Na pokładzie statku przeznaczonego do transportu samochodów i kontenerów, Grande Brasile, pojawił się ogień. Natychmiast została zorganizowana akcja ratunkowa, w której brały udział służby z Belgii, Francji, Holandii i Wielkiej Brytanii.
Do zdarzenia doszło 18 lutego, a statek znajdował się wówczas w kanale La Manche, około 25 kilometrów na wschód od brytyjskiego wybrzeża i miejscowości Ramsgate. W momencie zgłoszenia pożaru nieopodal działał samolot zwiadowczy holenderskiej straży wybrzeża (Kustwacht), który wystartował z lotniska Schiphol w Amsterdamie. Po nadaniu komunikatu zmienił kurs i jako pierwszy na miejscu zdarzenia dostarczył informacje i zdjęcia do swojego brytyjskiego odpowiednika.
Grande Brasile (IMO: 9198123) to statek ro-ro pływający pod banderą maltańską, zbudowany w 2000 roku. Ma 214 metrów długości i 32 metry szerokości. W momencie wybuchu pożaru zmierzał z belgijskiego portu Antwerpii do francuskiego Le Havre, gdzie miał przybyć jeszcze tego samego dnia.
Do akcji przystąpiły jednostki ratownicze straży wybrzeża kilku
państw. Natychmiast ewakuowano 28 członków załogi statku, którzy jeszcze
tego samego dnia zostali sprowadzeni na ląd. Wieczorem holenderski
holownik Multratug 35 został podłączony do wciąż płonącego statku celem
jego holowania. Wspierały go przy tym dwa inne holowniki, także
holenderski Kamara oraz francuski Abeille Normandie. Akcję gaszenia
pożaru prowadzi firma Smit Salvage, znana m.in. z przeprowadzenia
operacji wypompowania ropy ze starego tankowca przerobionego na
przetwórnię, FSO Safer, nieopodal jemeńskiego wybrzeża.
Jak poinformowały brytyjskie służby, pożar był ograniczony do jednego pokładu statku. Ogień miał zostać opanowany, jako że część jednostek zaangażowanych w akcję powróciło do macierzystych baz.
Aan boord van de Grande Brasile brak op 18 februari brand uit. Het schip voer op dat moment in Het Kanaal. De Britse Kustwacht startte een internationale reddingsactie. Hierbij zorgde het Kustwachtvliegtuig van Kustwacht Nederland voor beeld ter plaatse✈️ https://t.co/954CrWfxIu pic.twitter.com/UxHM2mFdB7
— Kustwacht Nederland (@Kustwacht_nl) February 19, 2025
Na ten
moment wciąż trwa walka z ogniem i nie są znane przyczyny pojawienia
się ognia. Biorąc pod uwagę inne, podobne zdarzenia, wskazuje się na
zwarcie instalacji elektrycznej bądź samoczynne zapalenie się jednego z
samochodów. Już kilkukrotnie miały miejsce wypadki, gdy winnym okazywały się samochody elektryczne. Ostatni, głośny pożar statku transportującego samochody miał
miejsce nieopodal obecnie trwającego. Dotyczył on statku Fremantle
Highway, na którym przewożono prawie 4 tys. samochodów, w tym 498
elektrycznych. W lipcu 2023 roku płynął z niemieckiej Bremy do Egiptu i
zapalił się na Morzu Północnym ok. 30 km na północ od holenderskiej
wyspy Ameland. Choć natychmiast przystąpiono do akcji ratunkowej, w
wyniku pożaru zginęła osoba z liczącej 23 osoby załogi. W efekcie tego
incydentu kilka firmy zgłosiło potrzebę poprawy systemów bezpieczeństwa
na statkach, w tym wykrywania zaczątków pożaru poprzez instalację
najnowszych czujników. Branża morska poszukuje coraz to nowszych
rozwiązań, aby poradzić sobie z zagrożeniami związanymi z
niekontrolowanymi pożarami, zwłaszcza pojazdów elektrycznych i
akumulatorów litowo-jonowych.
Choć w przypadku Fremantle Highway pojawiły się informacje, że za pożar nie odpowiadały samochody z napędem elektrycznym, ten jak i wcześniejsze incydenty sprawiły, że wielu przewoźników zaniechało usług w zakresie transportu tego rodzaju pojazdów.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami