Morze między dwiema największymi wyspami Estonii – Hiumą i Saremą – jest skute lodem. Kursowanie jednostek pływających jest utrudnione, więc wytyczona została droga dla samochodów po powierzchni lodu.
Estonia wzbogaciła się o tymczasową drogę po powierzchni zamarzniętego morza między wyspami Hiuma i Sarema. Wody w Cieśninie Soela między obiema wyspami zamarzły, co uniemożliwia komunikację za pomocą jednostek pływających. Estońska Administracja Transportu wytyczyła więc alternatywne połączenie – 17-kilometrową drogę lodową.
Trasa prowadzi po zamarzniętym morzu między miejscowościami Tärkma na Hiumie i Triigi na Saremie. Obowiązują oczywiście ograniczenia – pojazd wjeżdżający na lód nie może ważyć więcej niż 2,5 tony. Z trasy można korzystać tylkko za dnia, w godzinach od 8:30 do 17:00, czyli przy świetle dziennym. Ostatni samochód może wjechać na drogę o 16:30. Jeśli chodzi o prędkość – zalecana jest albo poniżej 25 km/h, albo między 40 a 70 km/h. Służby zakazują jeżdżenia z prędkościami między 25 i 40 km/h, bo przy tych wartościach tworzy się fala rezonansowa, która może uszkodzić lód. Pomiędzy autami wjeżdżającymi na drogę musi być co najmniej 2-minutowy odstęp, odległość między pojazdami ma wynosić minimum 250 metrów. Wyprzedzanie jest zabronione, podobnie jak zatrzymywanie się.
Drone video shows vehicles driving across soon to be opened ice roads in #Estonia
— Aletihad English (@AletihadEn) February 7, 2026
Connecting the islands of Hiiumaa and Saaremaa.#AletihadNewsCenter pic.twitter.com/b403ghwLFG
Obowiązują też specjalne zasady bezpieczeństwa. Pasy bezpieczeństwa muszą być odpięte, a drzwi pojazdu mają być w stanie się momentalnie otworzyć, nie można używać zamków wewnętrznych. Wjeżdżając na drogę każdy z kierowców powinien zanotować numer telefonu do punktu monitorującego, na wypadek konieczności wezwania pomocy.
Cała droga jest nieustannie monitorowana przez służby, by w razie potrzeby można było ją szybko zamknąć, np. w przypadku ograniczenia widoczności poniżej 300 m.
Estońskie media raportują, że droga jest nierówna, a na 2,8 kilometrze jest nawet pęknięcie, nad którym poprowadzono... lodowy most.
Dla mieszkańców Estonii lodowe trasy to nic nowego. Tamtejsze media raportują, że w kilku miejscach funkcjonują nieoficjalne drogi po lodzie między wyspami i kontynentalną częścią kraju, ale władze apelują, by z nich nie korzystać, bo grozi to śmiercią. Pokrywa lodowa na tych drogach nie jest kontrolowana.
Kuldar Leis, minister infrastruktury Estonii podał, że rząd nie planuje w tym roku otwierania innych dróg lodowych.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni