Paweł Kuś
Mijający rok był bardzo zły pod względem bezpieczeństwa w europejskich portach – wynika z raportu Europejskiej Federacji Pracowników Transportu.
- W 2015 roku rodziny dokerów z Antwerpii, Bilbao, Bremerhaven, Helsinek, Oxelosund, Sines i Walencji musiały opłakiwać śmierć swoich bliskich z powodu wypadków w porcie. A są to tylko ujawnione publicznie przypadki – napisali członkowie federacji.
Jak tłumaczy Terje Samuelsen z ETF, pracownicy portu znajdują się pod coraz większą presją i wymaga się od nich większej produktywności. I to jest głównym powodem wypadków.
- Presja czasu odgrywa ważną rolą w bezpieczeństwie. Gdy brakuje czasu, pracownicy często omijają procedury, które mogłyby zapobiec części wypadków – tłumaczy Samuelsen. - Wciąż trwają dochodzenia w sprawie większości tych tragedii, więc musimy poczekać na ich oficjalne rezultaty. Moim zdaniem mamy jednak do czynienia z poważnym problemem. Musimy stawić czoła nowym wyzwaniom, razem z pracodawcami, zarządami portów – dodaje.
Ciągłe i dynamiczne zmiany w gospodarce morskiej w dużej mierze dotyczą dokerów. W szczególności powiększanie się rozmiarów statków wpływających do portu stanowią dla nich trudne wyzwania.
- Wystarczy spojrzeć na porty z Północnej Europy, dobrym przykładem jest Rotterdam. Automatyzacja coraz większej liczby procesów bez prowadzenia dialogu z pracownikami, powiększanie się przepustowości portu idzie na marne w obliczu braku wzrostu przeładunków. Port szuka więc oszczędności, a najczęściej znajduje je w pensjach i stanowiskach pracowników. A mniejsza liczba dokerów oznacza większą presję na pozostałej części załogi. W tej sprawie już rozpoczęliśmy negocjacje z Feportem, organizacją zrzeszającą prywatne porty w Europie – mówi Torben Seebold z ETF.
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami