Stocznia Sarzana koło włoskiej La Spezia była miejscem rozpoczęcia procesu laminacji kadłuba dla niszczyciela min, który trafi do służby w Marynarce Wojennej Włoch (Marina Militare). To pierwsza z zaplanowanej serii jednostek, które mają wzmocnić nadzór dna morskiego i ochronę infrastruktury krytycznej. Głównym wykonawcą jest Intermarine.
Podczas wydarzenia w stoczni, z udziałem przedstawicieli zaangażowanych podmiotów, a także władz i reprezentantów kadry sił morskich, odbyła się laminacja, czyli proces pokrywania powierzchni elementów przyszłego kadłuba okrętu laminatem w celu ochrony i nadania im odpowiednich właściwości. Wśród zaproszonych gości byli obecni m.in. szef regionu Liguria, Marco Bucci, dyrektor ds. uzbrojenia morskiego, adm. Giuseppe Abbamonte, prezes i dyrektor generalny Grupy Immsi, odpowiednio Matteo i Michele Colaninno, dyrektor generalny Intermarine, Livio Corghiego.
Zaplanowane jednostki będą miały długość 63 metry i wyporności ok. 1300 ton. Dzięki wyjątkowym cechom kadłubów, w tym odporności na wstrząsy generowane przez podwodne eksplozje i niski poziom magnetoakustyczny) oraz potencjałowi operacyjnemu oferowanemu przez najnowsze technologie systemów, jak sonar wielodomenowy, dowodzenie i kontrola, w tym zintegrowane zarządzanie pojazdami bezzałogowymi niszczyciele min nowej generacji będą mogły wykonywać szeroki wachlarz misji. Włoska firma Leonardo dostarczy system walki ADOC 4, mający być odporny na cyberataki, wyposażony w zaawansowane radary i czujniki elektrooptycznych, sonar szerokopasmowy z funkcją wykrywania i klasyfikowania min, a także zintegrowany, wielopasmowy systemu komunikacji i łączy danych, zapewniając wymagany poziom interoperacyjności.
Określane jako CNG/C (Cacciamine di Nuova Generazione/Costiera), podobnie jak inne obecnie powstające okręty, przykładowo belgijsko-holenderskie typu City, czy polskie typu Kormoran 2, będą wyróżniać się wykorzystaniem pojazdów bezzałogowych, zwiększając bezpieczeństwo załogi podczas operacji na zagrożonym obszarze, celem lokalizacji, identyfikacji i neutralizacji niebezpiecznych obiektów, jak miny morskie, bomby, amunicja i wrogie bezzałogowce. Wykonawca oraz włoski resort obrony podkreślają, że okręty zostaną wyposażone w najnowocześniej technologie, które rozszerzą ich zdolności operacyjne w „nowej erze nadzoru dna morskiego i ochrony krytycznej infrastruktury podwodnej”. Podkreślają tu takie kwestie jak modułowość, interoperacyjność i wielozadaniowość jako „fundamenty złożonej architektury”, wskazując na odporność na wstrząsy generowane przez podwodne eksplozje, brak pola magnetycznego i cichą pracę, a także wdrożenie współdziałania z pojazdami autonomicznymi do działania w domenie podwodnej.
Obecnie Marynarka Wojenna Włoch posiada w składzie swoich sił 10 niszczycieli min. Są to dwie jednostki typu Lerici (z serii pierwotnie 12), w służbie od 1985 roku, a także osiem typu Gaeta, wprowadzone w poczet floty w latach 1992-1996. Zamówienie na ich następców zostało przypieczętowane umową w 2024 roku, acz pierwsze prace projektowe, przy udziale Intermarine i NAVARM miały miejsce jeszcze w 2021 roku. Wstępnie zamówienie zakłada dostarczenie pięciu okrętów z opcją na szósty.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów
USA chce szybko zbudować okręty. Pyta w Korei