• <
szkoła_morska_w_gdyni_980x120_gif_2020

"Flota cieni" jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państw Europy Północnej - debata na AMW

rk

21.11.2025 14:03 Źródło: Akademia Marynarki Wojennej
Strona główna Edukacja Morska, Nauka, Szkoły Morskie, Praca na Morzu "Flota cieni" jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państw Europy Północnej - debata na AMW
Fot. Akademia Marynarki Wojennej

W murach Akademii Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdyni odbyła się debata "Flota cieni jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państw Europy Północnej”. Uczestnicy rozważali tu zagrożenia związane z tym zjawiskiem oraz sposoby przeciwdziałania z nim na gruncie politycznym i obronnym, biorąc pod uwagę choćby nakładane przez rządy państw sankcje oraz działania służb i sił zbrojnych.

Debata odbyła się w Audytorium A Biblioteki Głównej AMW. Jej organizatorem była Katedra Stosunków Międzynarodowych Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych AMW oraz Instytut im. Lecha Wałęsy w ramach sieci „Regionalne Ośrodki Debaty Międzynarodowej”. Wzięli w niej udział Martina Quick, ambasador Szwecji, Päivi laine, ambasador Finlandii, Friðrik Jónsson, ambasador Islandii, Bjørn Erik Brustad, zastępca szefa ambasady Norwegii, kmdr dr hab. Rafał Miętkiewicz, prof. AMW, a także pracownicy uczelni, dr Łukasz Wyszyński i Paweł Kusiak.

Debata odbyła się z udziałem publiczności, w tym studentów kierunku stosunki międzynarodowe, a także przedstawicieli kadry akademickiej. Uczestnicy dyskutowali o przyczynach i skali problemu oraz działaniach, które są podejmowane, a także jakie mogą zostać wzięcie pod uwagę, biorąc pod uwagę działania władz oraz instytucji tak krajowych, jak i międzynarodowych. Wszystko pod kątem celu, jakim jest zniwelowanie zagrożenia ze strony „floty cieni”. Słuchacze mieli okazję dzielić się swoimi przemyśleniami oraz zadawać pytania.

„Flota cieni” to potoczna nazwa często ponad 30 letnie statki, szczególnie tankowców. Jednostki te stanowią zagrożenie dla żeglugi, biorąc pod uwagę ich stan, brak aktualnych certyfikatów oraz kontroli, przez co nie powinny być niekiedy dopuszczone do ruchu morskiego. Najczęściej są one kojarzone z Rosją, choć nie tylko ona z nich korzysta. Zdaniem specjalistów wykorzystuje 30% statków, które mają wpisywać się w te ramy. 40% ma być powiązanych z Iranem, pozostałe m.in. z Wenezuela i Koreą Północną. Głównym celem jest omijanie sankcji, głównie na ropę naftową, nałożone na te państwa, choćby przez występowanie pod innymi danymi bądź wymianę ładunków ze statku na statek na morzu, nim drugi dostarczy produkt do określonego miejsca.

Podejrzewa się też, że jednostki te służą do prowadzenia działalności szpiegowskiej i sabotażowej. Oznacza to instalację na nich sprzętu nasłuchowej czy też do zakłócania nawigacji AIS oraz radiowej, wypuszczanie z nich bezzałogowych pojazdów latających, a także pływanie z opuszczoną kotwicą celem uszkodzenia kabli przesyłowych oraz rurociągów. Biorąc pod uwagę incydenty na Morzu Bałtyckim, bardzo często tego rodzaju zarzuty wysuwano właśnie przeciwko takim statkom, acz mimo zatrzymań oraz postawionych zarzutów załogom dotąd nie określono jednoznacznie, że przypadki uszkodzeń są efektem sabotażu na zlecenie Kremla czy też władz innego państwa.

RUMIA_INVEST_390 x 150_2025

Dziękujemy za wysłane grafiki.