• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

Z Bałtyku obok flot NATO pod siedmioma banderami na Morze Śródziemne

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Z Bałtyku obok flot NATO pod siedmioma banderami na Morze Śródziemne
Fot. Gianluca Balloni / VesselFinder

Ponad 2 tys. statków floty cieni pływa w wodach kontrolowanych przez państwa NATO i Unii Europejskiej. Zbiornikowce LNG oraz z ropą i produktami wytwarzanymi z rosyjskiej ropy wchodzą do portów państw, które ponoć nałożyły sankcje na handel z Rosją. Statki objęte sankcjami pływają dalej po morzach i oceanach. Czy był sens nakładać sankcje na przewożące ropę i produkty? 

Statki objęte sankcjami można na Bałtyku, Morzu Czarnym i Śródziemnych, bez zagrożenia pokonują Kanał Sueski i Morze Czerwone. Ocean Indyjski i Pacyfik nie stanowią dla nich żadnych barier. A nawet Droga Północna, niedawno ogłoszona jako świetny i perspektywiczny szlak łączący porty bałtyckie z portami azjatyckimi, jest również wykorzystywana do transportu ropy i gazu z rosyjskich terminali. 

Słynny już zbiornikowiec Boracay (IMO 9332810) i jego kapitan stały się bohaterami mediów. A spektakularne zatrzymanie statku okazało się kapiszonem. Zbiornikowiec jeszcze niedawno stał na kotwicy u wybrzeży Francji, w pełni załadowany, pływający pod fałszywą banderą, wykorzystywany do transportu ropy z Rosji, a załadowany w Primorsku. Dwa dni statek zidentyfikowany został na południe od Krety. Na dobę zniknął, by pojawić się w pobliżu wejścia do Kanału Sueskiego.    


Trasa zbiornikowca z Cieśnin Duńskich na wody Francji. Źródło: Windword AI. 

Zbiornikowiec znany i nieznany


Ten jeden zbiornikowiec w krótkim czasie na burcie miał pięć nazw i pływał pod siedmioma banderami. Świat dowiedział się o nim po raz pierwszy, kiedy nastąpiło głośne zatrzymanie w Estonii w kwietniu. Inspektorzy Port State Control zidentyfikowali ponad 40 niedociągnięć na Boracay, który wtedy pływał jako Kiwala. Skończyło się na pogrożeniu palcem.

Zbiornikowiec trafił na pierwsze strony gazet po tym, jak duński rząd uznał go za jeden z trzech statków, które mogły być lotniskiem, z którego drony wtargnęły na terytorium Danii i na krótko zablokowały lotnisko w Kopenhadze. W czasie, gdy drony zostały zidentyfikowane w rejonie lotniska około 18:30 22 września, obserwatorzy Windward ustalili, że Boracay płynął w odległości 70 mil morskich – informuje Michelle Wiese Bockmann, analityczka wywiadu morskiego, specjalistka w dziedzinie „floty cieni”, nieuczciwych praktyk żeglugowych, łamania prawa w żegludze międzynarodowej.


Pozycja zbiornikowca Boracay 14.10.2025. źródło: Vessel Finder. 

Windward zidentyfikował, że od czasu działania we flocie cieni, statek co najmniej w 25 przypadkach uczestniczył w podejrzanych operacjach. M.in. Boracay wykorzystywany był do przerzutu ropy rosyjskiej w operacjach między statkami, współpracy z innymi zbiornikowcami objętymi sankcjami. Analitycy rynku ropy naftowej twierdzą, że statek wykonywał wielokrotnie zawinięcia do portów w Rosji. Od prawie trzech lat statek jest używany wyłącznie do eksportu ropy naftowej z rosyjskich terminali paliwowych.

Dziesięć godzin wcześniej Boracay ogłosił, że zmienił nazwę (z Pushpa), a kapitan opuścił banderę  fałszywego rejestru Malawi i zamienił ją na inny fałszywy rejestr Beninu. Oznacza to, że statek, który załadował 750 tys. baryłek (baryłka = 159 l) ropy Urals w Rosji, wykorzystał prawo do swobodnego pływania przez cały Bałtyk i Cieśniny Duńskie. Opłynął północno-zachodnią Europę i przez kanał La Manche trafił na wody francuskie. Bockmann zauważa, że faktycznie jest to statek „bez bandery, bezprawnie [poruszający się po morzu – MG] i bezpaństwowiec, bez ubezpieczenia i nieważnymi certyfikatami, jeśli takowe posiadał”.

Aframax  Boracay ma długą historię działania, a znacznie krótszą i bogatszą jako statek floty cieni. Zbudowany został w 2007 roku. Po latach legalnego pływania, wprowadzony został na rynek handlu z Rosją po nabyciu przez nowego operatora w listopadzie 2022 roku. Trafił do grupy Gatik Ship Management, w której działają statki omijające sankcje. Gatik Ship Management to operator z siedzibą Indiach (Mumbai). Firma została założona w marcu 2022 roku. Po nałożeniu sankcji zyskała miano największego na świecie operatora „floty cieni” wykorzystywanej  do transportu rosyjskiej ropy. 


Szlaki statków należących do flot cieni na Bałtycku. Źródło Windword AI

Indyjski ślad na Bałtyku


Gatik Ship Management określa swoje usługi jako strategiczne zarządzanie i operacje w branży zarządzania statkami. Jej działalność jest kojarzona przede wszystkim z ułatwianiem eksportu rosyjskiej ropy i została objęta sankcjami Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i innych krajów. W odpowiedzi na międzynarodową kontrolę, Gatik gwałtownie zredukował swoją flotę, a statki zostały przekazane w zarządzanie innym firmom, takim jak turecka firma Unic Tanker Ship Management. 

Statki są wciąż aktywnie wykorzystywane. Firma do niedawna zarządza flotą około 60 starych zbiornikowców do przewozu ropy naftowej i produktów naftowych. Wartość aktywów szacowano na ponad 1,5 miliarda dolarów – twierdzą analitycy Think Tanku War-Sanctions z Ukrainy. 

Ponieważ zbiornikowce wykorzystywana do obsługi rosyjskiej „floty cieni” i transportu ropy produktów objętych sankcjami, Lloyd's Register cofnął certyfikaty 21 statkom Gatik Ship Management. American Club, firma ubezpieczeniowa ogłosiła, że ​​nie zapewnia już ochrony ubezpieczeniowej dla statków Gatik Ship Management.

Gatik Ship Management szybko przekazało eksploatowane przez siebie statki do sieci powiązanych firm (w tym wspomnianego operatora z Turcji). Statki zostały „przerejestrowane” pod nowe bandery i zarządzane są przez firmy, które „żyją” z działalności w transporcie rosyjskiej ropy.

Przykład jednego statku pokazuje jak mało skuteczne są sankcje. Wielka Brytania nałożyła sankcje na Boracay w październiku 2024 r., a UE w lutym 2025 r. Już w 2023 roku eksperci Windward twierdzili, że jest to statek wysokiego ryzyka. Dane Windward i Equasis informują, że od momentu wprowadzenie statku do floty cieni, Pushpa/Boracay miał dziewięciu zarządców, czterech zarejestrowanych właścicieli i trzech operatorów komercyjnych obejmujących spółki celowe zarejestrowane na Seszelach, Wyspach Marshalla, Mauritiusie, Indiach, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Singapurze i Turcji – wylicza Bockmann.


Zbiornikowiec Lynx w lodach. Źródło: Vessel Finder 

Statek cień w lodzie


To nie jedyny z wielu statków cieni poruszający się po Bałtyku. Inny statek floty cieni Lynx (IMO 9412347) trafił na pierwsze strony gazet po tym, jak utknął w arktycznym lodzie morskim. Te zbiornikowce są bowiem widziane również przebijając się przez Północną Drogę Morską. Szczególnie niebezpieczne jest to przypadku statków bez klasy lodowej. To poważne ostrzeżenie o rosnącym ryzyku związanym z przepływaniem wiekowych zbiornikowców przez lody Arktyki. 

Barents Observer poinformował na początku października br., że Lynx, statek typu Suezmax pływający pod banderą Omanu, był jednym z co najmniej czterech zbiornikowców i jednego LNG, które wpłynęły tego lata na wody Arktyki bez certyfikatu klasy lodowej. W zbiornikach Lynxa, objętego sankcjami UE, Wielkiej Brytanii i USA, na początku września było milion baryłek ropy załadowanych w Murmańsku. 

Po przejściu morzem statek utknął w lodach na Morzu Wschodniosyberyjskim – informował Atle Staalesen z Barents Observer. Lynx w połowie września przepłynął przez Cieśninę Beringa i wpłynął na Morze Beringa. Ten tankowiec floty cieni wielokrotnie zmieniał nazwę, właściciela i państwo bandery w ostatnich latach. Jego poprzednia nazwa brzmiała „Leo”.

Sytuacja z jaką dzisiaj mamy do czynienia „jest w zasadzie naturalnym postępem spowodowanym korupcją i zniszczeniem zasad i przepisów, według których żyliśmy i handlowaliśmy przez ostatnie 8 dekad – komentuje na portalu społecznościowym Mark Mirosevic-Sorgo, dyrektor Quincannon i stwierdza: „Stwórz wystarczająco dużo szarości i wszystko będzie szare, zmylisz wystarczająco dużo ludzi, a żadne oskarżenie nie będzie możliwe”. Jego zdanie jest to „Chaos, który jest ostatecznym celem tych, którzy chcą zniszczyć obecny porządek świata - Cui Bono?” 

Po operatorach i statkach floty cieni można już dzisiaj spodziewać wszystkiego, nie tylko nielegalnego przewożenia ropy lub produktów. Mogą to być naruszenia podmorskich kabli, wysłania dronów zwiadowczych lub naruszających ruch powietrzny. Na pewno można spodziewać nowych egzotycznych nazw i bander. Można spodziewać się wyłączenia systemów identyfikacji. I co najgorsze wcześniej czy później grozi nam katastrofa ekologiczna statku pod fałszywą banderą i bez ubezpieczenia. 

SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.