• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

Tankowiec floty cieni uciekł norweskiej straży przybrzeżnej

20.04.2026 21:36 Źródło: PAP
Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Tankowiec floty cieni uciekł norweskiej straży przybrzeżnej
Fot. Ahmet Ünlügil / VesselFinder

Statek Apple zignorował w nocy z niedzieli na poniedziałek wezwania norweskiej straży przybrzeżnej do inspekcji i opuścił wyłączną strefę ekonomiczną Norwegii, unikając kontroli; jednostkę płynącą pod banderą Gwinei Równikowej podejrzewano o obchodzenie sankcji nałożonych na Rosję - przekazał nadawca publiczny NRK.

To jedna z pierwszych takich operacji norweskich służb.

Do incydentu doszło na wysokości Przylądka Północnego. Norweski okręt patrolowy KV Andenes podjął próbę nawiązania kontaktu z tankowcem po tym, gdy jednostka wyłączyła transponder AIS i przestała być widoczna w systemach identyfikacji. Statek nie odpowiedział na wezwania, kierując się w stronę wód terytorialnych Rosji.

Według rejestrów Apple to tankowiec klasy Aframax o długości 240 metrów i nośności około 105,8 tys. ton. Statek, zbudowany 21 lat temu, ma być obecnie zarządzany przez spółki zarejestrowane w rajach podatkowych.

Z ustaleń norweskich służb wynikało, że jednostka nie posiada powszechnie uznawanego ubezpieczenia i znajduje się w złym stanie technicznym. W warunkach arktycznych klasyfikuje to statek jako obiekt wysokiego ryzyka.

Zgodnie z Konwencją ONZ o prawie morza Norwegia może skontrolować statek w swojej wyłącznej strefie ekonomicznej, gdy zachodzi podejrzenie zagrożenia katastrofą ekologiczną. Ucieczka jednostki i wyłączenie systemów AIS może natomiast stanowić naruszenie międzynarodowych konwencji morskich.

Próba zatrzymania Apple była jednym z pierwszych przypadków skontrolowania jednostek tzw. floty cieni, podjętych przez Norwegię. Dotychczas Oslo rzadko decydowało się na zastosowanie przepisów wprowadzonych w sierpniu 2025 r., rozszerzających uprawnienia służb do przeprowadzania inspekcji podejrzanych statków na morzu.

Dyrektor ds. ochrony środowiska w Norweskim Zarządzie Wybrzeża, Hans-Petter Mortensholm, ocenił w komentarzu dla gazety internetowej E24, że główną przeszkodą w podejmowaniu działań wobec takich jednostek był ich bardzo zły stan techniczny.

„Próba przymusowego odholowania lub interwencji podczas złej pogody mogłaby doprowadzić do natychmiastowego rozszczelnienia zardzewiałych zbiorników” – przyznał Mortensholm.

Staale Ulriksen z Norweskiej Akademii Marynarki Wojennej ocenił na antenie telewizji NRK, że Moskwa celowo wykorzystuje to ryzyko jako formę „szantażu ekologicznego”.

„Rosja umyślnie wysyła w arktyczne rejsy statki o wątpliwej sprawności, wiedząc, że Norwegia nie zaryzykuje wycieku ropy, który zniszczyłby łowiska kluczowe dla jej gospodarki” – powiedział Ulriksen.

Z Oslo Mieszko Marek Czarnecki (PAP)

cmm/ rtt/

SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.