Administracja Portów Morskich Ukrainy podała wyniki przeładunków w 2025 roku. Ich zdaniem miały potwierdzić odporność krajowej branży portowej i zdolność do pracy w warunkach zagrożeń wojennych. Agresja Rosji na Ukrainę trwa już niemal cztery lata, co mocno odbija się na różnych sektorach krajowej gospodarki.
Ukraińskie władze podkreślają, że przeładunki odbywają się mimo rygorystycznych przepisów odnośnie bezpieczeństwa oraz regularnych alarmów powietrznych. Podają, że na 2025 rok ustalono plan obiegu towarów w portach morskich na poziomie 86,2 mln ton. Ostatecznie wyniósł on 82,2 mln ton, czyli 95,36% planu. Jednocześnie przewidywany wskaźnik obrotów obciążenia, wyliczony na 81,769 mln ton, został zrealizowany o 100,5%. Nastąpił przy tym znaczący, niemal dwukrotny wzrost przeładunków kontenerowych, wynoszący 215 748 TEU, gdy w 2024 roku było to 129 902 TEU. Kluczową podstawą obiegu towarowego w 2025 roku pozostały produkty rolne, łącznie 44,2 mln ton, czyli 53,7% całkowitej wielkości. Ukraińskie produkty zostały wyeksportowane do 55 krajów świata.
Co należy zaznaczyć, przeładunki jako takie są zdecydowanie
niższe niźli w 2024 roku, gdy osiągnęły wartość 97,2 mln ton, najwyższą od
momentu wybuchu wojny. Głównym powodem tego spadku były intensywne ataki na
infrastrukturę portową oraz zniszczenia, spowalniające czy też zatrzymujące na
pewien czas prace. Tylko w rejonie Odessy alarm lotniczy ogłaszano ponad 800
razy, a łączny czas przestoju wynosił ponad miesiąc. Administracja morska jest
jednak zdania, że mimo tych trudności jest w stanie realizować swoje plany, korzystając
też z wsparcia firm działających w portach tzw. Wielkiej Odessy, a także ściśle
współpracując z rządem w Kijowie, władzami samorządowymi oraz siłom zbrojnym, w
tym morskim. Dzięki działaniom w zakresie utrzymywania Morskiego Korytarza
Humanitarnego na Morzu Czarnym, a także skutecznym atakom wymierzonym w okręty rosyjskiej
Floty Czarnomorskiej udało się choć trochę zmniejszyć zagrożenie. Rozwinięto
też procedury związane z bezpieczeństwem pracowników portów, w tym poprzez
rozbudowę sieci schronów oraz systemu wczesnego ostrzegania.
Już początek ub.r. był trudny, gdyż przeładunki na początku były niższe nawet o 4,8 mln ton w porównaniu z 2024 rokiem, co wskazywało na narastające problemy i wpływ rosyjskiej agresji. Należy też brać pod uwagę, że spadek przeładunków jest spowodowany nie tylko stanem infrastruktury portowej, ale też całej ukraińskiej gospodarki – mniejsza produkcja to niższy eksport, szczególnie w rolnictwie. Przypomnijmy, że w 2021 roku przeładunki w ukraińskich portach wynosiły 153,3 mln. W tym należy brać pod uwagę prowadzone w Mariupolu i Berdiańsku, leżące nad Morzem Azowskim. Oba zostały zajęte przez Rosję w 2022 roku, podczas pierwszych miesięcy pełnoskalowej inwazji. Mocno ucierpiał też leżący nad Dnieprem Chersoń, który choć pozostaje w ukraińskich rękach, był areną zaciętych walk.
Czytaj więcej: Trudny początek 2025 roku dla ukraińskich portów. Niższe przeładunki obrazem sytuacji gospodarczej kraju
Wielu przewoźników czy w sytuacji trwającego konfliktu
zdecydowało się zawiesić trasy morskie do ukraińskich portów, biorąc też pod
uwagę zagrożenia w postaci ataków z morza i powietrza. W ramach alternatywy
korzystają szczególnie z najbliższych, rumuńskich portów. Regularnie wyłączają
też sygnał AIS, przez co na mapach wydaje się, że w rejonie zachodniego Morza
Czarnego jest pustka. Choć rosyjskie siły morskie utraciły ponad 1/3 potencjału
bojowego, wciąż są zdolne do niszczycielskich ataków rakietowych z morza,
wykorzystując fakt, że Ukraina nie posiada większych okrętów, zdolnych do
skutecznej obrony akwenu, a drony i rakiety przeznaczone do obrony mają z lądu
ograniczony zasięg. Ze względu na konflikt oraz ograniczone zdolności obronne
nie mogą też wprowadzić przez kontrolowaną przez Turcję Cieśninę Bosforską pozyskiwanych
niszczycieli min (tylko w tym roku trzy otrzymane od Belgii i Holandii) i
korwet rakietowych (dwie powstają w tureckich stoczniach). To jednak dotyczy
także Rosji, która ponosząc straty ma bardzo ograniczone zdolności uzupełniania
składu Floty Czarnomorskiej.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
Rusza tramwaj wodny po Zatoce Gdańskiej. Ile zapłacimy za bilet?
Konflikt rosyjsko-ukraiński potęguje problemy na rynku węgla. Zapasy w największych terminalach maleją a ceny rosną
Nowy intermodalny szlak z Chin omija Rosję
Indeks CPPI Banku Światowego: dominacja chińskich portów kontenerowych [RAPORT]
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach
Spędzili niemal rok na porzuconym statku. Wreszcie wrócą do domu
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization