• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

PGZ Stocznia Wojenna zapowiada Huragan. Rusza budowa trzeciej fregaty programu "Miecznik"

22.04.2026 23:45 Źródło: PGZ Stocznia Wojenna
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki PGZ Stocznia Wojenna zapowiada Huragan. Rusza budowa trzeciej fregaty programu "Miecznik"
Fot. PGZ Stocznia Wojenna

Gdyńska stocznia będzie 28 kwietnia miejscem kolejnej uroczystości związanej z budową wielozadaniowych fregat dla polskiej Marynarki Wojennej. To będzie już trzecia budowana na jej terenie. W przyszłości wzmocnią one potencjał obronny Polski, a już teraz przyczyniają się do przeobrażenia krajowego przemysłu okrętowego. Nowy okręt otrzyma nazwę Huragan.

Trwający od 2021 roku program „Miecznik” to obecnie największe takie przedsięwzięcie modernizacyjne polskiej Marynarki Wojennej. Jego celem jest zbudowanie trzech nowoczesnych, wielozadaniowych fregat, które staną się podstawową siłą bojową polskiej floty, zastępując przestarzałe okręty typu Oliver Hazard Perry. Aktualnie trwa budowa dwóch jednostek, przyszłych ORP Wicher i ORP Burza. Pierwsza z nich w sierpniu tego roku zostanie zwodowana.

W skład odpowiedzialnego za dostawę tych jednostek konsorcjum PGZ-Miecznik wchodzą Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (lider) i PGZ Stocznia Wojenna sp. z o.o., natomiast partnerami w projekcie są CRIST S.A., a także zagraniczne firmy Babcock, Thales UK oraz MBDA UK. 

Fot. GospodarkaMorska.pl

Nowe fregaty wejdą do służby w latach 2029-2031. Znajdą się w składzie Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów i będą stacjonować w Porcie Wojennym Gdynia.

Okręty dla Polski są oparte na platformie Arrowhead 140, stworzonej na podstawie projektu duńskich fregat typu Inver Huitfeld. Wspomniana platforma była wzorem dla powstających również okrętów dla innych państw. W Wielkiej Brytanii są to fregaty typu 31. Dwie z nich, Venturer i Active, są już zwodowane. Łącznie zaplanowano pięć okrętów tej serii. Swoje jednostki buduje też Indonezja. Prace nad dwiema "czerwono-białymi fregatami", jak oficjalnie się je określa, rozpoczęły się odpowiednio w 2022 i 2024 roku, a wcielenie obu do służby ma nastąpić do 2029 roku. Pierwszą z nich, KRI Balaputradewa (322), zwodowano w grudniu ub.r. Co istotne, władze kraju zdecydowały się domówić dwa kolejne okręty.

Fregaty programu "Miecznik" będą miały 138,7 metra długości, a wyporność maksymalna ma sięgać do 7 000 ton. Ich maksymalna prędkość ma wynosić 26 węzłów, a marszowa 12. Zasięg ma wynosić 8 000 mil morskich. W skład załogi wejdzie do 187 oficerów i marynarzy. Napęd mają stanowić cztery silniki diesla w układzie CODAD (Combined Diesel and Diesel), gdzie część silników pracuje podczas mniejszej, ekonomicznej prędkości, a reszta jest dodatkowo uruchamiana przy jej zwiększaniu, lub w przypadku większego obciążenia jednostki. Okręty zostaną wyposażone w zintegrowany system misji, który będzie obejmował zintegrowany pomost, system łączności, system zarządzania platformą, system zarządzania walką, Wszystko to będzie w pełni zintegrowane. Pełny system zarządzania walką, sensory i efektory będą obejmowały systemy przeciwlotnicze, przeciwrakietowe systemy rażenia woda-woda, woda-ziemia i torpedy do zwalczania okrętów podwodnych.

W zakresie systemów przeciwlotniczych okręty otrzymają pionowe wyrzutnie VLS Mk41 oraz rakiety z rodziny CAMM. Do zwalczania celów nawodnych i lądowych będą przeznaczone wyrzutnie rakiet RBS15, uzbrojenie artyleryjskie będzie obejmować armatę średniego kalibru 76 mm OTO Melara Super Rapid Straus, dwie armaty 35 mm OSU-35K, zdalnie sterowane moduły uzbrojenia wyposażone w wielkokalibrowe karabiny maszynowe oraz ręcznie kierowane karabiny maszynowe. Uzbrojenie torpedowe będzie obejmować dwie wyrzutnie torped.

Okręty otrzymają też radary wielofunkcyjne średniego i dalekiego zasięgu oraz radar kierowania ogniem i środki rozpoznania obrazowego a także sonary kadłubowy i holowany. Zostaną wyposażone w środki walki radiotechnicznej. Okręty będą posiadały uzbrojenie pozwalające im swobodnie odpierać ataki każdego rodzaju. Zasięgi broni ma wynosić od 40 km, rakiet do nawet 100 km, a pociski przeciwokrętowe mają być zdolne do pokonywania dystansu do 200 km. W wyposażeniu znajdą się także radary do wykrywania celów powietrznych powyżej 400 km i celów nawodnych na dystansach do 80 km, radar kierowania ogniem do 120 km, sensory do wykrywania okrętów podwodnych i sonar holowany zapewniający zasięg do teoretycznie nawet 60 km (ten będzie uzależniony od celu i warunków morskich).

Fot. PGZ Stocznia Wojenna

Nazwa „Huragan” dla trzeciej fregaty jest o tyle wyjątkowa, że dotąd żaden polski okręt takiej nie otrzymał, a jednocześnie ma ona swoje tradycje. Pierwotnie tak miał nazywać się kolejny z niszczycieli typu Grom, który wraz z Orkanem miał zostać zbudowany w ówczesnych Warsztatach Portowych Marynarki Wojennej w Gdyni. Prace ruszyły w sierpniu 1939 roku, a przerwał je wybuch II wojny światowej. Blachy, które miały pierwotnie zostać wykorzystane do budowy kadłuba okrętu, użyto do stworzenia pociągu pancernego Smok Kaszubski, wykorzystywanego przez Wojsko Polskie podczas kampanii wrześniowej.

Krótko, bo w latach 1940-1941, z polską załogą służył francuski niszczyciel typu Bourrasque, Ouragan, zbudowany w 1924 roku. W obliczu klęski Francji podczas niemieckiej inwazji, został internowany w Portsmouth w Wielkiej Brytanii. Był wypożyczony polskiej Marynarce Wojennej i działał jako OF Ouragan (niekiedy błędnie określa się go ORP Huragan). Następnie został przekazany Brytyjczykom, by potem do 1949 roku służyć w siłach morskich Francji.

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.