Najnowszy Seafarers Happiness Index (SHI) opracowany przez Mission to Seafarers wskazuje na niewielką poprawę samopoczucia pod koniec niestabilnego 2025 r. Jednak biorąc pod uwagę bieżącą sytuację na morzach i oceanach, w 2026 r. może być gorzej.
Ogólny wynik zadowolenia z pracy na statkach handlowych wzrósł do poziomu 7,26 na 10 w czwartym kwartale 2025 r. Był więc wyższy w porównaniu z 7,05 w III kwartale, ale znacznie poniżej 7,55 w II kwartale ub. r. Zwiększa się niepokój spowodowany zawirowaniami geopolitycznymi oraz pracą na statkach objętych sankcjami.
2025 rok okazał się czasem o dużych wahaniach nastrojów załóg pływających na statkach handlowych. Dla wielu nacji praca na statku jest wciąż atrakcyjna, ale stanowi istotne wyzwanie zawodowe i mentalne.
– Na całym świecie wszyscy polegamy na oceanach w zakresie dostaw żywności, energii i transportu towarów, jednak praca na morzu pozostaje jednym z najniebezpieczniejszych zawodów na świecie – podkreśla Beth Elliot, dyrektor Strategic Communications Lloyd's Register.
Beth Elliot zaznacza: „Podczas gdy 90% światowego handlu i paliw odbywa się drogą morską, 1,89 miliona marynarzy pracujących na 50 tys. statkach handlowych jest często niewidocznych dla ogółu społeczeństwa, a zatem „poza zasięgiem wzroku i pamięcią”. Jego zdaniem „W przypadku „niewidocznych” zawodów, takich jak transport morski, utrzymują się wyzwania związane z bezpieczeństwem pracy”. Zagrożenia w pracy na morzu są wciąż znacznie większe niż w przypadku wielu innych zawodów.
Badania wykorzystania marynarzy na statkach przeprowadzili również naukowcy World Maritime University i Solent University. Ustalono, że ograniczenia proceduralne i regulacyjne w kontrolach państwa portu pozwalają na niewykrycie powszechnych przypadków nieprzestrzegania przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynku marynarzy. Marynarze deklarowali, że pracują średnio 74,9 godziny tygodniowo.
Problemem jest również wiedza i umiejętności załogantów. Na statki trafiają coraz słabiej wyszkoleni marynarze pokładowi. W raportach z 2025 roku starsi oficerowie coraz częściej wyrażali zaniepokojenie podstawowymi umiejętnościami nawigacyjnymi młodszych kolegów, zwłaszcza w obliczu nasilających się zagrożeń związanych z zagłuszaniem lub wyłączaniem GNSS.
Nowym tematem jest wprowadzania na statki nowych technologii. Okazuje się, że istnieją rozbieżności między urządzeniami i systemami projektowanymi za biurkiem a morską rzeczywistością. Systemy, a nawet statki projektowane bez odpowiednich konsultacji z oficerami i marynarzami powodują rozbieżności w zakresie umiejętności i zrozumienia działania zaprojektowanych układów technicznych.
Wyniki z 2025 roku wskazują na istotne zawirowania w takich układach jak bezpieczeństwo, kompetencje, dobrostan i zrównoważony rozwój siły roboczej. - SHI [Wskaźnik Szczęścia Marynarzy – MG] wyraźnie odzwierciedla to, co nasi ankieterzy widzą z pierwszej ręki: wysoce profesjonalni, odporni marynarze radzą sobie z rosnącym obciążeniem pracą, krótszym okresem urlopu na lądzie i rosnącymi wymaganiami ze strony załogi - podkreślił Thom Herbert, Regionalny Dyrektor ds. Idwal w Azji.
Jego zdaniem dane z sondażu diagnostycznego potwierdzają, że „dobrostanu nie można traktować jako abstrakcyjnego miernika – jest on odczuwalny codziennie na pokładzie i ma realne implikacje dla bezpieczeństwa, retencji i długoterminowej kondycji branży”.
Znacznej części marynarzy dotyczą problemy z wykorzystaniem urlopu. W raporcie World Maritime University i Solent University stwierdza się m.in.: „Urlop na lądzie jest w wielu przypadkach: rzadki, krótki i zagrożony utratą”. Ponad jedna czwarta respondentów zgłosiła, że w ogóle nie korzysta z urlopu na lądzie, a jedna trzecia była na lądzie tylko raz lub dwa razy w ciągu całego kontraktu. Respondenci informowali, że marynarze bez urlopu spędzają „średnio 6,6 miesiąca na pokładzie”.
W odpowiedziach wskazywano na liczne bariery, w tym ograniczenia narzucane przez państwo portu. Marynarze informują, że często ograniczany jest czas pobytu w porcie oraz nadmierne obciążenie pracą. Często wskazywano na nieprzyjazną politykę firmy dla pracowników zatrudnionych na statkach oraz wysokie koszty transportu do miejsc pracy.
Ogólny poziom zadowolenia wzrósł do 7,39 w IV kwartale z 7,04 w III kwartale ub. r. Dominowały pozytywne odpowiedzi, w których marynarze podkreślali dumę z uprawianej profesji. Większość respondentów pozytywnie oceniało bezpieczeństwo finansowe i wyjątkowe przywileje życia na morzu. Marynarze wypowiadający się w sondażu diagnostycznym w większości przypadków zauważali, że pracują w „czystym powietrzu, spokoju i pozytywnej atmosferze”.
Pozytywnie wypowiadano się o atmosferze pracy. Podkreślano możliwość pracy „w gronie różnych ludzi i poczuciu bycia jak rodzina”. Jednak były też negatywne odpowiedzi. Zwracano uwagę na błędy w dowodzeniu statkiem. Eksponowano w negatywnych ocenach „Złe przywództwo ze strony kierownictwa. Brak opieki społecznej dla załogi”.
SHI potwierdza to co ustalili naukowcy z World Maritime University i Solent University. Problemem jest w wielu przypadkach „Brak urlopu na lądzie przez długie miesiące. Odizolowanie od środowiska i rodziny”. Narzekano na „Długie okresy pracy”. Podkreślano, że niski komfort pracy powodują złe warunki atmosferyczne w których często trzeba pracować. Część respondentów narzekała, że na statkach są niskiej jakości warunki wypoczynku.
Marynarze wyrażają również obawy przed skutkami pływania w strefach zagrożonych wojnami i zatrudniania w firmach, które zapewniają handel między krajami objętymi sankcjami. Geopolityczne burze są przez oficerów i marynarzy postrzegane negatywnie.
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło