• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

Ukraina podsumowuje przeładunki morskie w 2025 roku. Wojna daje się we znaki

26.01.2026 15:14 Źródło: Ukraińska Administracja Portów Morskich
Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Ukraina podsumowuje przeładunki morskie w 2025 roku. Wojna daje się we znaki
Fot. Ukraińska Administracja Portów Morskich

Administracja Portów Morskich Ukrainy podała wyniki przeładunków w 2025 roku. Ich zdaniem miały potwierdzić odporność krajowej branży portowej i zdolność do pracy w warunkach zagrożeń wojennych. Agresja Rosji na Ukrainę trwa już niemal cztery lata, co mocno odbija się na różnych sektorach krajowej gospodarki.

Ukraińskie władze podkreślają, że przeładunki odbywają się mimo rygorystycznych przepisów odnośnie bezpieczeństwa oraz regularnych alarmów powietrznych. Podają, że na 2025 rok ustalono plan obiegu towarów w portach morskich na poziomie 86,2 mln ton. Ostatecznie wyniósł on 82,2 mln ton, czyli 95,36% planu. Jednocześnie przewidywany wskaźnik obrotów obciążenia, wyliczony na 81,769 mln ton, został zrealizowany o 100,5%. Nastąpił przy tym znaczący, niemal dwukrotny wzrost przeładunków kontenerowych, wynoszący 215 748 TEU, gdy w 2024 roku było to 129 902 TEU. Kluczową podstawą obiegu towarowego w 2025 roku pozostały produkty rolne, łącznie 44,2 mln ton, czyli 53,7% całkowitej wielkości. Ukraińskie produkty zostały wyeksportowane do 55 krajów świata.

Fot. Ukraińska Administracja Portów Morskich


Co należy zaznaczyć, przeładunki jako takie są zdecydowanie niższe niźli w 2024 roku, gdy osiągnęły wartość 97,2 mln ton, najwyższą od momentu wybuchu wojny. Głównym powodem tego spadku były intensywne ataki na infrastrukturę portową oraz zniszczenia, spowalniające czy też zatrzymujące na pewien czas prace. Tylko w rejonie Odessy alarm lotniczy ogłaszano ponad 800 razy, a łączny czas przestoju wynosił ponad miesiąc. Administracja morska jest jednak zdania, że mimo tych trudności jest w stanie realizować swoje plany, korzystając też z wsparcia firm działających w portach tzw. Wielkiej Odessy, a także ściśle współpracując z rządem w Kijowie, władzami samorządowymi oraz siłom zbrojnym, w tym morskim. Dzięki działaniom w zakresie utrzymywania Morskiego Korytarza Humanitarnego na Morzu Czarnym, a także skutecznym atakom wymierzonym w okręty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej udało się choć trochę zmniejszyć zagrożenie. Rozwinięto też procedury związane z bezpieczeństwem pracowników portów, w tym poprzez rozbudowę sieci schronów oraz systemu wczesnego ostrzegania.

Już początek ub.r. był trudny, gdyż przeładunki na początku były niższe nawet o 4,8 mln ton w porównaniu z 2024 rokiem, co wskazywało na narastające problemy i wpływ rosyjskiej agresji. Należy też brać pod uwagę, że spadek przeładunków jest spowodowany nie tylko stanem infrastruktury portowej, ale też całej ukraińskiej gospodarki – mniejsza produkcja to niższy eksport, szczególnie w rolnictwie. Przypomnijmy, że w 2021 roku przeładunki w ukraińskich portach wynosiły 153,3 mln. W tym należy brać pod uwagę prowadzone w Mariupolu i Berdiańsku, leżące nad Morzem Azowskim. Oba zostały zajęte przez Rosję w 2022 roku, podczas pierwszych miesięcy pełnoskalowej inwazji. Mocno ucierpiał też leżący nad Dnieprem Chersoń, który choć pozostaje w ukraińskich rękach, był areną zaciętych walk.

Czytaj więcej: Trudny początek 2025 roku dla ukraińskich portów. Niższe przeładunki obrazem sytuacji gospodarczej kraju

Ukraińskie niszczyciele min typu Alkmaar/Tripatite, fot. US Navy


Wielu przewoźników czy w sytuacji trwającego konfliktu zdecydowało się zawiesić trasy morskie do ukraińskich portów, biorąc też pod uwagę zagrożenia w postaci ataków z morza i powietrza. W ramach alternatywy korzystają szczególnie z najbliższych, rumuńskich portów. Regularnie wyłączają też sygnał AIS, przez co na mapach wydaje się, że w rejonie zachodniego Morza Czarnego jest pustka. Choć rosyjskie siły morskie utraciły ponad 1/3 potencjału bojowego, wciąż są zdolne do niszczycielskich ataków rakietowych z morza, wykorzystując fakt, że Ukraina nie posiada większych okrętów, zdolnych do skutecznej obrony akwenu, a drony i rakiety przeznaczone do obrony mają z lądu ograniczony zasięg. Ze względu na konflikt oraz ograniczone zdolności obronne nie mogą też wprowadzić przez kontrolowaną przez Turcję Cieśninę Bosforską pozyskiwanych niszczycieli min (tylko w tym roku trzy otrzymane od Belgii i Holandii) i korwet rakietowych (dwie powstają w tureckich stoczniach). To jednak dotyczy także Rosji, która ponosząc straty ma bardzo ograniczone zdolności uzupełniania składu Floty Czarnomorskiej.

SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.