ew
Jak informuje portal Bloomberg, chiński rząd planuje połączenie dwóch największych koncernów stoczniowych - China State Shipbuilding Corp (CSSC) i China Shipbuilding Industry Co (CSIS). Według branżowych ekspertów, ten ruch ma na celu zahamować wzrost południowokoreańskich konkurentów.
Informatorzy, którzy przekazali wiadomość o wstępnej zgodzie chińskiego rządu na stworzenie stoczniowego giganta, proszą o anonimowość gdyż informacja nie jest jeszcze oficjalna.
Do tej pory, oba koncerny osiągnęły łączne przychody w wysokości co najmniej 508 miliardów yuanów (81 miliardów dolarów), produkując od lotniskowców dla chińskiej marynarki wojennej po statki do przewozu kontenerów, ropy i gazu dla firm komercyjnych. W 2017 r., CSIS miał przychody na poziomie 49,13 mld USD, natomiast CSSC wypracował 31,85 mld USD
Według brytyjskiej agencji informacyjnej Clarkson Shipping, nowa, chińska skonsolidowana grupa stoczniowa będzie mogła pochwalić się portfelem produkcyjnym o łącznym tonażu skompensowanym brutto (CGT) na poziomie 10,4 mln ton, co może jej dać 13 proc. światowego rynku nowych zamówień na statki. Oprócz budowanych dotychczas statków, są planowane również wycieczkowce.
Jeśli weźmiemy pod uwagę roczne wyniki sprzedaży, połączone chińskie koncerny będą potężniejsze niż którekolwiek grupy stoczniowe z Korei Południowej, które właśnie próbują podnieść się po latach i wdrażać plany wyjścia z kryzysu. Jak informuje Bloomberg, po ewentualnej fuzji, chiński gigant będzie miał większy portfel zleceń niż jakikolwiek inny konglomerat przemysłu stoczniowego na świecie.
Według specjalistów, jeśli umowa połączenia tych dwóch gigantów dojdzie do skutku, może dać podstawę do dalszej konsolidacji chińskiego przemysłu stoczniowego. Na liście ich klientów są najwięksi światowi armatorzy. W stoczniach CSSC powstają statki m.in. dla MOL, Odfjell, Dynacom, Teekay, John Angelicoussis, CMA CGM, Grimaldi, Swire, czy Torm. Z kolei w CSIS statki powstają m.in. dla Maersk Tanker, China Cosco czy Wallenius.
Biuro brokerskie Barry Rogliano Salles (BRS) z Paryża informuje, że wszystkie chińskie stocznie miały w końcówce 2017 r. łącznie 44,8 proc. udziałów w światowym portfelu zamówień, wyprzedzając Koreę Południową, która miała 24,7 proc. zamówień. Póki co, chińskie stocznie wykonały ponad 60 proc. światowych zamówień na masowce, powiększając jednocześnie swój udział w rynku zamówień na statki kontenerowe. Korea Płd. dominuje z kolei w rynku zamówień na zbiornikowce.
W grupie China State Shipbuilding Corp, znajdują się stocznie: Hudong Zhonghua Shipbuilding, Jiangnan Shipyard, Shanghai Waigaoqiao Shipbuilding, Shanghai Shipyard, CSSC Offshore & Marine, Chengxi Shipyard i Guangzhou Wenchong.
W skład China Shipbuilding Industry Co wchodzą: Dalian Shipbuilding Industry Co (DSIC), Tianjin Xingang Shipbuilding, Bohai Shipbuilding Heavy Industry, Qingdao Beihai Shipbuilding Industry, Wuchang Shipyard i Shanhaiguan Shipyard.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Centrum Techniki Okrętowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśniają współpracę
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”