Chińska COSCO Shipping dokonała historycznego zamówienia – armator zakontraktował 87 nowych statków różnego rodzaju. Pieniądze zostaną na miejscu – zamówienie realizuje stocznia z Chin.
COSCO Shipping podpisała umowę zwaną już w mediach „megakontraktem” na 87 nowych statków reprezentujących różne segmenty floty z chińską China State Shipbuilding Corporation (CSSC). Historyczna umowa opiewa na 50 miliardów juanów, czyli około 7 miliardów dolarów. To największa umowa na budowę statków w historii Chin.
Ta wielka umowa jest kluczowym elementem programu modernizacji floty COSCO. Została oficjalnie sygnowana w poniedziałek. Na jej mocy powstaną m.in. ultraduże kontenerowce, ultraduże masowce, tankowce VLCC, masowce do przewozu zboża, heavy-lifty, tankowce średniego zasięgu i feedery. Budową zajmować się będą spółki zależne od CSSC, m.in. Jiangnan Shipyard, Dalian Shipbuilding, Guangzhou Shipyard International, Wuchang Shipbuilding, Beihai Shipbuilding i Chengxi Shipyard.
Jak podaje Caixin Global, łącznie COSCO zamówiło w tym roku ponad 100 statków. W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2025 roku COSCO Shipping złożyło zamówienie na 25 masowców Capesize, które mają pracować m.in. na potrzeby projektu wydobycia rudy żelaza Simandou w Gwinei. W październiku z kolei spółka-córka COSCO Shipping Development dołożyła kontrakty na kolejne 23 masowce i sześć ultra dużych tankowców.
fot. Depositphotos
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Chiny mają ponad 50 terminali zarządzanych przez AI
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”