ew
Firma Arriva Danmark zamówiła pięć nowoczesnych, ekologicznych promów, które będą służyły do obsługi połączeń pomiędzy przystaniami w Kopenhadze. Kontrakt na ich budowę został podpisany z grupą Damen Shipyards.
Każda z nowych jednostek będzie mogła zabrać na pokład 80 pasażerów. Zatroszczono się także o przestrzeń przeznaczoną do przewozu rowerów czy wózków inwalidzkich. Statki będą posiadały duże przeszklenia, co ma uczynić podróż jeszcze bardziej atrakcyjną. Dużym atutem nowych jednostek mają być zastosowane w nich rozwiązania, dzięki którym będą one przyjazne środowisku. Za sprawą zastosowanych w nich baterii, będą to jednostki typu „zero emission”.
Zakłady Damen będą odpowiedzialne nie tylko za budowę nowych jednostek, ale również za stworzenie punktów szybkiego ładowania. Mają one umożliwić naładowanie każdej jednostki w zaledwie 7 minut.
Wprowadzenie tych promów wpłynie na ograniczenie globalnego poziomu zanieczyszczeń przez system transportu miejskiego w Kopenhadze – według szacunków emisja CO2 zmniejszy się o 2,5 procent; związków azotu - o 10 procent, a cząstek stałych – o 66 procent. Będzie to zatem dobry krok w kierunku poprawy jakości powietrza w stolicy Danii. Znacząco ograniczony zostanie także poziom hałasu.
Promy będą eksploatowane przez duńską agencję transportu publicznego – MOVIA – która jest klientem firmy Arriva. Nowe statki będą kursowały przez 16 godzin na dobę. Pierwsze jednostki dotrą do operatora w 2020 r.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów
USA chce szybko zbudować okręty. Pyta w Korei
TKMS zwycięzcą w Kanadzie? Mowa o ogromnym kontrakcie na okręty podwodne