Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie ubiegłorocznego pożaru hali magazynowej w Nowym Porcie w Gdańsku. Opierając się na opinii biegłych śledczy ustalili, że nie było to podpalenie – ogień powstał prawdopodobnie na skutek uderzenia pioruna.
Pożar wybuchł w niedzielę 14 lipca 2024 roku na terenie Portu Gdańsk przy ul. Oliwskiej w gdańskiej dzielnicy Nowy Port. Ogień najpierw objął halę magazynową o powierzchni około 400 mkw. Później rozprzestrzenił się i łącznie objął blisko 6,5 tys. mkw. Hala o wymiarach 50 na 80 metrów była wypełniona tworzywami sztucznymi. Opanowanie pożaru zajęło wiele godzin, a w akcji wzięło udział 40 zastępów straży pożarnej (ok. 100 strażaków), pojazdy z zakładowej straży pożarnej, statki z Morskiej Straży Pożarnej i Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR).
W związku z pożarem w poniedziałek rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do mieszkańców Gdańska z informacją, by nie korzystali z plaży w Gdańsku-Brzeźnie z uwagi na związane z pożarem w porcie możliwe zanieczyszczenie wody.
Informację o umorzeniu postępowania przekazał we wtorek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński. Śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa.
"Prokurator, po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, doszedł do wniosku, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru była przyczyna naturalna w postaci wyładowania atmosferycznego (uderzenie pioruna)" – podał prokurator Duszyński.
Wyjaśnił, że kluczowym dowodem w sprawie była opinia wydana przez zespół biegłych z zakresu pożarnictwa.
"Z uzyskanej opinii wynikało, że biegli, co prawda nie wskazali jednoznacznie jak była przyczyna pożaru, to jednak wykluczyli, że przyczyną pożaru było zaprószenia ognia, podpalenie, prace pożarowo-niebezpieczne czy zjawisko samozapalenia. Zdaniem biegłych najbardziej prawdopodobną bezpośrednią przyczyną powstania pożaru hali było niebezpieczne zjawisko zachodzące w instalacji elektrycznej" – tłumaczy Mariusz Duszyński.
Dodał, że pożar powstał w przestrzeni pomiędzy poszyciem dachu, a sufitem pomieszczenia magazynowego. Przy czym – jak podkreślił - nie można wykluczyć, aby "do zaistniałego awaryjnego stanu instalacji elektrycznej doszło w wyniku doziemnego wyładowania atmosferycznego".
"Brak takiego wykluczenia, przy jednoczesnym wykluczeniu zachowania człowieka i innych przyczyn powoduje, że naturalne wyładowanie atmosferyczne (uderzenie pioruna) było najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru hali" – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.
dsok/ agz/
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni