• <
PGZ_baner_2025

UE uderzy w rosyjską flotę cieni

Alan Soutar/VesselFinder

Rosja dopuszcza się terroryzmu sponsorowanego przez państwo - oświadczyła w czwartek szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas w związku z aktami dywersji w Polsce. I zapowiedziała m.in. uderzenie w rosyjską "flotę cieni". 

- Dzisiaj poruszyliśmy również kwestię ataków na polską sieć kolejową - powiedziała Kallas po posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli. - Hybrydowe działania Rosji w Europie stają się coraz bardziej bezczelne. Rosja dopuszcza się terroryzmu sponsorowanego przez państwo. Możemy zareagować na wiele sposobów.

Podczas spotkania wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał informację o aktach dywersji na polskiej kolei.

Kallas zapowiedziała też kolejne uderzenie UE w tzw. rosyjską flotę cieni. Lista sankcyjna obejmuje już 550 statków przewożących rosyjską ropę. - Eksport rosyjskiej ropy naftowej jest najniższy od miesięcy. Rosyjskie dochody podatkowe z tytułu sprzedaży ropy są najniższe od początku wojny - wymieniła. - Sankcje uderzają w Rosję z całą mocą, a kolejne będą na nią nakładane - dowodziła.

W ocenie Kallas uderzenie w rosyjską flotę cieni jest jednak możliwe niekoniecznie w ramach „dużych” pakietów sankcyjnych, których UE przyjęła już 19. Jak mówiła, możliwe jest to poprzez nawiązanie współpracy z krajami trzecimi, w których Rosja rejestruje swoje stare statki.

- Dążymy do zawarcia umów o wstępnym wejściu na pokład z tymi państwami. To legalny sposób, aby jedna strona mogła wejść na pokład i przeszukać statek innego kraju - zaznaczyła wysoka przedstawicielka ds. zagranicznych i obronnych. - Spowolnienie floty cieni, to koszty dla Rosji - przekonywała.

Niejasności wokół planu


Kallas odniosła się także do doniesień amerykańskiej stacji NBC News, która, powołując się na wysokie rangą źródło w administracji USA, podała, że prezydent USA Donald Trump wcześniej w tym tygodniu poparł 28-punktowy plan zakończenia wojny w Ukrainie. Szefowa unijnej dyplomacji powiedziała, że na posiedzeniu ministrowie przyjęli te doniesienia ze spokojem, bo przecież „już to widzieliśmy”. - Żadne plany pokojowe się nie powiodą, jeżeli nie zgodzą się na nie Europejczycy i Ukraińcy - zaznaczyła.

Według NBC News plan, który poparł Trump, był po cichu opracowywany w ostatnich tygodniach przez czołowych przedstawicieli amerykańskich władz oraz był konsultowany z wysłannikiem Władimira Putina, Kiriłłem Dmitrijewem i przedstawicielami władz Ukrainy. Natomiast według źródła zbliżonego do rządu Ukrainy i europejskiego urzędnika zaznajomionego z tą sprawą Ukraina nie brała udziału w opracowywaniu planu. Kijów został poinformowany o zarysach projektu, ale nie o szczegółach, Ukrainy nie poproszono też o wkład w ten projekt - przekazały te osoby.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.