pracę tego statku w rejonach naszych portów, gdzie woda zimą bywa
zamarznięta – potwierdza Andrzej Łuczak z Safe.
Nowy holownik
Fairplay Towage to 27-metrowa jednostka cenionego typu Shoalbuster 2711
ICE. Została opracowana tak, by armator mógł ją wykorzystywać w szerokim
zakresie. Posiada wolny pokład o powierzchni ponad 70 metrów
kwadratowych. Otwarta rufa zakończona będzie stern rollerem, czyli
rolką, po której można będzie wciągać kotwice czy boje. Na rufie
znajdzie się także mocny dźwig, który na wysięgu 14 metrów będzie w
stanie udźwignąć do 8 ton. Dodatkowo zainstalowana będzie hydrauliczna
5-tonowa wciągarka ze stalową liną o długości 50 metrów. Dzięki temu
Fairplay-37 będzie mógł np. opuszczać na dno roboty czy wspierać prace
nurkowe. Armator planuje także zwiększenie tratw ratunkowych, żeby
statek mógł zabrać więcej pasażerów. Holownik będzie zatem mógł
przewozić nie tylko dwa kontenery 10-stopowe, ale także dodatkowo do 12
osób – inżynierów, badaczy czy serwisantów koniecznych do prac offshore.
Wszystko to sprawia, że w odróżnieniu od typowo portowych holowników,
Fairplay-37 będzie mógł pracować przy różnorakich projektach – od
typowej obsługi statków w portach, przez holowania morskie i
dalekomorskie, wspomaganie prac pogłębiarskich, aż po nietypowe projekty
m.in. przy farmach wiatrowych czy platformach wydobywczych. Co ważne,
statek spełnia wymogi emisji IMO Tier III.
Stocznia Safe nie
zwalnia tempa. Na najbliższe miesiące zaplanowane zostały dalsze prace
wykończeniowe na Fairplay-37, który zostanie przekazany armatorowi
latem, ale – jak mówi Andrzej Łuczak – w budowie są także inne projekty.
– W najbliższym czasie budowanych będzie sześć jednostek, dużych holowników Multi Cat 3313. Budujemy też siostrzaną jednostkę Shoalbuster, ale częściowo wyposażoną – mówi Łuczak. Dodaje, że trwają także rozmowy z klientami na temat innych jednostek, w tym offshore. – W swoim portfolio mamy holowniki, projekty statków do obsługi farm wiatrowych, tak zwane CTV. Jesteśmy przygotowani i gotowi zaczynać prace od zaraz.
Uroczysty chrzest doku w Stoczni Pomerania
Dekarbonizacja na statkach. Koszty w portach i u gestorów ładunków. 5 kluczowych działań +1
Protest pracowników portu w Hamburgu. Nie chcą stać się częścią MSC
Pojazd nawodny Drix zmienia spojrzenie na morską autonomiczność
Ulstein Verft podpisuje nowy kontrakt na budowę statku do układania kabli dla firmy Nexans
Babcock i HII wspierają budowę atomowych okrętów podwodnych w ramach programu AUKUS