• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Saab na BaltExpo 2025: Szwedzkiej branży morskiej zależy na zacieśnianiu partnerstwa

Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Saab na BaltExpo 2025: Szwedzkiej branży morskiej zależy na zacieśnianiu partnerstwa
Fot. GospodarkaMorska.pl

Tegoroczne targi BaltExpo 2025 obfitowały w zagadnienia militarne, co wynika z rosnącego zainteresowania bezpieczeństwem morskim, jak i wielką liczba przedsięwzięć na rzecz Wojska Polskiego, w tym i Marynarki Wojennej. Swoje stoiska miały czołowe koncerny z branży zbrojeniowej, które już realizują szereg programów, bądź starają się o ich pozyskanie. Szwedzki Saab zalicza się do obu tych grup.

Na stoisku firmy można było zobaczyć prezentacje uzbrojenia wdrażanego w siłach morskich i powietrznych. Wśród nich był choćby wcześniej prezentowany podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach model okrętu podwodnego serii A26, oferowanego również Polsce w ramach programu „Orka”. Obok tego, podczas gdańskich targów można było zobaczyć m.in. bezzałogowy pojazd latający Skeldar V-200, pierwszy raz prezentowany w Polsce. Do tego dochodziła cała gama bezzałogowych pojazdów przeznaczonych do działań pod wodą, tak zdalnych jak i autonomicznych, które już teraz znajdują się w wyposażeniu choćby polskich sił przeciwminowych.

Na temat propozycji w tym i innych zagadnieniach wypowiedział się więcej Konrad Nowak, dyrektor ds. rozwoju biznesowego w Saab, a przy tym oficer rezerwy polskiej Marynarki Wojennej. Wskazał on, że dla koncernu BaltExpo jest przede wszystkim okazją do kolejnego zaprezentowania się i zarazem ucementowania pozycji w krajobrazie polskiego przemysłu obronnego i nie tylko. Podkreślił, że Saab, jak i sama Szwecja to także kontakty na niwie naukowej, które mają odpowiadać za rozwój innowacji w siłach morskich. Kluczową częścią proponowanych rozwiązań obronnych dla Polski ma być oferta przemysłowa.

– W naturze Saba, jako całego konglomeratu korporacyjnego leży współpraca. Kilkakrotnie wybrzmiało to w trakcie tych targów, podczas dyskusji z różnymi przedstawicielami agencji rządowych, sił zbrojnych, przemysłu. Szwecja jest małym państwem. Szwedzi nie są w stanie zrobić wszystkiego sami, dlatego naturalną konsekwencją tego jest szukanie partnerów, nie podwykonawców, partnerów. I to widzimy, bo Base Group, FAMOR, MMC, te firmy nie znajdują się w zasobie dostawców i partnerów Saab tylko ze względu na program „Orka”. Ta współpraca zaczęła się o wiele wcześniej. Ona jest nie tylko kontynuowana, ale też rozwijana dalej. Chcemy zaangażować nie tylko duże podmioty, ale też te małe i średnie, posiadające potencjał, o którym często nie wiedzą. To dotyczy także środowiska akademickiego i instytucji naukowych – powiedział.


Współpraca zawiera się też nie tylko w dostarczaniu sprzętu, ale też tworzeniu bazy przemysłowej, w tym z myślą o zdolności do konserwacji, napraw i remontów (Maintenance, Repair, Overhaul, MRO). Przedstawiciel Saab podkreślił, że w tej kwestii nie ma dyskusji, a konieczność posiadania infrastruktury z myślą o tym w Polsce to „sprawa naturalna”. W tym celu Saab, w tym jego stocznia mieszcząca się w Karlskronie, mają wykorzystywać posiadane doświadczenie związane z utrzymywaniem serii okrętów A17 i A19, które przez cały okres służby są rozwijane i modernizowane, wykorzystując m.in. rozwiązania modułowe.

– Wpisuje się to w filozofię firmy. Stopniowa ewolucja, modułowość konstrukcji oraz konsekwentne modernizacje eksploatowanych okrętów sprawiają, że systemy bojowe na wszystkich trzech platformach są praktycznie identyczne. Więc jeżeli mówimy o budowaniu potencjału obsługowego tych platform, to nie ograniczamy się tylko do trzech okrętów serii A26 dla Polski i dwóch dla Szwecji. Mowa łącznie o dziewięciu okrętach: dodatkowo o jednym A17 i trzech A19. Wszystkie te jednostki można obsługiwać wspólnie, bo dzięki wdrażanym rozwiązaniom na poziomie systemowym i technicznym mamy do czynienia ze swoistą unifikacją. Napęd niezależny od powietrza jest kolejnym doskonałym tego przykładem. To wszystko umożliwia budowanie wspólnego huba serwisowego z myślą o okrętach działających na Bałtyku i po za nim. Oznacza to operowanie na wspólnych platformach, że wspólną bazą serwisową, wspólnym łańcuchem dostaw, zapleczem magazynowym, podobnym uzbrojeniem i wyposażeniem. To oznacza międzynarodowe zdolności serwisowe, zapewniające operacyjność flot państw-użytkowników – dodał Konrad Nowak.

Jako przykład udanej współpracy z Polską przedstawiciel firmy wskazuje też obecnie trwającą budowę okrętów rozpoznania radioelektronicznego programu „Delfin”, opartych na tym samym projekcie co podobna jednostka w składzie sił morskich Szwecji, HMS Artemis. Trzy jednostki posiadają podobne zaplecze technologiczne, znajdujące się w obu krajach. Podobnie koncern widzi rozwijanie współpracy także w przypadku jednostek podwodnych.

Co też istotne, współpraca może iść w dwie strony, jako że siły morskie Szwecji także muszą pozyskiwać nowe okręty różnych typów i klas. Władze kraju zdają sobie sprawę z własnych możliwości przerobowych i posiadanych kompetencji. To daje dalsze pole do współpracy również z Polską, co może wręcz wpłynąć na całą doktrynę operowania siłami morskimi. Mowa tu więc o możliwych planach pozyskania przez Szwecję nowego okrętu ratowniczego, jednostek przeciwminowych, czy też korwet. Każdy z tych aspektów potencjalnie oznaczałby szanse na kontrakty również dla polskiej branży okrętowej, zbrojeniowej i technologicznej.

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.