• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

Estonia rozważa wycofanie państwowego wsparcia dla przewozów promowych. Duży problem dla Tallink i marynarzy

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Estonia rozważa wycofanie państwowego wsparcia dla przewozów promowych. Duży problem dla Tallink i marynarzy

W Estonii trwa dyskusja na temat likwidacji państwowego finansowania przewózów pasażerskich promami. Jeśli taka decyzja zapadnie, w kłopotach znajdzie się tamtejszy przewoźnik Tallink, obsługujący 5 bałtyckich tras przy pomocy 11 jednostek. 

Estońscy politycy rozważają likwidację państwowego finansowania przewozów pasażerskich. To alarmujące informacje dla całego tamtejszego sektora morskiego, ale przede wszystkim dla estońskiego przewoźnika Tallink. Związki zawodowe ostrzegają, że w przypadku zapadnięcia takiej decyzji linie będą musiały przejść bolesną restrukturyzację, co może doprowadzić do utraty nawet 300 miejsc pracy na morzu i lądzie.

Politycy w Tallinie szukają oszczędności. Według ich szacunków, cięcia w subsydiach na przewozy promowe pozwoliłyby zatrzymać w państwowej kasie około 40 milionów euro. To jednak decyzja nie do przyjęcia dla samej branży promowej w Estonii. Tamtejsi przedstawiciele sektora morskiego argumentują, że taka wycofanie wsparcia znacznie osłabi pozycję Estonii na rynku promowym na Bałtyku. Wskazują także, że podstawowi rywale – Finlandia i Szwecja – posiadają podobne mechanizmy i nie myślą o ich likwidacji. 

W centrum tej dyskusji pozostaje estoński przewoźnik promowy Tallink Grupp. Związki zawodowe reprezentujące zatrudnionych w spółce pracowników zarówno na morzu, jak i na lądzie podnoszą, że armator w poszukiwaniu oszczędności może przerejestrować swoje statki pod inne bandery. Co więcej, media wskazują, że linie mogą poszukać także oszczędności rezygnując ze statków lub tras, przy czym najczęściej wymieniany jest tutaj prom Victoria 1, pływający między Tallinem i Helsinkami. Jednostka jest bowiem nierentowna. Wycofanie jednego statku wiązałoby się z likwidacją miejsc pracy dla marynarzy i obsługi.

W komunikacie prasowym podsumowującym przewozy w 2025 roku Paavo Nõgene, prezes zarządu AS Tallink Grupp, zaznacza:

– Choć oczekiwane jest pewne ożywienie gospodarcze, brak wsparcia państwowego dla sektora żeglugowego w Estonii stawia nas w trudniejszej sytuacji niż w krajach sąsiednich. Musimy także uwzględnić pełny wolumen uprawnień do emisji CO₂, które od tego roku jesteśmy zobowiązani kupować.

Nõgene dodaje jednak, że spółka jest gotowa na wyzwania. Promy linii mają wkrótce w pełni przejść na paliwo biometanowe. Planowane są kolejne remonty, które mają poprawić efektywność jednostek. 

Przeciwnicy dopłat do przewozów promowych uznają jednak tego typu twierdzenia za próby podniesienia wartości negocjacyjnej. Przypominają także, że subsydia zostały wprowadzone w trakcie pandemii jako tymczasowa forma pomocy. Zwracają także uwagę, że Tallink powrócił do rentowności, co sprawia, że przekazywanie mu pieniędzy podatników jest nieuzasadnione, szczególnie wobec innych potrzeb budżetowych. 

Media jednak przypominają, że estoński sektor turystyczny w dalszym ciągu nie wrócił do poziomów sprzed pandemii. Na dodatek w 2025 roku Tallink też miał problemy – spółka odnotowała wyraźne spadki zysku w pierwszych dziewięciu miesiącach. W okresie styczeń-wrzesień 2025 wygenerowała przychody w wysokości 577,3 mln euro, o 4,2% mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku. Zysk netto spadł z 45,5 mln euro aż do 5,1 mln euro. EBITDA wyniosła 102,5 mln euro, o 47 mln euro mniej niż rok wcześniej. 

Nie podano jeszcze wyników finansowych za cały 2025 rok, podsumowano jednak liczbę przewiezionych pasażerów oraz ładunku. Na wszystkich trasach Tallink przewiózł w zeszłym roku łącznie 5 531 132 pasażerów – to wynik porównywalny z rezultatem z 2024. Nieco więcej pasażerów – o 1,8% – zanotowano na trasie Finlandia-Estonia. O 2,4% spadła liczba pasażerów na połączeniach Finlandia-Szwecja, a aż o 12,5% na rejsach z Estonii do Szwecji. Spółka tłumaczy jednak, że tak duży minus spowodowany jest czasowym ograniczeniem ilości jednostek kursujących na trasie. 

W 2025 roku Tallink obsłużył 245 004 jednostek ładunkowych, o 19,2% mniej niż w 2024. 

– Rok 2025 był pełen wyzwań – od ogólnie niekorzystnej sytuacji gospodarczej w regionie po słabe nastroje konsumenckie. Na nasze wyniki szczególnie wpływa sytuacja na naszym największym rynku, w Finlandii. Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, rezultaty za 2025 rok można uznać za satysfakcjonujące, choć z pewnymi zastrzeżeniami – skomentował Paavo Nõgene, prezes Tallink Grupp. – Wewnętrzne decyzje pozwoliły nam elastycznie dostosować się do sytuacji. Sprzedaż trzech statków zoptymalizowała bazę kosztową, część jednostek została skierowana na czarter, a my pozostaliśmy wiarygodną spółką dywidendową dla inwestorów”.

Promy Tallink kursują obecnie na pięciu liniach: Helsinki-Tallin, Helsinki-Sztokholm, Tallin-Sztokholm, Turku-Sztokholm, Paldiski-Kapellskar. Flota linii składa się obecnie z ośmiu promów, z których najnowszy MyStar został oddany do eksploatacji w 2022 roku. Dodatkowo trzy inne promy Tallink, Romantika, Galaxy I i Silja Europa, są obecnie czarterowane innym armatorom. 

fot. Depositphotos


SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.