„To świetny napęd, ale musieliśmy się napracować, by ujarzmić tę moc” – mówi Kuba Wszytko, jeden z inżynierów, który pracował przy innowacyjnym napędzie wodorowym. W Szczecinie oficjalnie ochrzczono Cichą Moc, to jedyna taka jednostka na świecie. Już teraz wzbudza zainteresowanie największych stoczni jachtowych.
Cicha Moc została oficjalnie ochrzczona podczas Żagli 2023 w Szczecinie. To łódź absolutnie wyjątkowa w skali całego świata. Jeszcze żadna stocznia nie zbudowała jednostki rekreacyjnej wyposażonej w ogniwo wodorowe. Łódź ma sześć metrów i jest typowym family cruiserem, czyli jednostką, którą może pływać cała rodzina. Innowacyjny, bezemisyjny napęd to jedno, a drugie to designerski kadłub, który został wykonany z kompozytów z maksymalną dbałością o ekologię.
- Żywice, żelkoty i kleje wykorzystane przy tej łodzi pochodzą od naszych partnerów, którzy przygotowali najbardziej ekologiczne rozwiązania, jak to tylko jest możliwe – mówi Bohdan Kryk, prezes zarządu spółki CS Kompozyty, która zbudowała łódź. – Stworzenie tej łodzi było dla nas bardzo ciekawym wyzwaniem inżynierskim ze względu na wymogi bezpieczeństwa i stateczności przy tak małej powierzchni. Cieszymy się tym bardziej, że ekologia w tym wypadku łączy się innowacyjnymi technologiami – dodaje.
Matką chrzestną Cichej Mocy została Laura Hołowacz, szczecińska przedsiębiorczyni i społecznik.
- Kocham wodór, bo kocham rozwój i marzę o tym, byśmy nie korzystali z czarnego wodoru, a z zielonego. Musimy dbać o nasze środowisko. Alternatywne możliwości zasilania energetycznego daje nam bezpieczeństwo, musimy stawiać na pozytywne zmiany i na dywersyfikację. Pokochajmy zielony kolor związany z wodorem – mówi prezes Laura Hołowacz.
Ogromne znaczenie ma napęd, wyjątkowy na skalę całego świata. Po raz pierwszy w historii branży marine udało się stworzyć wydajny i kompaktowy system oparty o ogniwo wodorowe.
- W tym wypadku możemy mówić o miniaturyzacji napędu, udało się nam wprowadzić wiele nowych rozwiązań technicznych, jakich do tej pory nie spotykano na jednostkach pływających – mówi Marcin Hołub, prezes zarządu spółki mPower. – Po raz kolejny udowodniliśmy, że drzemie w nas ogromny potencjał. Już teraz, po zwodowaniu tej łodzi i pierwszych testach, zauważamy ogromne zainteresowanie naszymi rozwiązaniami ze strony stoczni jachtowych – dodaje.
Na razie trudno mówić o masowej produkcji, tym bardziej, że każdy rodzaj łodzi jest inny i wymagałby indywidualnego projektu, ale jak zapewnia Marcin Hołub, szczecińska spółka jest gotowa do współpracy z producentami łodzi motorowych i jachtów.
Chrzest jednostki oraz pierwszy oficjalny rejs wzbudził ogromne zainteresowanie wśród przedstawicieli świata nauki, żeglarzy, a także przedsiębiorców, którzy w nowych rozwiązaniach upatrują szansy na dobry biznes.
- To nas nie dziwi – uśmiecha się Marcin Hołub. – Z podobnych rozwiązań korzysta branża motoryzacyjna i jej liderzy. My wprowadziliśmy unikatowe rozwiązania, wcześniej niespotykane i przenieśliśmy to do świata motorowodniactwa. Widzimy w takich rozwiązanych przyszłość – dodaje.
Jedną z osób, która pracowała przy projekcie unikatowego napędu jest Jakub Wszytko. Jak wspomina, większość założeń od razu udało się wdrożyć i po zwodowaniu łodzi wszystko działało tak, jak powinno.
- Po pierwszych testach tak zaskoczyła nas charakterystyka mocy, na tle, że stwierdziliśmy, iż moc jest z nami. W tym przypadku cicha moc – komentuje.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Chiny mają ponad 50 terminali zarządzanych przez AI
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”