• <
smartre_2023

W Baltic Hub w Porcie Gdańsk startuje budowa trzeciego nabrzeża kontenerowego [WIDEO]

jm

28.11.2022 18:15
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski W Baltic Hub w Porcie Gdańsk startuje budowa trzeciego nabrzeża kontenerowego [WIDEO]

Partnerzy portalu

W Baltic Hub w Porcie Gdańsk startuje budowa trzeciego nabrzeża kontenerowego [WIDEO] - GospodarkaMorska.pl
Fot. Baltic Hub

Choć pierwsze prace zaczęły się już wcześniej, to 28 listopada 2022 roku oficjalnie ruszyła budowa T3 – trzeciego nabrzeża głębokowodnego w terminalu kontenerowym Baltic Hub w Porcie Gdańsk.

Dzięki budowie T3 Baltic Hub (do niedawna funkcjonujący jako DCT Gdańsk) zyska dodatkowe 717 metrów nabrzeża dostosowanego do obsługi największych kontenerowców. Będą to stanowiska głębokowodne, a więc o głębokości technicznej 17,5 metrów. Terminalowi przybędzie również plac manewrowo-składowy o powierzchni operacyjnej 36,5 ha. Pierwsza faza prac ma zostać zakończona w połowie 2024 roku. Wtedy to T3 zostanie oddany do działalności komercyjnej. Całość projektu ma zostać zamknięta w połowie 2025 roku.

1,5 mln TEU więcej


Za budowę odpowiada konsorcjim firm Budimex i DEME. Pierwszy etap prac obejmie budowę 36-hektarowej platformy przylegającej do Terminalu 1, która powstanie w całości na morzu. Po jej ukończeniu w 2024 roku zdolność przeładunkowa Baltic Hub wzrośnie o 1,5 mln TEU do łącznie 4,5 mln TEU w skali roku. Drugi etap to budowa ściany nabrzeża o długości 717 metrów i głębokości 17,5 metra, co rozpocznie się na początku 2023 roku i zakończy zgodnie z planem w drugim kwartale 2025.

– To jest dla nas olbrzymia inwestycja, która pochłonie około 500 milionów euro. Pomiędzy dniem dzisiejszym a latem 2024 jest dużo ciężkiej pracy do wykonania, by oddać ten terminal do użytkowania – komentuje Charles Baker, dyrektor generalny Baltic Hub.

Na T3 pracować będzie 7 nowych suwnic nabrzeżowych, które mogą obsługiwać największe, 400-metrowe kontenerowce, oraz 20 półautomatycznych suwnic RMG.

– Największą zmianą będzie wprowadzenie na placu suwnic bramowych szynowych w miejsce RTG. Będą półautomatyczne, co oznacza, że operatorzy nie będą w samej maszynie, będą sterowali nią zdalnie, z naszego budynku biurowego – opisuje Baker. – Ponadto będziemy mieli kolejne nabrzeże dla mega-statków. Myślimy o branży, w której na liniach pojawia się coraz więcej coraz większych statków, a na przełomie 2023 i 24 roku naprawdę nie będzie miejsca w polskich portach na obsłużenie kolejnego serwisu między Europą a Dalekim Wschodem. Będziemy mogli je zapewnić od lata 2024 roku – cieszy się dyrektor Baltic Hub.

– Bardzo cieszymy się z dzisiejszej uroczystości. Rozpoczęcie budowy terminala T3 jest kluczowe w obszarze rozwoju przeładunków kontenerowych w Polsce, ale to dopiero połowa drogi. Przed nami kolejne inwestycje, m.in. zapowiadane T5, abyśmy docelowo osiągnęli blisko 7,5 mln TEU. Obecnie faktem jest, że staniemy się za dwa lata największym portem na Morzu Bałtyckim, a trzeba przypomnieć, że jeszcze 10 lat temu w ogóle nie istnieliśmy jako porty przeładowujące kontenery, do których mogłyby wpłynąć największe jednostki kontenerowe – podkreśla wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

Gospodarka Morska
Fot. GospodarkaMorska.pl


Z kolei Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk akcentuje, że podczas planowania inwestycji zafunkcjonowała w odpowiedni sposób synergia między Baltic Hub i samym portem.

– Po stronie Zarządu portu była budowa drogi dojazdowej w układzie 2+2 i dodatkowych dwóch torów do transportu kolejowego. Tym samym terminal Baltic Hub będzie najlepiej skomunikowanym terminalem w Europie z takimi mocami przeładunkowymi. To zdecydowanie umocni Baltic Hub i Port Gdańsk jako numer jeden jeśli chodzi o przeładunki kontenerów na Bałtyku, oczywiście zbliży nas pod względem ogólnej masy przeładunków do numeru 1 na Bałtyku i zdecydowanie zbliży nas do pierwszej dziesiątki największych portów europejskich – opisuje Greinke.

Kryzys inwestycji nie straszny


Wszyscy interesariusze podkreślają, że wbrew pozorom obecne zawirowania gospodarcze nie powinny znacząco wpłynąć na realizację projektu, a sam moment kryzysu jest nawet dobrym czasem na inwestycje.

– Będą ciemne chmury i niepewne wody, co jest jest oczywiste biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej znajduje się świat – wysokie ceny energii, wysoka inflacja, rosnące stopy procentowe. To zawsze powoduje nacisk na konsumenta. Ale oczywiście Polska ma bardzo mocny rynek eksportowy i produkcję, sporo firm przeprowadza się do Polski, inwestuje tutaj. Kiedy myślimy o tym, że budujemy infrastrukturę na wiele przyszłych dekad, jesteśmy pewni, że podejmujemy właściwą decyzję i idziemy dalej naprzód pomimo krótkoterminowych presji – mówi dyrektor Baltic Hub Charles Baker.

– Porty planuje się z wizją kilkudziesięciu lat do przodu. Nie można się posługiwać krótkotrwałymi trendami zwyżkowymi czy spadkowymi – mówi prezes Portu Gdańsk Łukasz Greinke. Według niego, kryzys jest dobrym czasem na realizację takich projektów. Greinke zapowiedział też, że sam Zarząd Portu również nie zrezygnuje z inwestycji.

– Wszystkie prace, jakie się dzieją, są prowadzone pod ruchem. W związku z tym im szybciej się przygotujemy do kolejnych zwyżek, do kolejnego odbicia, tym nasza przewaga konkurencyjna będzie większa. To jest ten czas, w którym namawiamy do inwestycji nie tylko naszych inwestorów i kontrahentów, ale sami jako Zarząd portu w tym czasie będziemy bardzo dużo inwestować, żeby wyjść bardzo mocnymi i być przygotowanym na wzrost i zmieniającą się koniunkturę – mówi prezes Łukasz Greinke.

Gospodarka Morska
Fot. GospodarkaMorska.pl


– Ta górka się właśnie kończy, następuje lekki spadek w obszarze budowlanym. Dlatego dzisiaj już zaczynają się kolejki do inwestorów. Powraca rynek inwestora, za chwilę będziemy obserwować spadki cen materiałów – zapowiada wiceminister Marek Gróbarczyk. – A przede wszystkim zachowamy ciągłość inwestycyjną, co jest konieczne dla utrzymania tempa wzrostu PKB i rozwoju gospodarczego. W związku z tym nie wolno zahamować tych inwestycji. Wykonawca zobowiązał się, że zmieści się w tych samych kwotach, na jakie aplikował do podpisania umowy. To dobry probierz na przyszłość – twierdzi Gróbarczyk.

Baltic Hub będzie największy, ale konkurencja nie śpi


Baltic Hub jest obecnie największym terminalem kontenerowym w Polsce i numerem jeden pod względem przeładunków kontenerów na całym Bałtyku. W skład infrastruktury terminalu wchodzą dwa głębokowodne nabrzeża o łącznej długości 1,3 km, na których pracuje 14 suwnic STS. Wszystko to składa się na roczną zdolność przeładunkową wynoszącą około 3 mln TEU. Po ukończeniu T3 wzrośnie ona o połowę do 4,5 mln TEU. Warto podkreślić, że towary przeładowywane w Baltic Hub zasilają nie tylko polski rynek, ale również sąsiednie.

– Zmieniliśmy nazwę na Baltic Hub, bo czujemy, że oddaje w pewnej mierze to, czym się staliśmy i czym się staniemy po oddaniu terminalu trzeciego. Dodajemy jeszcze czwarty RMG to terminalu kolejowego, żeby zwiększyć jego pojemność i zapewnić serwis w głąb Polski, ale też poza kraj, do Czech, Słowacji, ale także na Ukrainę, może Białoruś i jeszcze inne miejsca w przyszłości – tłumaczy Charles Baker.
Zwiększenie możliwości przeładunkowych w porcie to także wyzwanie dla infrastruktury dostępowej od strony lądu – towary, które przypływają do Baltic Hub na statkach, muszą jakoś z portu wyjeżdżać.

– Jestem przekonany, że sobie z tym poradzimy. Proszę zwrócić uwagę, że inwestycje wykonywane są nie tylko w infrastrukturę portową, ale i dostępową. To elementy, które pozwalają na bardzo sprawny transport i zwiększanie przepustowości polskich portów – mówi wiceminister Gróbarczyk.

Jednakże Baltic Hub nie jest jedynym polskim terminalem kontenerowym. Prężnie działają ulokowane w Porcie Gdynia terminale GCT i BCT, w budowie jest także głębokowodny terminal kontenerowy w Świnoujściu. Wiceminister Marek Gróbarczyk zwraca jednak uwagę, że po ukończeniu wszystkich inwestycji łączna przepustowość tych terminali sięgnie 7-8 mln TEU, czyli wynosić będzie mniej więcej tyle, ile jednego portu w Hamburgu.

– A przecież mamy ambicję obsługiwać większą część Europy Środkowo-Wschodniej – zauważa Gróbarczyk. – Myślę więc, że każdy odnajdzie się na tym rynku, aczkolwiek należy przewidzieć to, aby nie dochodziło do kanibalizacji przede wszystkim na stawkach, co chcemy ocenić pod kątem zaangażowania państwa w realizację tych inwestycji. Dlatego też wszystkie decyzje muszą być oparte o pojawienie się operatora, bo to on jest kluczowy w ramach przeładowywanych kontenerów – dodaje wiceminister.


Partnerzy portalu

port_gdańsk_390x100_2023

Dziękujemy za wysłane grafiki.