Włoski koncern morski Fincantieri poinformował 29 kwietnia o utworzeniu spółki joint venture wraz z albańską firmą KAYO. Celem jest rozwój przemysłu stoczniowego w Albanii. Szerszy plan zakłada rozwój oferty dla sił i służb morskich tego kraju, w tym dostarczenia 10 okrętów patrolowych.
Umowa została podpisana w stolicy Albanii, Tiranie, w obecności premiera kraju, Ediego Ramy i ministra obrony Ermala Nufiego. Ze strony Fincantieri dokument podpisał prezes, Pierroberto Folgiero, a ze strony KAYO prezes Ardi Veliu. W wydarzeniu uczestniczyli również Marco Alberti, ambasador Włoch w Tiranie, oraz Eugenio Santagata, dyrektor generalny działu okrętów w Fincantieri.
Porozumienie stanowi kontynuację procesu zapoczątkowanego podpisaniem dwóch porozumień o współpracy w 2025 roku, mających na celu ocenę i zdefiniowanie strategicznego partnerstwa przemysłowego między Stronami. Spółka joint venture będzie w 51% własnością Fincantieri i w 49% własnością KAYO, będącego firmą specjalizującą się w rozwoju strategicznej infrastruktury przemysłowej i kontrolowaną przez albańskie Ministerstwo Obrony. Spółka w zamierzeniu ma odpowiadać za budowę, a potem serwis i modernizację jednostek morskich, przeznaczonych dla Marynarki Wojennej Albanii (Forca Detare të Republikës së Shqipërisë). Jednocześnie pozostaje otwarta kwestia wykorzystania zbudowanej w ten sposób bazy przemysłowej z myślą o eksporcie na rynku międzynarodowym.
– Wspólne przedsięwzięcie Fincantieri i KAYO stanowi kamień milowy w ramach współpracy przemysłowej i strategicznej między Włochami a Albanią, potwierdzając siłę partnerstwa zbudowanego na wspólnych interesach i długoterminowej wizji. Dla Fincantieri inicjatywa jest strategiczną inwestycją mającą na celu stworzenie centrum produkcyjnego w Albanii, zaprojektowanego w celu wsparcia potrzeb operacyjnych albańskiej marynarki wojennej, a jednocześnie umożliwiającego projekcję przemysłową i handlową wspólnego przedsięwzięcia na rynkach międzynarodowych. Umowa przyczynia się również do wzmocnienia roli Fincantieri i Włoch jako kluczowych graczy przemysłowych w regionie Morza Śródziemnego – powiedział Pierroberto Folgiero.
Na albańskim rynku krajowym spółka joint venture będzie działać jako główny wykonawca programów morskich, przejmując pełną odpowiedzialność za realizację i zarządzanie dostawami. W odniesieniu do działalności eksportowej Fincantieri zachowa rolę głównego wykonawcy jednostek morskich o długości poniżej 80 metrów, wskazując stocznię Pashaliman (PNS), mieszczącej się w miejscowości Vlora, jako preferowane miejsce produkcji. Co istotne, współpraca ma na celu rozbudowę i modernizację tego zakładu. W ten sposób ma powstać nowoczesna infrastruktura, a w szerszym kontekście wpłynie to pozytywnie na region, dając zatrudnienie tak w stoczni, jak i szerzej w ramach local content. Do tego dochodzi wsparcie potrzeb obronnych kraju.
Na ten moment mowa jest o zaangażowaniu Fincantieri i Kayo w realizację Planu Przemysłowego resortu obrony na lata 2026-2030. Celem jest dostawa 10 jednostek patrolowych. Biorąc pod uwagę stan sił morskich Albanii, będzie to istotne wzmocnienie jej potencjału, zapewniając też bazę do szkolenia kadr morskich oraz dalszy rozwój formacji. W praktyce oznacza to jednak tworzenie floty na nowo. Jej niejako flagowym okrętem jest patrolowiec typu Cassiopea, Libra (P 133), w służbie od 1991 roku. Mający nieco ponad 70 metrów długości i do 1500 ton wyporności jest też największą jednostką w składzie sił morskich. Poza nim są to cztery patrolowce straży wybrzeża typu Iliria, mające 42 metry długości i do 208 ton wyporności, a także kilkadziesiąt mniejszych jednostek o długości od kilku do kilkunastu metrów, głównie kutry i łodzie patrolowe.
Albania pozostaje jednym z najbiedniejszych państw Europy, na którym wciąż odbija się okres rządów komunistycznych. Kierowany w latach 1945-1985 przez Envera Hodżę kraj był jednym z najbardziej zamkniętych, a stan ten można było porównać z Koreą Północną. Po śmierci dyktatora nastąpił czas odwilży, a jednocześnie postępującej degradacji gospodarki, co przede wszystkim wiązało się z ogromną emigracją Albańczyków, szczególnie do sąsiednich Włoch, które stały się kluczowym partnerem gospodarczym kraju. Nie bez znaczenia były pieniądze, które inwestowały włoskie firmy, a także przesyłane rodzinom przez emigrantów.
Co należy zauważyć, jeszcze na początku lat 90-tych ubiegłego stulecia albańska flota posiadała cztery okręty podwodne oraz kilkanaście większych okrętów rakietowych. Były to jednak często jednostki starsze, a sytuacja kraju nie sprzyjała ich serwisowaniu czy nawet utrzymaniu. Swoją cegiełkę dołożył kryzys finansowy w 1997 roku, gdy doszło do upadku wielu banków i funduszy działających jako piramidy finansowe. W efekcie Albanią wstrząsały przez pół roku zamieszki, a ich skala była tak poważna, że niemal przerodziły się w regularną wojnę domową, a część kraju znalazła się w stanie anarchii. W efekcie tego część okrętów została uszkodzona bądź zniszczona, a także wycofana ze służby. W ich miejsce wcielono potem łodzie i patrolowce przekazane m.in. przez Włochy i USA.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Chiny mają ponad 50 terminali zarządzanych przez AI
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”