Portugalia eksportuje coraz więcej broni, a ten sektor gospodarki kraju urósł od 2022 roku o aż 77 proc. – informuje w corocznym biuletynie ekonomicznym Bank Portugalii. Przemysł zbrojny nadal reprezentuje jednak poniżej 1 proc. portugalskiej gospodarki. Niegdyś potęga morska, dziś importuje największe okręty dla własnej marynarki wojennej. Portugalia sprzedaje jednak mniejsze używane okręty i zawiązała z Ukrainą partnerstwo w dziedzinie produkcji morskich bezzałogowców.
Raport Banco de Portugal (BdP) nie wskazuje ani wartości, ani ilości sprzedanego za granicę sprzętu wojskowego. Dokument wymienia tylko rodzaje broni oraz procentowy udział poszczególnych państw w tej wymianie. Na pierwszym miejscu plasują się Stany Zjednoczone, do których trafia 41% całego eksportu wojskowego z Portugalii. Następne są Belgia i Francja (ok. 14%), Hiszpania i Ukraina (poniżej 10%) oraz Niemcy i Polska (około 5%). Warto podkreślić, że jeszcze w zeszłym roku Ukraina stanowiła 12%. Jeszcze w 2021 roku wojskowe drony powietrzne nie były w Portugalii w ogóle nie powstawały, a w latach 2024-2025 stanowiły nawet 1/5 całej produkcji.
Wśród głównych produktów eksportowych portugalskiego przemysłu zbrojnego są broń palna i części do niej oraz amunicja, sprzęt ochronny, drony, pojazdy opancerzone i okręty. Te ostatnie jednak nie są tak ważne, jakby się mogło wydawać. Portugalia od poprzedniej dekady nie zbudowała własnego okrętu wojennego, a okręty większe, takie jak fregaty, zamawia w innych państwach NATO – głównie w Holandii i Turcji. Z tego ostatniego państwa do 2030 roku ma odebrać 12 okrętów ze stoczni ADA. Wśród nich planowo będą okręty wsparcia, lotniskowce dla dronów i fregaty.
Oprócz tego z zeszłym roku premier Portugalii Luis Montenegro i prezydent Ukrainy Wołodymy Zełenski podpisali porozumienie, wedle którego nad Tagiem mają powstawać morskie bezzałogowce. Broń ta okazała się szeroko wykorzystywana przez Ukrainę w obronie własnego morskiego korytarza oraz do ataków na rosyjską Flotę Czarnomorską.
W XX wieku Portugalia mogła jeszcze pochwalić się rosnącym przemysłem morskim. Na początku lat 70. w Almadzie, na południowym brzegu ujścia Tagu do Oceanu Atlantyckiego i naprzeciw Lizbony, stocznia Lisnave otworzyła największy wówczas suchy dok na świecie (Doca 13). Zakład ten zatrudniał w szczytowym okresie nawet 10 tysięcy osób i produkował m.in. bardzo duże tankowce. Rewolucja 1974 roku, a następnie prywatyzacje lat 90. zmniejszyły produkcję przemysłową kraju, co dotknęło również stocznie.
Dziś Lisnave istnieje dalej na południe, w Mitrenie w pobliżu Setubalu, po przejęciu stoczni Margueira. Obecnie to znana na świecie stocznia remontowa. Z produkcji na remonty przerzuciła się też większość portugalskich stoczni, m.in. lizbońska Navalrocha, Navalria w Aveiro i Estaleiros Navais w Peniche.
Natomiast nowe statki, a nawet okręty potrafi produkować stocznia West Sea w Viana do Castelo (dawna ENVC). To tam, od 2005 roku zbudowano i zwodowano cztery okręty patrolowe portugalskiej marynarki wojennej typu Viana do Castelo: NRP Viana do Castelo (2005), NRP Figueira da Foz (2013), NRP Sines (2017) oraz NRP Setúbal (2017). Od tamtej pory w Portugalii nie zbudowano nowych okrętów wojennych. Dodatkowe dwa okręty tego typu mają powstać w nieokreślonej przyszłości. W sumie koszty budowy sześciu okrętów zakontraktowano na 300 milionów euro. Najważniejszą stocznią remontową dla portugalskiej Marynarki Wojennej pozostaje jednak Arsenal do Alfeite, na południe od Almady.
W lutym również Portugalia sprzedała Dominikanie cztery używane patrolowce typu Flyvefisken, które w 2014 roku pozyskała od Danii. To obecne NRP Tejo, NRP Douro, NRP Mondego i NRP Guadiana. Okręty sprzedano za około 24 miliony euro i to waśnie ta sprzedaż wpłynęła na pojawienie się okrętów jako eksportu wojskowego przemysłu zbrojeniowego. O ile okręty nie są dziełem portugalskiej myśli wojskowej, to Lizbona gwarantuje Dominikanie ich serwis i utrzymanie. Przekazanie jednostek na Karaiby ma się odbyć w ciągu roku od podpisania kontraktu.
Od wielu lat również Portugalia utrzymuje partnerstwo technologiczne z Królestwem Maroka. Państwo to korzysta z usług Arsenal do Alfeite w naprawie i modernizacji swoich okrętów. Zbliżenie w tej dziedzinie nastąpiło w 2012 roku i od tej pory Maroko jest stałym klientem tej stoczni. Portugalia liczy na to, że współpraca rozwinie się do tego stopnia, że Maroko zamówi nawet nowe okręty w portugalskich zakładach. Lizbona chciałaby też, aby inne państwa afrykańskie skierowały swoją uwagę na jej zakłady i usługi.
Ostatni duży remont marokańskiego okrętu w Alfeite odbył się w 2021 roku i trwał 22 miesiące. Patrolowiec Ettawfiq otrzymał nowe elektroniczne systemy dowodzenia i kontroli, ale remontowano również jego kadłub. W latach 2014-2016 Arsenal de Alfeite zmodernizował patrolowiec El Lahiq, który został niemal całkowicie przebudowany. Okręt otrzymał nowe napędy, elektronikę, wyposażenie pokładowe oraz kabiny dla marynarzy. Remonty w tej stoczni przeszły również okręt wsparcia logistycznego Dakhla i fregata Hassan II.
Portugalska gospodarka morska zatrudnia obecnie około 100 tysięcy osób i generuje około 12 miliardów euro przychodu rocznie. Stanowi to około 5 proc PKB kraju. Jest to jednak głównie turystyka, transport i rybołówstwo. Największy port Sines, obsługuje między 7,2% ruchu w okolicy Cieśniny Gibraltarskiej. Przemysł stoczniowy zatrudnia zaledwie kilka tysięcy osób, ale generuje około 2 miliardów euro przychodu.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River