Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w środę na szczycie NATO w Ankarze, że prawdopodobnie jeszcze tego dnia wieczorem wojsko amerykańskie przeprowadzi kolejne ataki na Iran. Trump zagroził też przywróceniem blokady Iranu.
– Wczoraj mocno ich uderzyliśmy, bardzo, bardzo mocno, prawdopodobnie znowu mocno ich uderzymy dziś wieczorem. Ostrzegam, że dziś mocno ich uderzymy, ale zobaczymy, jak to się potoczy – powiedział Trump podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na marginesie szczytu NATO w Ankarze.
Prezydent USA powiedział też, że może przywrócić blokadę morską Iranu, zaznaczając, że będzie ona dotyczyć tylko irańskich portów.
– Oni mogą podłożyć miny, jeśli będą w stanie (...) ale to trudne, bo eliminujemy te ich małe łódki za pomocą tej samej broni, którą eliminujemy baronów narkotykowych i ich łódki - powiedział. Trump relacjonował, że podczas szczytu NATO państwa europejskie zadeklarowały wysłanie trałowców, ale dodał, że nie są one potrzebne.
– Nie potrzebujemy ich teraz, miny zostały w większości oczyszczone, chociaż oni (Irańczycy) mogą spuścić jeszcze więcej – ocenił.
Mówiąc o wtorkowych uderzeniach na Iran, będących odpowiedzią na ataki Iranu przeciwko statkom handlowym w cieśninie Ormuz, Trump oraz szef Pentagonu Pete Hegseth mówili, że poza łodziami wojsko uderzyło w podziemne magazyny dronów i pocisków, obronę wybrzeża, radary, stacje obserwacyjne oraz instalacje na wyspie Chark, lecz nie instalacje naftowe. Hegseth zapowiedział głębsze uderzenia „na rozkaz prezydenta”.
Podobnie jak wcześniej podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, Trump wyrażał złość na postawę Irańczyków, twierdząc, że są niehonorowi i że choć negocjacje będą prowadzone dalej, to wątpi w ich powodzenie.
– Nie wiem, czy będziemy mieli układ. Może po prostu zrobimy to bez dealu, bo tak jest łatwiej – dodał.
Prezydent USA twierdził, że Iran - w jednym momencie określił to państwo jako „Islamską Republikę Japonii” – prosił o „timeout” na „pogrzeb Chomeiniego” (chodziło o zabitego przez Izrael przywódcę Alego Chameneiego) i prosił, by nie zabijać irańskich decydentów na pogrzebie, lecz mimo to sam zaatakował w tym czasie statki handlowe.
– To źli ludzie, chorzy ludzie, naprawdę, psychicznie chorzy ludzie – mówił Trump.
Wcześniej w środę, przed rozpoczęciem drugiego dnia szczytu w Ankarze, Trump stwierdził, że jego zdaniem wstępne porozumienie pokojowe z Iranem przestało obowiązywać. Dodał, że nie chce mieć nic do czynienia z Irańczykami.
Pytany później – podczas spotkania z prezydentem Syrii Ahmedem asz-Szarą – jak ma zamiar wobec tego pozbawić Iran zapasów wzbogaconego Iranu, Trump odparł, że nie zamierza tego robić teraz, bo zapasy te są pogrzebane w tunelach.
– Wejdę wtedy, kiedy oni zostaną kompletnie wyeliminowani (...) albo zawrzemy porozumienie – powiedział.
Do amerykańskich ataków na Iran doszło w nocy z wtorku na środę. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że amerykańskie siły rozpoczęły uderzenia w odpowiedzi na niedawne irańskie ataki na statki handlowe.
Tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni podpisane w połowie czerwca między USA a Iranem, przy mediacji Pakistanu, miało zapewnić 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałego porozumienia, jednak pośrednie rozmowy w Katarze zakończyły się w zeszłym tygodniu bez żadnego postępu, a we wtorek amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły nową falę ataków na Iran.
Oskar Górzyński (PAP)
osk/ zm/
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe
USA ponownie atakują Iran. Odpowiedź na ataki na statki
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie