Setki turystów czekało w niedzielę wieczorem na możliwość dostania się na promy do Wielkiej Brytanii, po tym jak związkowcy ze SCOP Seafrance (spółdzielni pracowniczej związanej z MyFerryLink) zablokowali dostęp do portu. Protestujący użyli łodzi ratunkowych, aby wstrzymać odjazdy i przyjazdy do portu.
P&O podało już informacje, że port jest ponownie otwarty, ale w rejsach nadal są opóźnienia. Natomiast rejsy DFDS Seaways odbywają się zgodnie z planem.
W Wielkiej Brytanii jest dzisiaj obchodzone tzw. „święto bankowe”, będące dniem wolnym od pracy, dlatego ruch turystyczny w miniony weekend był wzmożony. P&O w czasie blokady poinformowało turystów, że ruch zablokowała była załoga MyFerryLink i w danym momencie do portu nie są dopuszczane żadne promy. Podano także informacje, że na wejście do portu czeka statek Malo Seaways.
W tym czasie Eurotunnel poinformował, że przyjmuje tylko tych pasażerów, którzy dokonali wcześniejszych rezerwacji biletów na połączenia kolejowe.
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami