Obecnie 100% ropy sprowadzanej do Polski przechodzi przez gdański Naftoport. To podstawowa spółka z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Spółka rozbudowuje się z myślą o... paliwach przyszłości.
- Jeszcze na początku tego wieku przeładowywano w Naftoporcie 5-7 mln ton ropy rocznie, teraz jest to 39 mln ton - mówi Daniel Betke, prezes Naftoportu. - To pokazuję skalę wzrostu przeładunków. Nawet w 2020 r. było to jeszcze ok. 13 mln ton i od tego momentu przeładunki wzrosły trzykrotnie.
Takie wzrosty to efekt embarga nałożonego na ropę z Rosji transportowana ropociągami i zastąpieniem jej przez ropę ściąganą tankowcami. Naftoport obsługuje przy tym nie tylko polskie rafinerie, ale też dwie we wschodnich Niemczech.
W Gdańsku rozpoczyna się proces kolejnej rozbudowy Naftoportu, powstanie w nim szóste stanowisko przeładunkowe. To inwestycja w przyszłość i przyszłe technologie. - My dziś dobrze nie wiemy, co będzie wchodzić w miejsce tradycyjnych paliw i produktów ropopochodnych. Czy będzie to wodór, amoniak czy bio-metanol. Dziś biznes jeszcze nie odpowiedział, jakie to będzie paliwo, ale my będziemy gotowi na to by sprostać wyzwaniom naszych klientów i rynku - podkreśla prezes Betke.
Zgodnie z harmonogramem inwestycji 6. stanowisko w Naftoporcie ma być oddane do użytku w II połowie 2028 r.
Rozmowa została nagrana podczas Kongresu Polskie Porty 2030 zorganizowanego przez wydawnictwo Gospodarka Morska.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni