• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Nowy armator z Polski: Unimot wyczarterował gazowiec LPG

Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Nowy armator z Polski: Unimot wyczarterował gazowiec LPG
fot. ilustracyjna

Grupa Unimot wychodzi coraz bardziej w morze. Po wynajęciu terminala gazowego w niemieckim Wilhelmshaven teraz spółka rozpoczyna działalność armatorską – wyczarterowała właśnie statek do transportu LPG.

Grupa Unimot poinformowała o umowie czarterowej dotyczącej gazowca do transportu LPG. Umowa obowiązuje przez rok i wchodzi w życie 1 stycznia. Statek ma operować na Morzu Północnym, dostarczając LPG do wynajętego w tym roku przez Unimot Paliwa terminala gazowego w niemieckim Wilhelmshaven.

– Czarter gazowca stanowi istotny krok w rozbudowie naszego łańcucha dostaw, umożliwiając nam elastyczne reagowanie na nadchodzące zmiany rynkowe, w tym sankcje na import gazu LPG z Rosji. Dzięki temu Grupa Unimot zyskuje większą swobodę operacyjną, co przekłada się na ciągłość i bezpieczeństwo dostaw kluczowych surowców energetycznych do Polski – mówi Robert Brzozowski, wiceprezes zarządu ds. handlowych Unimot, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Statek w reakcji na sankcje


W ramach umowy Unimot objął pełne zarządzanie jednostką. Jak podaje grupa w komunikacie, czarter własnego statku zwiększa elastyczność łańcucha dostaw, ale również minimalizuje ryzyko związane z dostępnością floty, a także optymalizację kosztów.

Prezes Unimotu Adam Sikorski w rozmowie z PAP Biznes potwierdza, że decyzja o pozyskaniu statku jest reakcją na wprowadzenie sankcji na gaz z Rosji.

– Unimot ma transport kolejowy, samochodowy, bazy paliw, a teraz uznaliśmy, że wyczarterowanie gazowca pomoże stawić nam czoła wyzwaniom, które stoją przed rynkiem LPG. To element zamykający nasze pełne przygotowanie do zastąpienia rosyjskiego LPG gazem zachodnim – amerykańskim, norweskim, brytyjskim – powiedział Sikorski.

Gazowiec będzie operował na Morzu Północnym, dostarczając gaz LPG do terminala w Wilhelmshaven, wynajętego w maju 2024 roku przez Unimot Paliwa, spółkę z grupy Unimot.

Według słów prezesa Sikorskiego, statek ma 8 tys. m3 pojemności i będzie eksploatowany na morzach Północnym i Bałtyckim.

– Zakładamy, że nie będzie wykonywał podróży przez Atlantyk, bo jest za mały, a poza tym nie ma takiej potrzeby. W okresie pierwszego pół roku skupimy się na dostawach LPG z Morza Północnego i z rejonu portów ARA (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) – statek będzie operował na tym obszarze, głównie do naszego terminalu Wilhelmshaven, ale nie wykluczamy też transportu do polskich portów – powiedział Sikorski w rozmowie z PAP Biznes.

Unimot ma cały łańcuch dostaw


Choć jednostka nie będzie pływać na inne kontynenty, to niewykluczone są operacje STS (ship-to-ship) – w ten sposób Unimot może pozyskiwać surowiec z USA, jednocześnie bez konieczności pływania do wybrzeży Ameryki Północnej. LPG zostanie przeładowane z jednej jednostki na drugą na morzu. Adam Sikorski potwierdza, że spółka myśli o tego typu operacjach i możliwe, że będą one prowadzone od 2026 roku.

Czarter gazowca jest także dla Unimotu ostatnim elementem procesu domknięcia własnego łańcucha dostaw. Grupa posiada już morski terminal przeładunkowy w Wilhelmshaven, prowadzi własne operacje logistyki kolejowej, zawiaduje lądowymi terminalami w Piotrkowie Trybunalskim i Zawadzkiem, posiada także własną infrastrukturę magazynową.

Unimot S.A. jest niezależnym importerem paliw ciekłych i gazowych, w tym m.in. oleju napędowego, LPG, LNG i biopaliw, prowadzi także import i dystrybucję innych produktów naftowych oraz energii elektrycznej. Poza wynajętym w tym roku morskim terminalem LPG w Wilhelmshaven, dzierżawi również morski terminal w duńskim Gulfhavn, przeznaczony do importu oleju napędowego, posiada również terminale w portach w Szczecinie i Gdańsku. Grupa Unimot rozwija też sieć stacji paliw w Polsce oraz na Ukrainie (pod marką Avia), a także prowadzi produkcję paneli fotowoltaicznych.

fot. Depositphotos

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.