ew
Na czterech należących do Scandlines promach pojawią się nowe pędniki. Pierwszą jednostką należącą do przewoźnika, która została wyposażona w nowe urządzenia, jest Schleswig-Holstein. Wkrótce zmiany zostaną wprowadzone też na kolejnych statkach.
Nowoczesne i zaawansowane pod względem technologicznym pędniki wyprodukowane zostały przez firmę Kongsberg Maritime. Pierwszym promem, który został poddany procedurze, jest Schleswig-Holstein. Montaż nowych pędników na promie przeprowadzony został w gdańskiej stoczni Remontowa. Finalnie modernizację przejdą wszystkie cztery promy obsługujące połączenie Puttgarden-Rødby.
Innowacyjne pędniki, które zamontowane zostaną na jednostkach Scandlines, pozwalają na zredukowanie poziomu wibracji pod wodą oraz ograniczenie hałasu. Przeprowadzona zmiana przyczyni się do zmniejszenia oddziaływania działalności operacyjnej przewoźnika na środowisko morskie, w tym na żyjące tam zwierzęta, które są szczególnie wrażliwe na nadmierny hałas generowany przez statki.
Wymiana pędników stanowi kolejny etap wprowadzonych przez Scandlines zmian, które uczynić mają jego działalność bardziej przyjazną środowisku. Jak poinformował przewoźnik, remont ten to element realizowanej wciąż przez armatora strategii Zero Emission.
„Nowe pędniki będą produkować mniejszy hałas i przyczynią się dalszej redukcji emisji CO2” - poinformowała firma Scandlines w komunikacie.
Po wymianie pędników na promie Schleswig-Holstein, kolejne trzy promy doczekają się modernizacji w 2020 r. Wartość całej inwestycji zamknie się w kwocie 13 milionów euro.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Prom Varsovia w barwach POLSCA Baltic Ferries wrócił już na swoją linię
Światowy Dzień Oceanów – IMO wzmacnia ochronę środowiska morskiego
Centrum Techniki Okrętowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśniają współpracę
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”