Pierwsze dwa nowe lodołamacze zbudowane w Finlandii dla amerykańskiej straży przybrzeżnej będą stacjonować na Alasce. To ważny krok w kierunku wprowadzenia nowej generacji jednostek mających zwiększyć obecność USA w Arktyce.
Trwają już prace nad zapewnieniem odpowiedniej infrastruktury portowej, zaplecza mieszkaniowego dla załóg i personelu oraz systemów wsparcia. Choć Straż Przybrzeżna potwierdziła, że pierwsze dwie jednostki będą stacjonować na Alasce, nie wskazano jeszcze konkretnej bazy, co pozostawia otwartą kwestię ich ostatecznej lokalizacji.
Program Arctic Security Cutter zakłada budowę do 11 jednostek. Pierwszy kontrakt, obejmujący realizację do sześciu okrętów, trafił do fińskiej stoczni Rauma Marine (dwie jednostki) oraz do stoczni Bollinger na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej (cztery jednostki). Drugi kontrakt, obejmujący do pięciu jednostek, przyznano kanadyjskiej firmie Davie oraz jej fińskiej spółce zależnej Helsinki Shipyard.
Pierwsze dwa statki zostaną zbudowane w Finlandii, aby przyspieszyć realizację programu i szybciej wprowadzić je do służby, a pozostałe trzy w zakładach Davie w Port Arthur i Galveston (dawniej należących do Gulf Copper). Davie i Helsinki będą pracować według innego, sprawdzonego projektu. W efekcie powstaną dwie klasy (lub warianty) jednostek w ramach jednego programu.
- Rozmieszczenie tych dwóch Arctic Security Cutters na Alasce to zdecydowany krok naprzód w zabezpieczeniu amerykańskiej granicy w Arktyce - powiedział cytowany przez serwis The Maritime Executive sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA Markwayne Mullin. - Jednostki te zapewnią trwałą obecność operacyjną niezbędną do ochrony suwerenności, odstraszania przeciwników oraz zabezpieczania kluczowych zasobów dla narodu amerykańskiego.
Arctic Security Cutter to nowa klasa średnich lodołamaczy polarnych US Coast Guard, które mają stanowić odpowiedź na potrzeby USA w zakresie bezpieczeństwa narodowego w regionie Arktyki. Jednostki te będą zdolne do ciągłego łamania lodu w trudnych warunkach oraz prowadzenia długotrwałych, samodzielnych operacji bez konieczności częstego uzupełniania zapasów, a także realizacji misji dalekiego zasięgu.
Alaska znajduje się na pierwszej linii kontaktu z interesami Rosji i Chin w Arktyce, a rywalizacja w tym regionie w ostatnich latach wyraźnie się nasiliła. Komendant Straży Przybrzeżnej, admirał Kevin Lunday, określił na łamach The Maritime Executive decyzję jako strategiczną.
- Strategiczne rozmieszczenie tych nowoczesnych lodołamaczy na Alasce pozwoli maksymalnie zwiększyć zdolność do obrony naszej północnej granicy, a jednocześnie wzmocni dominację morską USA w kluczowym regionie - powiedział.
Straż Przybrzeżna inwestuje również w modernizację infrastruktury w Juneau na Alasce, aby przyjąć niedawno zakupiony komercyjny lodołamacz Aiviq, obecnie przemianowany na USCGC Storis. Nowa baza ma kosztować około 300 milionów dolarów i prawdopodobnie będzie gotowa po 2029 roku.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River